Wspomnienia z pielgrzymki do Ziemi Świętej

Napisał: Antoni Wierzchosławski

 

Lubię podróżować i kilka już krajów w Europie zwiedziłem. W 1984r. byłem w Rzymie z pielgrzymką  Kości

oła Matki Boskiej Niepokalanej w Nowym Sączu (w budowie), m.in. na grupowej audiencji u Ojca Św. Jana Pawła II oraz kilku innych miejscowościach we Włoszech (Wenecja, San Marino, Monte Cassino, Florencja, Bolonia, Padwa, Triest). Po powrocie pomyślałem sobie, żeby Dobry Bóg pozwolił mi jeszcze w mym życiu odbyć pielgrzymkę do Ziemi Świętej. I oto moje pragnienie spełniło się! Za możliwość odwiedzenia miejsc świętych dziękuję Bogu i memu przyjacielowi Tadziowi Sosze z Warszawy, z którym we wrześniu 1992r przypadkowo spotkałem się w Nowym Sączu. On mnie powiadomił, że wybiera się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej i Egiptu. Prosiłem go o dowiedzenie się, czy jest możliwość zapisania mnie na nią. I była! Pielgrzymkę obejmującą trzy grupy A, B, C po 50 osób każda, zorganizowało Biuro Pielgrzymkowe 00 Pallotynów przy Sekretariacie d/s Apostolstwa (Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego) w Warszawie za pośrednictwem Kościelnej Agencji Pielgrzymkowej "Nomada" w Warszawie, Mokotowska 43. Głównym przewodnikiem grupy A był Pallotyn ks. Roman Tkacz SAC, który głosił nam piękne i głębokie katechezy na Mszach św. Ja wraz z przyjacielem Tadeuszem Sochą i jego żoną Jadwigą zostałem przydzielony do grupy C, której przewodnictwo objął w Kairze ks. Andrzej (nazwiska nie pamiętam). W Palestynie nawiedziliśmy miejsca święte, gdzie rozbrzmiewały głosy Proroków, gdzie Chrystus się narodził, żył, umarł i powstawszy zmartwych wstąpił do nieba. Obecność Chrystusa uczyniła tę ziemię Świętą i Błogosławioną dla chrześcijan i całego rodzaju ludzkiego. Na Synaju pod Górą Mojżeszową rozmyślaliśmy o przedziwnych dziejach i losach narodu izraelskiego. Po wyjściu z Egiptu tu przebywał on przez wiele lat i tu Bóg zawarł przymierze z Izraelem nim wprowadził go do Ziemi Obiecanej. Uczestnictwo w pielgrzymce przyjąłem jako wyraz świadectwa mojej wiary i okazania miłości względem Boga, który w Betlejem stał się Dzieckiem, w Nazarecie żył jako Młodzieniec i Rzemieślnik, w Galilei i Judei - był Boskim Nauczycielem i Cudotwórcą, a w Jerozolimie stał się naszym Odkupicielem - Zbawcą i założycielem Kościoła na ziemi. Bezpośredni kontakt z miejscami, gdzie "Słowo stało się Ciałem i mieszkało między nami" pogłębiło nasze przeżycia religijne i pozwoliło na zapoznanie się z historią, kulturą i osiągnięciami narodów, które odwiedziliśmy.

^ w górę ^

Dzień pierwszy - 27.10.92r. (wtorek)

Program:

zbiórka na lotnisku, przelot samolotem na trasie Warszawa - Kair, zakwaterowanie w hotelu, zwiedzanie miasta - Cairo Tower, Msza św. Zbiórkę na lotnisku przy Terminalu I wyznaczono nam o godz. 6.00. Po krótkim zapoznaniu się z organizatorami zostajemy podzieleni na grupy (ja do grupy "C"). Otrzymujemy znaczki Krzyża Jerozolimskiego i broszurkę "Dziennik pielgrzymki". Po odprawie paszportowo - celnej odlatujemy o godz. 8.00.

 

Lot był spokojny na wysokości 9000m, śniadanie dobre i obfite. Do Kairu przylatujemy o godz. 12.30 wg. czasu miejscowego, więc zegarki przesuwamy o jedna godzinę naprzód. Port lotniczy w Kairze jest nowoczesny, pomieszczenia są obszerne i funkcjonalne. Nad całością zabudowań góruje wieża kontrolna. Po odprawie paszportowo - celnej w poczekalni odbierają nas dwaj księża: przewodnik ks. Andrzej i ks. Jacek. Wyjeżdżamy do miasta, do hotelu "Rehab" gdzie w pokoju nr 605 zamieszkałem z p. Władysławem Modzelewskim i p. Jerzym Jaworskim. Obiad mamy w hotelu o godz. 14.30 i po krótkim odpoczynku zwiedzamy okoliczne ulice. 0 godz. 17.30 wyjeżdżamy autobusem na zwiedzanie miasta. Przejeżdżamy przez centrum Kairu, zabudowane wielkimi gmachami rządowymi i hotelami. Ruch na ulicach jest ogromny. Przejście przez ulicę jest bardzo trudne gdyż płynące i wciąż trąbiące strumienie samochodów nie zatrzymują się na przejściach dla pieszych. Kair jest 15 milionową metropolią, otoczoną licznymi przedmieściami, które zostały wchłonięte przez miasto. Miasto rozbudowuje się z rozmachem. Na każdej ulicy widać nowe, wysokie budowle. Ulice są szerokie, pełne jaskrawych reklam, sklepów i kin. Jest to miasto jednocześnie młode i stare. Będziemy podziwiać warowne mury, hałaśliwe bazary z najbardziej znanym Khan Al Khalili, wysokie kopuły licznych średniowiecznych meczetów i wieżyczki minaretów. Bogactwo i nowoczesność miesza się z biedą i brudem. Boczne ulice, a przy takiej jest nasz hotel, pełne są śmieci i gruzów. Na trawnikach koczują tu ubodzy ludzie, śpiąc na kocach lub w skleconych budach. Wielu nosi tradycyjne stroje arabskie - halabije. Dojeżdżamy do Az Zamalik wyspy na Nilu, którą z wybrzeżem łączą wielkie mosty. Na wyspie znajduje się park, chętnie odwiedzany przez mieszkańców. Są tu także muzea, kluby sportowe, wielkie akwarium oraz wiele ambasad i konsulatów. Jest tu również polska ambasada. Na wyspie wznosi się wieża widokowa w kształcie lotosu zbudowana z różowego granitu w 1961r. Ma 187m wysokości (60 pięter). Ona jest celem naszej podróży. Pomieszczenia poczekalni wyłożone są wspaniałymi mozaikami przedstawiającymi folklor i dorobek kraju. Na 14 piętrze wieży znajduję się obrotowa restauracja, a na 15 - tym bar. Z tarasu wieży roztacza się wspaniały widok na rozległą, panoramę Kairu, którą podziwiamy robiąc zdjęcia. Po zwiedzeniu Cairo -Tower jedziemy do sióstr Franciszkanek na Mszę św. o godz.19.00. Ponieważ kościół sióstr został uszkodzony podczas ostatniego trzęsienia ziemi Msza św. dla wszystkich grup odbywa się w sali wykładowej szkoły, którą prowadzą siostry. Ponieważ czekamy na inne grupy siostry częstują, nas wodą. Po Mszy św. powracamy do hotelu i jemy kolacje o godz. 21.00. Po kolacji przygotowujemy się na wyjazd do Izraela w dniu następnym. Wszystkie bagaże zabieramy ze sobą.

^ w górę ^

Dzień drugi - 28.10.92r. (środa)

Program:

przejazd autobusem do Jerozolimy (Kanał Sueski-prom)

 

Po pobudce o godz. 5.30, jemy śniadanie o godz. 6.00 i uczestniczymy we Mszy św. o godz. 6.30 u ss. Franciszkanek. Potem odjeżdżamy. Długo czekamy na rogatkach miasta, skąd ma nas konwojować patrol wojskowy ze względu na zamachy na turystów. Dziś jest św. Tadeusza więc składam życzenia imieninowe koledze Tadziowi Sosze. W czasie jazdy życzenia składa mu ks. Andrzej a my śpiewamy "Sto lat". Podróż poprzez wschodnią pustynię jest bardzo monotonna. Wokół piaski i wydmy, tu i ówdzie kępki krzewów. Wzdłuż drogi aż do granicy izraelskiej biegnie wodociąg. Przy wodopojach i studzienkach widzimy gdzieniegdzie stadka owiec, kóz, parę wielbłądów i grupki ludzi. Co jakiś czas spotykamy osiedla Beduinów opuszczone lub zamieszkałe, składające się z małych domków z płaskimi dachami. Mijamy też od czasu do czasu oazy z palmami i stawami. 0 godz. 9.50 następuje wymiana konwoju. Krótki postój mamy w Ismaili. Tutaj na targowisku można było kupić u Arabów kartki widokowe i papirusy. Ja kupiłem dwa papirusy za 1$. Stąd kierujemy się na północ i w mieście Kantara przeprawiamy się promem poprzez Kanał Sueski. Dalej jedziemy przez jałową pustynię, rozległe piaski, na których gdzie ­ niegdzie widać ślady kampanii wojennej. W końcu docieramy do miasta Al Arish - stolicy Synaju położonej nad Morzem Śródziemnym. Są tu piękne plaże i wille. W języku arabskim nazwa miasta oznacza "szałas". Tu wg. tradycji patriarcha Jakub miał się zatrzymać i odpoczywać w drodze do Egiptu. O godz. 12.30 dojeżdżamy do egipskiego przejścia granicznego. Odprawa trwa godzinę gdyż urzędnicy nie spieszą się i kilkakrotnie nas kontrolują,. Na izraelskim przejściu granicznym Rafah odprawa trwa też godzinę. Żydzi skrupulatnie sprawdzają paszporty i prześwietlają, bagaże. Z Kairu do Rafah przejechaliśmy ok. 360 km, a do Jerozolimy mamy jeszcze ok. 300 km. Dalej jedziemy starożytna "Via Maris" do Gazy, która liczy ok. 200 tys. mieszkańców i jest największym skupiskiem palestyńskim. Strefa Gazy przed 1967r. należała do Egiptu. Dalej mijamy Aszkelon ośrodek przmysłowo-handlowy oraz luksusowe kąpielisko. Następnie skręcamy na szosę do Jerozolimy. Tu kończy się równina i rozpoczynają się góry. Jedziemy przez miejscowości biblijne. Przy pięknej pogodzie i pełni księżyca, pod którym świeci gwiazda, chyba Venus, przyjeżdżamy o godz. 18.00 do hotelu "Mount 0lives" w Jerozolimie. Otrzymujemy pokój 2-osobowy z p.Modzelewskim, z widokiem na ruiny świątyni. 0 godz. 19.00 jemy smaczną kolację, a potem mały spacer w towarzystwie pp. Sochów do pobliskiego ogrodu oliwnego. Stąd rozciąga się piękny widok na błyszczącą światłami Jerozolimę ( hebr. Jeruszalaim, arab. Al Quds tzn. święta). Miasto położone jest na wysokości 770m n. p. M.Śródziemnego, dzieli się na Stare i Nowe Miasto. Stare Miasto jest otoczone murami. Rozpościera się na dwóch wzgórzach podzielonych doliną Tyropeon częściowo dziś zasypaną. Posiada ono cztery dzielnice: chrześciańską (płn. - zach.), ormiańską (płd. - zach.), muzułmańską (płn. - wsch.) i żydowską (płd. - wsch.). Obecne mury pochodzą z XVI w., z czasów Sulimana Wspaniałego. Jest w nich 7-em bram: na zach. Jafy (Hebron), na płd. Dawida i Mugrabinów, na wsch. św. Szczepana (Marii), a na płn. brama Heroda, Damasceńska i Nowa. Ulice są wąskie i kręte, często przechodzą w schody, korytarze i łuki. Poza murami znajduje się nowe miasto o pięknych alejach. Ma ono charakter europejski i duży rozmach urbanistyczny. Są tu liczne budynki publiczne, bankowe, turystyczne i kulturalne. Jerozolima była 17-cie razy burzona i 18-cie razy odbudowywana. Obecnie liczy 300.000 mieszkańców.

^ w górę ^

Dzień trzeci - 29.10.92r. (czwartek)

Program:

Msza św. - Bazylika Getsemani - Góra Oliwna - Kaplica Wniebowstąpienia, Kościół "Pater Noster", Kościół "Dominus Flevit" - Getsemani - Bazylika Grobu i Wniebowzięcia NMP - Dolina Cedronu - Kościół św. Piotra " in Gallicantu " ( kur zapiał ) – Wieczernik

 

Po śniadaniu o 7.30 wyjeżdżamy autobusem na Mszę św. do Bazyliki Getsemani (tzn. tłocznia do oliwek). Oczekując na przybycie pozostałych grup naszej pielgrzymki spacerujemy po Ogrodzie Oliwnym, który tworzy 8 bardzo starych drzew oliwnych. Mogły one wyróść z tych samych korzeni drzew z czasów Chrystusa. Oliwki z tamtego czasu, w cieniu których modlił się Jezus wycięli Rzymianie podczas oblężenia Jerozolimy w roku 70 na budowę wież i machin oblężniczych. Ruiny pierwotnych Kościołów wzniesionych na tym miejscu (Teodezjusza, Krzyżowców) nabyli w XVII wieku oo. Franciszkanie i po I wojnie światowej wybudowali świątynie wg. projektu arch. Barluzziego. Z uwagi na udział wiernych z licznych krajów w ufundowaniu tej świątyni nazywana ona też jest "Bazyliką wszystkich narodów". Używana jest też nazwa Bazyliki Agonii - Konania. W bazylice panuje półmrok. Pogłębia go również ciemna tonacja całego wystroju, gdyż przez alabastrowe okna przedostaje się mało światła; 6 kolumn podtrzymuje  12  kwadratowych sklepień -  kopuł,  które  symbolizują Pana Jezusa i jego uczniów. Fiolet i złoto stropu wywierają wrażenie smutku. Naga, duża skała przed ołtarzem głównym oraz mozaika w absydzie ołtarza głównego uprzytomniają modlitwę Jezusa przed czekającą Go męką i obawę przed śmiercią. Piękna mozaika w lewej absydzie przedstawia tłum ludzi i żołnierzy oraz Judasza całującego Pana Jezusa. Mozaika w prawej absydzie obrazuje moment gdy P. Jezus wypowiada słowa "jam jest", a żołnierze upadają na ziemię powaleni słowami Jezusa. Ta ostatnia mozaika ufundowana została ze składek żołnierzy i uchodźców polskich, którzy przebywali w Palestynie w czasie II wojny światowej. Mozaika na posadzce  jest  wierną rekonstrukcją mozaiki  bizantyjskiej,  której fragmenty widać w szklanych otworach. Podczas Mszy św. koncelebrowanej przez naszych księży gorąco modlimy się przed skałą agonii i przeżywamy cierpienia Jezusa. Po wyjściu z bazyliki rozpoczynamy zwiedzanie Jerozolimy od Góry Oliwnej. Góra składa się z 3 szczytów: płn. Viri Galilei (815m), środkowego gdzie P. Jezus wstąpił do Nieba (808m) i południowego zwanego też Górą "Zgorszenia", od kultu bożków pogańskich czczonych przez cudzoziemskie żony Salomona. Kaplica Wniebowstąpienia - znajduje się tuż obok naszego hotelu. Miejsce wniebowstąpienia określone jest w Dziejach Apostolskich jako oddalone od Jerozolimy o odległość " drogi szabatowej" (ok. 1.8 km ) tj. takiej jaką wolno było Żydowi przejść bez pogwałcenia odpoczynku szabatowego.  Na szczycie tej góry pobożna matrona rzymska Pomenia wybudowała w  376r. rotundę z otwartą kopułą. Zniszczyli ją Persowie a częściowo odbudowali Krzyżowcy na planie ośmiokąta.  Niedokończoną, Saladyn zamienił w meczet w 1187r. i zwieńczył ciężką kopułą. Wewnątrz kaplicy jest kamień  na którym wg. tradycji można widzieć odciśniętą prawą stopę Chrystusa. Lewą stopę muzułmanie, którzy wierzą także w Wniebowstąpienie  proroka  Jezusa  przenieśli  do  meczetu  El  Aksa. Chrześcijanie, oo. Franciszkanie odprawiać mogą tu liturgię tylko w Święto Wniebowstąpienia. Poza tym mogą to miejsce nawiedzać. Klasztor "Pater Noster" - wzniesiony jest nad grotą gdzie wg. tradycji Jezus nauczał apostołów tej modlitwy. Nad tą grotą cesarz Konstantyn i jego matka Helena wznieśli bazylikę zwaną Eleoną.  Zniszczyli  ją Persowie w 614r., a odbudowali Krzyżowcy jako Bazylikę Modlitwy Pańskiej (Pater Noster). W ruinach jej znaleziono tablicę z tekstem tej modlitwy w języku hebrajskim i greckim. Muzułmanie ponownie zniszczyli świątynię w 1187r. Dopiero pod koniec XIX wieku księżniczka francuska wykupiła teren dawnej Eleony i  założyła tu klasztor Karmelitanek.  W wirydarzu klasztoru na ścianach znajdują się majolikowe tablice z tekstem "Ojcze nasz" w 45 językach, także polskim. Tablicę w języku polskim ufundowała IV  Brygada  Strzelców  Karpackich  w  1943r.   Pod  prezbiterium niedokończonej świątyni znajduje się Grota Pouczeń (krypta "Credo"), gdzie  mieli  spotkać  się  Apostołowie  by  zebrać  artykuły  Składu Apostolskiego). Panorama Jerozolimy - miejsce widokowe znajduje się na końcu Góry Oliwnej. Roztacza się stąd wspaniały widok na Jerozolimę i dalszą okolicę. Zbocza Góry Oliwnej służyły Izraelitom za cmentarz i do dziś jest ono uważane za szczególnie honorowe miejsce spoczynku. Za miejsce grobowe Żydzi płacą 10.000$. Góra Oliwna jest tak dla Żydów jak i Arabów górą świętą. Jezus podczas pobytu w Jerozolimie spędzał noce w ogrodzie na stokach tej góry. Mogła to być posiadłość krewnych lub bliskich Jezusa. Zrobiliśmy tu wspólne pamiątkowe zdjęcie na tle panoramy miasta (ks. Andrzej na wielbłądzie). Kaplica "Dominus Flevit" (Pan zapłakał) - upamiętnia płacz Chrystusa nad Jerozolimą i jej losem, który ją czekał za to, że nie przyjęła Go jako Mesjasza. Zdarzyło się to przed Jego triumfalnym wjazdem do miasta w niedzielę poprzedzającą Jego mękę i śmierć (Łk 19, 41 - 44). Swą architekturą (arch. Barluzzi) przypomina łzę. Kaplica należy do 00. Franciszkanów.  Zbudowana  została  w  1955r. Płaskorzeźby na ścianach wewnątrz przedstawiają płacz Chrystusa oraz oblężenie miasta w 70r. Mozaika nad ołtarzem przedstawia panoramę miasta. W tylnej części kaplicy znajdują się fragmenty absydy i mozaik ze świątyni bizantyjskiej, która stała w tym miejscu. Mozaiki znajdujące się na zewnątrz pochodzą też z tej świątyni. Przy wejściu na teren świątyni oglądamy wykopaliska po cmentarzach tzw. groby piecowe (Kochim - hebr.) z symbolami żydowsko - chrześcijańskimi oraz arkosolia - nisze grobowe w formie łuku z III i IV w. Poniżej "Dominus Flevit" jest cerkiewka św. Magdaleny zbudowana przez cara Aleksandra III w 1888r. Mijamy ją i dochodzimy do Bazyliki Grobu i Wniebowzięcia NMP. Bazylika Grobu i Wniebowzięcia NMP - wejście do  tego średniowiecznego Kościoła zdobi portal gotycki z XII w. Za nim jest mały dziedziniec, skąd 47 kamiennych schodów prowadzi w dół do komory grobowej, gdzie złożono Niepokalaną na krótki sen wg. apokryfu z III w.  "Zaśnięcie NMP" (Transitus Mariae). Maria miała zostać pochowana na polecenia Jezusa w Getsemani. Trzeciego dnia po złożeniu ciała Marii do grobu wykutego w skale Apostołowie znaleźli nie ciało, lecz kwiaty wydające cudowny zapach. Jej grób stał się sanktuarium Jej Wniebowzięcia. Obecna kaplica podobnie  jak w grobie Chrystusa jest  zastępcza.  Pierwotna była monolitem w którym wykuta była nisza grobowa ze skały. Obecnie fragment oryginalnej  skały grobu ma  formę  sarkofagu.  Kaplica  należy  do prawosławnych Greków a ołtarz za kaplicą do Ormian.  Katolicy mogą sprawować  tu kult tylko trzy razy do roku; w tym 15 sierpnia. Wąskie schody po przeciwnej stronie wejścia prowadziły do kościoła górnego, który został zburzony przez Persów w  614r. Po jego odbudowaniu przez Krzyżowców został ponownie zniszczony w XII w. przez żołnierzy Saladyna, którzy użyli materiałów z niego do budowy murów miejskich. Ocalała jedynie krypta ze względu na cześć żywioną przez Muzułmanów dla matki Jezusa — proroka.   Wyrazem tej czci jest mihrab, nisza modlitewna wydrążona w ścianie obok kaplicy grobu. W XIV w. Franciszkanie wykupili ruiny i dolny kościół. W 1575r. Grecy siłą weszli w posiadanie kościoła. Wychodząc z powrotem po schodach,  w lewej niszy mijamy kaplicę św. Joachima i Anny, rodziców NMP, a po prawej kaplicę św. Józefa w których są grobowce krewnych króla Baldwina. Po wyjściu z Bazyliki idąc dalej w kierunku Bazyliki Konania mijamy resztki średniowiecznego Kościoła Najświętszego Zbawiciela i skałę z grotą Getsemani. Przy niej wg. tradycji Jezus powiedział do Piotra, Jakuba i Jana: "Zostańcie tu i czuwajcie". Tu po powrocie został pojmany. Przechodzimy przed Bazyliką Konania i skręcając w prawo schodzimy w dolinę Cedronu, która oddziela Jerozolimę od Góry Skopus i Góry Oliwnej. Środkowy odcinek, równoległy do murów miasta został nazwany przez Tradycję wyrosłą z proroctwa Joela Dolina Józefata. Żydzi zabiegali o możność wiecznego spoczynku na stokach tej doliny, gdyż stad ma się rozpocząć zmartwychwstanie umarłych. Idąc wzdłuż Cedronu, spotykamy zaraz za mostem w lewo grupę grobów Absaloma, Józefata, św. Jakuba i Zachariasza z I w. przed Chrystusem. W rzeczywistości nie należały one do żadnej z tych osób, a w grobach Absaloma i Zachariasza nikt nie był pochowany. Były one pomnikami pamiątkowymi ku czci osób spoczywających obok w grobowcach. Być może Jezus miał na myśli te groby, gdy mówił do uczonych w piśmie i faryzeuszy: "Biada wam obłudnicy, bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych" (Mt 23). Grób Absaloma jest najbardziej charakterystyczny. Jest on wykutym w skale sześcianem, zakończonym strzelistą wieżyczką na wzór odwróconego lejka, upiększony ornamentami greckimi i egipskimi. Z tyłu za tym grobem znajduje się wykuty w tej samej skale grobowiec Józefata, złożony z kilku komór. Grobowiec Jakuba Młodszego zwany po arab. "sofa faraona" był grobowcem kapłańskiej rodziny Bene Chezir, o czym świadczy napis hebrajski na doryckim architrawie podtrzymywanym przez 2 kolumny i 2 pilastry. Wewnątrz znajdują się liczne komory grobowe. Do przedsionka prowadzą schody wykute w skale. Natomiast drugie schody otwierają się na pomnik, zwany dziś grobem Zachariasza, który był uzupełnieniem grobowca wyżej wymienionej kapłańskiej rodziny. Jest on nakryty zwieńczeniem na kształt piramidy. Zwieńczenie, to nefesz czyli dusza, która jest symbolem życia pozagrobowego. Grobowce te służyły mnichom jerozolimskim jako cele. Wg. legendy jeden z mnichów w grobowcu rodziny kapłańskiej Bene Chezir znalazł trzy szkielety, które uznano za szczątki Jakuba oraz kapłanów Zachariasza i Szymona. Stąd pochodzą nazwy tych obiektów. Idąc dalej, u stóp wzgórza Ofel na którym wznosiło się miasto Dawida znajduje się grota skąd wytryska jedyne źródło Jerozolimy zwane źródłem NMP. Utożsamiane jest ono z biblijnym Gihronem przy, którym został namaszczony król Salomon. Nazwa źródła jest echem proroctwa Izajasza, które powiedział przy tym źródle o "Pannie, która pocznie i porodzi syna i nazwie go imieniem Emanuel". Do źródła schodzi się po 24 stopniach. Woda wypływa ze skały dwa razy dziennie z przerwami. Badania archeologiczne wykryły urządzenia hydrauliczne, które zaopatrywały miasto w wodę na wypadek oblężenia. Idąc wzdłuż koryta potoku mijamy zielone ogrody, biblijne ogrody królewskie i dochodzimy do sadzawki Siloe. Zbudowana ona została przez króla Izachiasza do zbierania wody ze źródła NMP spływającej kanałem wykutym w skale. Dla chrześcijan jest ona droga z racji cudu uzdrowienia ślepego od urodzenia przez Jezusa. Jezus kazał mu obmyć się w tej wodzie. W V wieku wzniesiono tu bazylikę, której ślady odkryto w końcu XIX w. Była ona trzynawowa, a sklepienie podtrzymywały 4 filary. Schodziło się doń schodami o 16 stopniach. Obecna sadzawka jest 16m długa, 5m szeroka i 6m głęboka. Niedaleko sadzawki  Siloe  znajduje się kościół  pod wezwaniem św. Piotra  "in Gallicantu" tzn.  kogut zapiał,  który należy do 00. Asumpcjonistów. Zbudowany został w 1921r. Uważa się, że w tej okolicy znajdował się pałac Kajfasza, gdzie Piotr zaparł się trzy razy Jezusa (Mt. 26,69-75). Zbudowany na tym miejscu kościół był kilkakrotnie burzony.  Obecny kościół zbudowany na planie krzyża greckiego  wznosi się nad grotą w której zamknięty był Jezus w noc poprzedzającą mękę,  gdyż wyrok Sanhedrynu musiał być potwierdzony przez Piłata.  W pobliżu kościoła odkryto drogę z kamiennymi schodami z I w., którą szedł Chrystus z uczniami z Wieczernika do Getsemani. Idąc dalej na południe schodzimy do zbiegu trzech dolin: Cedronu, Tyropeonu i Ge Hinom - Gehenna.  Ta ostatnia opasuje Jerozolimę od zachodu i południa.  Była doliną przeklętą przez proroków,  gdyż w czasach kananejskich na ołtarzu bożka Molocha składano tu w ofierze całopalenia dzieci. Stąd wyrażenie "Gehenna" było synonimem piekła. Mówi o tym św. Łukasz: "Lepiej jest jednookiemu wejść do Królestwa niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do Gehenny ognia" (Łk.  12 - 451). Na południe od tej doliny znajduje się Góra Złej Rady. Wg. tradycji tutaj w pałacu Kajfasza członkowie Sanhedrynu naradzali się nad zgładzeniem Jezusa  (J  11,47-50).  Tutaj  też  znajduje  się  pole  kupione  przez arcykapłanów za 30 srebrników Judasza zwane Hakeldamma tj. Pole Krwi. Było i jest to miejsce przeznaczone do grzebania cudzoziemców i umierających w Jerozolimie pielgrzymów. W pobliżu są dwie groty: św. Onufrego i Apostołów.  W tej ostatniej mieli się skryć Apostołowie podczas procesu Jezusa. Na zboczu doliny są liczne grobowce wykute w skale, które służyły eremitom za groty. Po zwiedzeniu kościoła "in Gallicantu" idziemy do Bramy Dawida lub inaczej zwanej Bramy Syjońskiej, która zbudowana jest w kształcie litery L, co miało ułatwiać obronę. Brama nosi ślady walk z 1948 i 1967r. Od bramy Dawida udajemy się do sanktuariów na Górze Syjonu. Wieczernik. Z uliczki znajdującej się w sąsiedztwie Bazyliki Zaśnięcia NMP wchodzimy na niewielki dziedziniec. Należy on do szkoły Talmudu, skąd schody prowadzą na piętro do "sali na górze" czyli miejsca uznawanego za Wieczernik ("Matkę Wszystkich Kościołów"). Tu po raz pierwszy odprawione zostało Misterium Eucharystyczne - Ostatnia Wieczerza (Mt 26,27-28). Tu również Chrystus ukazał się uczniom po Swym Zmartwychwstaniu, bo oni przestraszeni schronili się tu w ten niedzielny wieczór z obawy przed Żydami. Wtedy ustanowiony został Sakrament Kapłaństwa Nowego Zakonu ("którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone" J,20,19-23). Tu powtórnie po ośmiu dniach ukazał się zgromadzonym uczniom by pokarać niedowiarstwo Tomasza. Tutaj Szymon Piotr wykonując po raz pierwszy Urząd Chrystusowego Namiestnika zwołał wspólnotę uczniów (120 osób) by wybrać Macieja jako następcę Judasza. Tutaj uczniowie z Najświętszą Marią Panna, pobożnymi niewiastami i innymi wyznawcami trwali na modlitwie aż do Pięćdziesiątnicy, kiedy zstąpił do nich Duch Święty. Tutaj też gromadzili się w każdy pierwszy dzień tygodnia - niedzielę, aby modlić się. Tutaj wg. tradycji mieszkała Maria po zmartwychwstaniu Syna i tutaj zasnęła zanim została wzięta do Nieba z Góry Oliwnej. Dzisiejszy budynek odbudowany w XIV w. zachowuje dawny piętrowy układ. Sala na górze (15.3m x 9.4m) wspiera się na 3 kolumnach, które dzielą ją na 2 nawy o 3 arkadach i 3 oknach. Pilastry w ścianach odpowiadają 3 kolumnom. Kapitele kolumn, sklepienia krzyżowe, arkady i kolumienki w oknach są w stylu gotyckim. Całe wnętrze wzbudza przygnębienie ze względu na zaniedbany wygląd. Chrześcijanom nie pozwala się na prace renowacyjne. W 1928r. w południową ścianę wbudowano mihrab (niszę modlitewną) zmieniając tę salę na meczet. Wychodząc z Wieczernika zaśpiewaliśmy "Wielbimy Ciebie". W głębi sali są schody (8 stopni), które prowadzą do dolnej kaplicy. Krzyżowcy umieścili tu symboliczny grobowiec (cenotaphium) dla uczczenia króla Dawida w nawiązaniu do istniejącego tu poprzednio pomnika. Choć tradycja o zlokalizowaniu tu grobu Dawida nie ma uzasadnienia historycznego (gdyż grób króla Dawida winien się znajdować w płd. części góry Ofel) - to Żydzi ozdobili tę salę swymi emblematami religijnymi, czyniąc ją celem pielgrzymek i ośrodkiem kultu narodowego. Sala dolna dzieli się też na 2 części - w jednej Żydzi modlą się, w drugiej przechowują swoje święte księgi (Tora). Przed wejściem należy nałożyć na głowę "kapi". Rzekoma obecność grobu króla Dawida przyczyniła się do odebrania przez muzułmanów w 1551r. Wieczernika Franciszkanom, gdyż czczą oni Dawida jako jednego z proroków. Do 1948r. mieli oni wyłączną kontrolę nad Wieczernikiem, a chrześcijan wpuszczali za wysoką opłata,. Od 1948r. obiekt ten jest pod kontrolą władz Izraela, które pozwalają chrześcijanom na zwiedzanie, ale zabraniają odprawiania kultu. Zbliżył się wieczór i wracamy do hotelu. Do Bazyliki Zaśnięcia NMP znajdującej się w pobliżu pójdziemy w inny dzień.

^ w górę ^

Dzień czwarty - 31.10.92r. (piątek)

Program:

Betlejem -  Grota Mleczna -  Bazylika Narodzenia - Bazylika św. Katarzyny - Msza św. - zakupy w sklepach - Makieta Starego Miasta - Droga Krzyżowa - przejście przez miasto - sklep z diamentami i wyrobami ze złota.

 

Godz. 7.00 pobudka, następnie śniadanie i wyjazd do Betlejem o godz.8.45. Betlejem jest oddalone od Jerozolimy o 8 km (hebr. Beth Lahem tzn. Dom Chleba) położone jest 777m n.p.m. Przejeżdżamy przez Dolinę Gehenny, mijamy dworzec kolejowy i klasztor św. Eljasza. Tu miał odpoczywać Eljasz uciekając przed gniewem bezbożnej Izabel (1 Krl 19,1-8). Dalej mijamy Centrum Ekumeniczne Stolicy Apostolskiej w Tantur, oraz grób pięknej Racheli żony Jakuba. W tym niewielkim budynku z kopułą zmarła ona w drodze do Betlejem po urodzeniu Benjamina i tu została pochowana. Dojeżdżamy do Betlejem, które jest zbudowane na dwóch wzgórzach. Domy zbudowane są z białego i różowego kamienia, zbocza pokryte winnicami, gajami figowymi, migdałowymi i oliwkowymi. Na polach uprawia się pszenicę i jęczmień. Mieszkańcy miasta chrześcijanie i muzułmanie (ok.35 tys.) szczycą się swym pięknym wyglądem i strojami (zwłaszcza kobiet). Zajmują się oni rolnictwem, pasterstwem oraz wyrobem przedmiotów z masy perłowej i drewna. Betlejem jest sławne ze swej przeszłości biblijnej. Pradziad Dawida - Booz poślubił Moabitkę Rut, której historia idyllicznej miłości opisana jest w Starym Testamencie. Tu urodził się Dawid i został namaszczony na króla przez proroka Samuela. Tu prorok Micheasz zapowiedział przyjście Mesjasza w Betlejem. Św. Łukasz podaje historię przyjścia na świat Jezusa. Miejscem jego narodzin miała być grota, których jest tu wiele. Betlejem rozrastało się dzięki napływowi pielgrzymów. Cesarz Hadrian dla zatarcia kultu chrześcijańskiego wprowadził kult Adonisa, lecz cesarz Konstantyn przywrócił kult chrześcijański. Nad grotą na miejscu zburzonej świątyni pogańskiej wzniesiono pięcionawową bazylikę, która później częściowo zdewastowana, została ponownie odbudowana przez cesarza Justyniana. Persowie w 614r. oszczędzili bazylikę dzięki postaciom Trzech Króli na frontonie bazyliki, w których rozpoznali swych rodaków. Krzyżowcy wprowadzili kilka innowacji. Zamurowali dwa wejścia zostawiając dla lepszej obrony jedno wąskie i ciasne przejście. Fasadę wzmocnili przyporami, zbudowali wieżę i upiększyli grotę. Po okresie Krzyżowców Betlejem zdane na łaskę mahometan podupadło. W miejsce wypędzonych Augustianów przyszli Franciszkanie. Od XIV w. rozpoczyna się okres sporów o prawo własności do bazyliki pomiędzy Franciszkanami i prawosławnymi Grekami. Raz mają ja Grecy, a raz Łacinnicy. W 1717r. Łacinnicy wchodzą w posiadanie Groty i umieszczają nową gwiazdę ze srebra w miejsce zniszczonej z napisem: " Hic de Virgine Maria Jesus Christus natus est". Spotykało się to ze sprzeciwem Greków. Usunęli ja, ale musieli w końcu przywrócić. W 1757r. Franciszkanie utracili jednak bazylikę wraz z Grotą Narodzenia, którą zajęli prawosławni Grecy. Franciszkanom została tylko Kaplica Żłobka i prawo do procesji. Zwiedzanie Betlejem rozpoczynamy od Groty Mlecznej, która znajduje się niedaleko Bazyliki Bożego Narodzenia. Jest ona wykuta w białym tufie. Wg. tradycji Matka Boża zatrzymała się tu w drodze do Egiptu, aby nakarmić Dziecię. W czasie karmienia kropla mleka spadła na skałę, która stała się biała. Tu przychodzą matki, chrześcijanki i muzułmanki, prosząc Matkę Boża, aby im nie zabrakło pokarmu. Niedaleko groty jest kaplica poświęcona Oblubieńcowi NMP zwana Domem św. Józefa. Wg. tradycji jest to dom, w którym Święta Rodzina mieszkała po narodzeniu Dziecięcia. W czasie przybycia Mędrców ze Wschodu Święta Rodzina nie mieszkała już w grocie lecz "w domu" ( wg. św. Łukasza -"Mędrcy weszli do domu"). Bazylika Bożego Narodzenia. Przed bazyliką jest duży wyłożony płytami plac. Zajmuje on część pierwotnego atrium bazyliki Konstantyna na którym widoczne są otwory cystern, służących do zbierania wody deszczowej. Fronton świątyni pochodzi z czasów Justyniana. Były w nim trzy bramy. Dwie zostały zamurowano, z trzeciej pozostało niskie wejście dla obrony świątyni przed profanacjami muzułmanów, którzy wjeżdżali tu konno dla grabieży. Wejście prowadzi do przedsionka czyli kruchty i dalej przez piękne drewniane drzwi, rzeźbione przez artystów ormiańskich w 1227r. do wnętrza bazyliki. Jest ona 54m długa, 26m szeroka i 8m wysoka. Cztery rzędy kolumn korynckich z różowego kamienia dzielą, świątynie na pięć naw. Nawa poprzeczna (transept) zakończona jest półkolistymi absydami. Strop z odsłoniętymi belkami pochodzi z XVII w. Pokrycie dachu jest ołowiane. Na ścianach w nawie głównej i poprzecznej oraz na posadzce znajdują się fragmenty mozaik o motywach geometrycznych, a w prezbiterium spotykamy ptaki i winogrona. Mozaiki znajdują, się 80cm poniżej obecnego poziomu posadzki. Prezbiterium w formie krzyża łacińskiego znajduje się nad Grotą Narodzenia. Do niej prowadzą dwa wejścia z lewej i prawej strony prezbiterium. Grota ma 12m długości, 3.5m szerokości i 3m wysokości. Jest ona oświetlona lampami elektrycznymi oraz 53 lampami oliwnymi z których 19 należy do łacinników. Posadzkę groty pokrywają płyty marmurowe, a ściany tapety ogniotrwałe. Są tu dwie nisze. W pierwszej, w której Chrystus narodził się jest ołtarz, a pod nim 14-to ramienna gwiazda z napisem przypominającym genealogie Chrystusa: "Hic de Maria Virgine Jesus Christus natus est". Katolicy nie mają prawa celebrować przy ołtarzu Narodzenia, ponieważ opiekują się nim Grecy i Ormianie. Płoną tu tylko 4 - ry lampy oliwne. Po urodzeniu, Maria położyła Jezusa w żłobie. Kaplica żłobka jest w lewej płd. stronie groty. Jest ona wyłączną własnością Franciszkanów. Tu oddali Jezusowi hołd pastuszkowie. Opodal żłobka, znajduje się ołtarz poświęcony hołdowi Mędrców przy którym codziennie jest odprawiana Msza św. Do Bazyliki Bożego Narodzenia przylega Bazylika św. Katarzyny należąca do 00. Franciszkanów zbudowana w 1982r. Prowadzą do niej dwa wejścia: główne oraz drugie z Bazyliki Bożego Narodzenia. W noc Bożego Narodzenia odprawiana tu jest uroczysta Pasterka. My mieliśmy tu uroczystą Mszę św. w czasie której śpiewaliśmy kolędy. W bocznym prawym ołtarzu jest figura mojego patrona św. Antoniego do którego gorąco się pomodliłem. W prawej nawie tej Bazyliki jest zejście do drugiej części groty znajdującej się pod Bazyliką Narodzenia. W grocie tej jest kilka kaplic. Pierwsza poświęcona jest św. Józefowi dla upamiętnienia snu w którym zjawił się anioł, aby go ostrzec przed niebezpieczeństwem grożącym ze strony Heroda (Mt 2,13). Druga poświęcona jest Młodziankom, którzy pierwsi przelali krew za Chrystusa. Dalsze kaplice związane są ze św. Hieronimem, który w 384r. zamieszkał z kilkoma braćmi przy grocie Bożego Narodzenia. Tu przetłumaczył Pismo św. z hebrajskiego na łacinę tzw. Vulgata. Tu pisał komentarze do Biblii i polemiki z przeciwnikami. Ostatnią z kaplic to cela św. Hieronima. Przy niej kaplica św. Pauli i jej córki Eustachium, duchowej córki św. Hieronima, która ufundowała konwent. Tu są ich groby oraz grób św. Euzebiusza. Wychodząc z groty wracamy znów do Kościoła św. Katarzyny. Przed jego głównym wejściem jest średniowieczny wirydarz tzn. chiostro z pomnikiem św. Hieronima oraz resztkami murów bizantyjskich i średniowiecznych. Do bazyliki tej przylega Klasztor 00. Franciszkanów. Codziennie Franciszkanie udają się z procesją z kościoła św. Katarzyny do Groty Narodzenia i innych kaplic. Byliśmy świadkami powrotu takiej procesji. Wracając do Jerozolimy słuchaliśmy opowiadania ks. Andrzeja o Kaplicy na Polu Pasterzy, którą mijamy. Zbudowana ona została w 1953r. wg. projektu Barluzziego i znajduje się w niedalekiej odległości od Betlejem. Wg. tradycji w tym miejscu gdzie teraz jest sanktuarium "Gloria in excelcis" anioł zwiastował nowinę pasterzom. Na horyzoncie ok. 10 km od Betlejem obserwujemy stożkowate, sztucznie usypane wzniesienie. Herod Wielki po pokonaniu Żydów, którzy wycofali się do twierdzy Masada wzniósł tu pałac, twierdzę i miasto. Twierdzę nazwano na jego cześć Herodium. Na szczycie widać ruiny pałacu, który stał się jego mauzoleum, a u stóp wzniesienia resztki ruin miasta. Herod zmarł w Jerycho a tu został pochowany w 4r. p. Chr. W czasie wojen żydowskich 66 -70r., Herodium było ogniskiem długiego oporu Żydów. Podczas II powstania w 132r. służyło za kwaterę dowódcy Bar Kochbie. Po drodze zatrzymujemy się w dwóch sklepach, gdzie dokonujemy zakupów pamiątek; różańców z oliwek i wyrobów z metalu. W Jerozolimie zatrzymujemy się  przy " Holy Land Hotel". Tu w parku mieści się makieta Jerozolimy z okresu II świątyni tzn. sprzed 70r. Wykonana jest w skali 1:50 wg. projektu archeologów, historyków i topografów Jerozolimy. Objaśnia ją nam ks. Andrzej. Następnie jedziemy do hotelu, gdzie jemy obiad. Po obiedzie o godz. 14.20 bierzemy udział w Drodze Krzyżowej, która odprawiana jest w każdy piątek przez 00. Franciszkanów. Wraz z wiernymi idziemy tą sama drogą, którą przebyli P.J ezus niosąc ciężki krzyż oraz Matka Najświętsza z pobożnymi niewiastami i św. Janem tj. od pretorium do Kalwarii. Droga nosi nazwę Via Dolorosa.

Zbieramy się na dziedzińcu szkoły muzułmańskiej, który jest pierwsza stacją Drogi Krzyżowej - "Jezus skazany na śmierć". Minaret - "Wieża Antonia" stojąca obok należała wraz z dziedzińcem szkoły do terenu zajmowanego przez twierdzę Antonia. Wg. tradycji, prokurator rzymski na Paschę przenosił  się ze swego pałacu do twierdzy Antonia,  by móc łatwiej tłumić rozruchy Żydów, do których dochodziło zazwyczaj w pobliżu świątyni. Dorównywała ona pałacowi królewskiemu licznymi przedsionkami, portykami, łaźniami i dziedzińcem dla wojska. Twierdza wg. archeologów znajdowała się częściowo na terytorium dzisiejszej szkoły muzułmańskiej oraz tam, gdzie dziś jest Kościół Biczowania. Brama twierdzy z podwójnym łukiem prowadziła na dziedziniec "Lithostratos" co znaczy po grecku " miejsce brukowane ". Bruk ten widać w Kaplicy Skazania i w podziemiach klasztoru Panien Syjońskich. Z dziedzińca szkoły muzułmańskiej przechodzimy do klasztoru franciszkańskiego "Flagellacja". Na jego dziedzińcu sa dwie kaplice. Pierwsza to kaplica Skazania na Śmierć. Jest to kwadrat o boku dł. l0 m. Na witrażach kopuły widzimy aniołów trzymających narzędzia Męki Pańskiej, a na witrażach okien Piłata umywający ręce i scenę włożenia krzyża na barki Chrystusa. Posadzkę tworzą kamienie z rowkami przeciw poślizgowi koni. Tu jest początek Lithostratos, gdzie Piłat zasiadł na trybunale i skazał Jezusa na śmierć na krzyżu ( J 18-25; 19,16). Na dziedzińcu tego klasztoru znajduje się druga Kaplica Biczowania. W łukach na których spoczywa sklepienie prezbiterium znajdują się trzy piękne witraże. Przedstawiają one sceny biczowania, Piłata umywającego ręce i triumfującego Barabasza. Między kaplicami jest budynek klasztoru Franciszkanów, w którym mieści się Studium Biblicum Franciscanum. Kształcą się tu profesorowie nauk biblijnych tego zakonu. Następnie wchodzimy do Kościoła "Ecce Homo" przy klasztorze SS Syjońskich. Jest to zgromadzenie do utrzymania łączności chrześcijaństwa z judaizmem. W podziemiach kościoła jest dalsza część Lithostratos i uważa się je za pomieszczenia strażników. Są tu ołtarze gdzie odprawiane są Msze św. Po lewej stronie od wejścia jest tablica z napisem: "Chrystusowi Królowi w hołdzie Armia Polska na Wschodzie 1944". Łuk rzymski wznoszący się ponad ulicą zwany "Ecce Homo" a właściwie jego połowa ma swą drugą część w pomieszczeniach Kościoła. Była to brama wejściowa do twierdzy Antonia. Wg. tradycji jest to miejsce, gdzie Piłat wyprowadził Jezusa, aby wzbudzić litość tłumu. Sama bazylika "Ecce Homo" jest pełna surowego piękna. Zachwyt budzi zwłaszcza łuk stanowiący obramowanie ołtarza głównego. Stacja II - "Jezus bierze na ramiona krzyż". Stacja ta znajduje się na ścianie wyżej opisanej Kaplicy Skazania na śmierć. Normalnie procesja nie wchodzi tutaj, aby nie utrudniać przebiegu nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Stacja III - "Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem". Kaplica ta znajduję się na skrzyżowaniu Via Dolorosa z ulicą poprzeczną, która biegnie od Bramy Damasceńskiej. Została zbudowana dzięki ofiarom żołnierzy i uchodźców polskich w latach 1941-46. W środku znajduje się marmurowa płaskorzeźba Chrystusa upadającego dłuta Tadeusza Zielińskiego. Nad wejściem przedstawiona jest Droga Krzyżowa Polaków, a w środkowej kopule orzeł polski. Po lewej stronie znajduje się krzyż niesiony przez Polaków w czasie Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek 1941r. Stacja IV - "Jezus spotyka Matkę". Jest to mała kaplica, również zbudowana przez Polaków. W ołtarzu z białego marmuru podpieranym przez dwa orły umieszczona jest rzeźba przedstawiająca spotkanie z Matką dłuta T. Zielińskiego. Obok kapliczki jest wejście do Patriarchatu Ormian - Katolików i Kościoła Najświętszej Maryi Panny "Spasmos". Po grecku znaczy to pozdrowienie, spotkanie. Stacja V - " Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi". Jest to mała kaplica franciszkańska. Stacja VI  -  "Weronika  ociera  twarz  Jezusowi".  (imię  niewiasty pochodzi od słów vera icona tzn. prawdziwy obraz). Zdarzenie to jest tematem mozaiki w kaplicy melchickiej, grecko -katolickiej, niedawno odnowionej. Stacja VII - "Jezus upada po raz drugi". Od tej stacji droga pnie się stromo w górę - stąd upadek Jezusa. W niewielkiej kapliczce franciszkańskiej jest kolumna rzymska. Stacja VIII- "Jezus spotyka płaczące niewiasty". Jest oznaczona czarnym krzyżem na murze greckiego klasztoru św. Karalambosa. W tym miejscu Droga Krzyżowa przerwana jest budynkiem klasztoru.  Stąd cofamy się i musimy iść drogą okrężna by odnaleźć dalszy przebieg drogi prowadzącej na Kalwarię. Stacja IX - "Jezus upada po raz trzeci". W linii prostej stacja ta jest niedaleko stacji VIII. Oznaczona jest kolumną wmurowaną koło wejścia do klasztoru koptyjskiego za absydą Bazyliki Grobu Pańskiego. Następne stację X - XIV znajdują się w obrębie Bazyliki Grobu Pańskiego. Stacja X - "Jezus z szat obnażony". Stacja XI — "Jezus przybity do krzyża". Stacje X i XI znajdują się na Kalwarii. Kalwaria jest kaplicą o wymiarach 11.5m x 9.2m i położona 4.5m powyżej posadzki Bazyliki. Wchodzi się tu po stromych schodach. Podzielona jest dwoma filarami na dwie kaplice. Prawa należy do łacinników, a lewa do Greków. Ściany prawej pokryte są marmurem. Mozaika sklepienia przedstawia Zbawiciela, a mozaiki na ścianie głównej przybicie Jezusa do Krzyża oraz niewiasty i św. Jana kontemplujących ból Ukrzyżowanego. Mozaika na ścianie bocznej pokazuje ofiarę Izaaka. Ołtarz wykonany jest z posrebrzanego brązu. Na sześciu tablicach przedstawione są sceny Męki malowane na płótnie. Na świecznikach z brązu przedstawione są różne sceny Drogi Krzyżowej. Stacja XII - "Jezus umiera na Krzyżu". Znajduje się w lewej kaplicy, należącej do Greków. Kaplica wznosi się na skale, na której zatknięte były krzyże. Między kolumienkami, na których opiera się ołtarz jest srebrna płyta z otworem, w którym zatknięty był krzyż Jezusa. Po bokach ołtarza są okrągłe płytki z czarnego marmuru, które oznaczają zatknięcia krzyży łotrów. Koło ołtarza jest szczelina skalna, powstała w momencie śmierci Chrystusa. Stacja XIII  -  "Jezus zdjęty z krzyża". Jest to mały ołtarz znajdujący się pomiędzy dwiema opisanymi wyżej kaplicami i poświęcony jest Matce Boskiej Bolesnej. W gablocie jest figura Matki Boskiej Bolesnej oraz wota m.in. ryngraf gen. W. Sikorskiego i żołnierzy polskich. Ołtarz ten stanowi własność 00. Franciszkanów, którzy odprawiają tu codziennie Msze św. Podstawę ołtarza stanowi ozdobna krata z emblematami męki i słowami Jezusa na krzyżu. Przy wszystkich stacjach gorąco modliliśmy się i wspólnie rozpamiętywaliśmy boleść męczonego Jezusa i towarzyszącej Mu Matki oraz innych niewiast i św. Jana. Długo modlimy się szczególnie na Kalwarii przed wszystkimi znajdującymi się tam stacjami, wkładamy ręce do otworu gdzie zatknięty był Krzyż Chrystusa. Schodzimy z kaplicy Kalwarii do Bazyliki Grobu. Idziemy na prawo i naprzeciw głównego wejścia do bazyliki napotykamy różowy kamień namaszczenia. Jest to płyta długości 2.7m, szerokości 1.3m i wysokości 0.3m upamiętniającą obrzęd dokonany przez Józefa z Arymatei i Nikodema przed złożeniem Ciała do grobu. Należy on wspólnie do łacinników, Greków, Ormian i Koptów. Nad kamieniem płonie 8 lamp, po dwie z każdej wspólnoty. Miejsce z którego trzy Marie śledziły wydarzenia tego dnia wskazuje okrągły kamień. Jest on odległy od kamienia namaszczenia o ok. 12m i chroniony piękną kapliczką stanowiącą własność Ormian. Stacja XIV - "Jezus złożony do grobu". Kaplica  Grobu  znajduję  się w centrum Rotundy Bazyliki i ma kształt prostokąta o dł. 8.3m, szer. 5.9m i wys. 5.9. Podzielona jest na przedsionek czyli Kaplicę Anioła oraz właściwy Grób. W przedsionku na cokole pod płytą jest fragment kamienia, którym zamknięty był Grób. Z kaplicy tej ciasne wejście o wys. 1.3m prowadzi do komory grobowej czyli właściwego Grobu o dł. 2.9m i szer. 1.9m. Ława marmurowa dł. 2.0m, szer. 0.93m i wys. 0.66m pokrywa skałę na której spoczywało Ciało Zbawiciela. Liturgię przy Grobie sprawują trzy wyznania: Grecy o godz. 1.00 na ołtarzu w przedsionku, Ormianie o godz. 2.00 wewnątrz Grobu i Łacinnicy od  4.00 - 7.00. Ci ostatni odprawiają tu uroczyste Msze św. Stajemy w niedługiej kolejce do Kaplicy Grobu, modląc się i rozpamiętując tę ostatnią stację Męki Pańskiej naszego Zbawiciela. Tu też miało miejsce Zmartwychwstanie Chrystusa. Za kaplicą Grobu znajduje się Kaplica Koptyjska w której Koptowie celebrują liturgię. Za nią w zachodniej absydzie Rotundy jest kaplica syryjsko - jakobicka. Stąd niskim wejściem można przejść do żydowskiej komory grobowej zwanej "grobem Józefa z Arymatei" ze znajdującymi się tutaj grobami piecowymi (Kochim) i ossuariami. Groby te dowodzą, że Golgota znajdowała się poza murami miasta. Poza nimi można było chować zmarłych. Wokół Grobu Pańskiego rozciągał się ogród Józefa z Arymatei. W nim płacząca Maria Magdalena zobaczyła odkryty Grób Mistrza i usłyszała głos: "Niewiasto czemu płaczesz?". Odwróciła się i zobaczyła człowieka. Myśląc, że to ogrodnik powiedziała do niego: "Panie jeśli Go przeniosłeś, powiedz gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę". W tym momencie ukazał się jej Jezus, a Maria z okrzykiem "Mistrzu" padła Mu do nóg. To wydarzenie  przedstawia obraz  w ołtarzu Kaplicy Marii Magdaleny, znajdującej się za kolumnami Rotundy. Za tym ołtarzem Marii Magdaleny znajduje się Kaplica gdzie Pan Jezus ukazał się Matce Najświętszej. Mówi o tym tradycja a milczą Ewangelie. Tu  przechowywany jest Najświętszy Sakrament i tu przez cały czas odbywają się nabożeństwa. Tu też przy bocznym ołtarzu jest Kolumna Biczowania tj. słup porfirowy o wys. 75cm stanowiący część kolumny. Idąc dalej w głąb nawy Bazyliki przechodzimy przez tzw. Chór Greków i 7 - łukowe Arkady Marii do greckiej kaplicy zwanej Więzieniem Chrystusa. Tutaj miał Jezus oczekiwać na egzekucję. Dalej idziemy do Kaplicy św. Longina, żołnierza rzymskiego, który włócznią otworzył bok Jezusa.  Za nią znajduje się ormiańska Kaplica Rozdzielenia Szat upamiętniającą podział szat i rzucenie losu o tunikę Jezusa (J 19,23) oraz Kaplica Improperiów (obelg). Przypomina ona obrzucenie Jezusa na Krzyżu obelgami przez uczonych w piśmie i arcykapłanów. W tej kaplicy przed ołtarzem jest fragment takiej samej kolumny jaka znajduje się w kaplicy NMP albo Najświętszego Sakramentu. Jest to słup porfirowy 75 cm wysoki stanowiący odłamaną część Kolumny. Następnie schodząc po schodach dochodzimy do Kaplicy Krzyża Świętego albo św. Heleny, która należy do Ormian. Cztery kolumny bizantyjskie dzielą Kaplicę na trzy niewielkie nawy. Ołtarz w środkowej absydzie poświęcony jest św. Helenie. Odkryła ona miejsce związane z Męka Chrystusa i odnalazła krzyż, na którym ukrzyżowany został Chrystus. Ołtarz po lewej stronie poświęcony jest "dobremu łotrowi" św. Dyzmie. Z prawej nawy schodzi się do łacińskiej kaplicy Znalezienia św. Krzyża. Tu w nieużywanej rzymskiej cysternie św. Helena odnalazła krzyże Jezusa i dwóch łotrów.  Dzięki cudowi uzdrowienia umierającej kobiety,  która dotknęła Krzyża Chrystusowego przekonano się na którym umarł Jezus. Na ścianach odkryto freski z XI w.  co świadczy o tym, że wtedy cysterna została przekształcona na sanktuarium.  Nad ołtarzem jest posąg św. Heleny z brązu. Po prawej  stronie  ogrodzenie  wskazuje  miejsce znalezienia krzyża. Wracając się do wyjścia przechodzimy obok oszklonej pękniętej skały Kalwarii oraz Kaplicy Adama, która znajduje się pod Kalwarią. W Kaplicy tej widoczny jest dalszy ciąg pęknięcia skały, które widzieliśmy pod ołtarzem na Kalwarii.  Wg.  teologii żydowsko -chrześcijańskiej Chrystus umarł nad miejscem, gdzie kiedyś pochowany był Adam.  Krew ukrzyżowanego Jezusa miała spłynąć na czaszkę Adama zmazując zeń piętno grzechu. Stąd niekiedy widzimy na krzyżach czaszkę u stóp ukrzyżowanego Jezusa. Udział w dzisiejszej Drodze Krzyżowej oraz zwiedzanie Bazyliki Grobu było dla nas przeżyciem ożywiającym naszą pobożność i na pewno będzie niezapomnianym, drogim wspomnieniem z pielgrzymki do ojczyzny Chrystusa. Wychodząc z Bazyliki mamy uczucia nieco mieszane. Z jednej strony rozpiera nas radość, że mogliśmy zobaczyć miejsce tak drogie każdemu wierzącemu, ale z drugiej strony przypływ wzruszenia ściera się z odczuciem bólu , że Bazylika ta jest podzielona podobnie jak całe chrześcijaństwo. Bardzo razi też kakofonia stylów w wyglądzie Bazyliki. Oczekując na dziedzińcu przed Bazyliką na zebranie się wszystkich uczestników naszej grupy oglądamy jej fasadę zbudowaną w stylu romańskim, która zachowała się w  takim  stanie, w jakim ja wznieśli Krzyżowcy. Dziedziniec przed bazyliką o wymiarach 25m x 17m, pochodzi z czasów Konstantyna. Z lewej strony dziedzińca sa trzy greckie kaplice: św. Jakuba, św. Jana i 40 - tu Męczenników. Z prawej strony jest klasztor prawosławny pod wezwaniem św. Abrahama, kaplica św. Jana należąca do Ormian i kaplica św. Michała, która jest własnością Abisyńczyków. Dalej są schody wiodące do kaplicy Franków należącej do Franciszkanów. Na tych schodach zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie. Dawniej było tu wejście na Kalwarię. Pod schodami jest oratorium poświęcone pokutnicy Marii Egipcjance na pamiątkę jej nawrócenia. Z dwóch bram wiodących do Bazyliki jedna jest zamurowana od czasów Saladyna tj. od XII w. Przywilej strzeżenia drugiej należy od XII w do rodzin muzułmańskich, z których jedna przechowuje klucze a druga otwiera bramę. Wspólnota religijna, która prosi o otwarcie puka do okienka w bramie. Zakrystian grecki woła portierów muzułmańskich i podaje im drabinę, która pozwala dosięgnąć zamku znajdującego się dość wysoko. Trzy dzwonki za bramą dzwonią na znak otwarcia. Wieczorem muzułmanin zamyka bramę od zewnątrz i drabinę oddaje przez okienko w bramie do wnętrza bazyliki. Okienko od wewnątrz zamyka zakrystian grecki. Ława przy wejściu po lewej stronie służyła kiedyś dozorcom muzułmańskim. Po zwiedzeniu Bazyliki udajemy się pieszo do Muru Płaczu, który jest częścią muru zachodniego Świątyni. Stanowi on dla Żydów szczególną świętość, zastępuje poniekąd samą świątynię. Tradycja rabinacka mówi że "Święta Obecność" nigdy nie oddali się od muru zachodniego. Każdego roku w dzień zburzenia świątyni tj. 6 sierpnia Żydzi przychodzą tu zawsze opłakiwać narodową tragedię. Po 1967r. po zjednoczeniu Jerozolimy Izraelczycy wyburzyli wiele domów i przestronny obecnie plac przed murem pozwala na organizowanie religijnych i narodowych manifestacji. Zawsze przed Murem Płaczu spotyka się modlących, czasem nawet zirytowanych czy rozgoryczonych rozmową z Jahwe Żydów. Ponieważ w dniu tym była wigilia szabatu, więc tłum modlących był duży. Mur podzielony jest na część dla mężczyzn i drugą dla kobiet. Wielu mężczyzn było w chałatach i kapeluszach. Przy wejściu na teren odgrodzony musieliśmy założyć czapeczki z papieru "Kapi", które wydawali strażnicy. Część mężczyzn tańczyła śpiewając jakieś pieśni. Obok Muru Płaczu znajduje się tzw.Łuk Wilsona. Nazwa pochodzi od nazwiska brytyjskiego oficera, który go odkrył. Jest to przęsło mostu łączącego kiedyś teren świątyni z Górnym Miastem. Most ten znajdował się nad potokiem Tyropeon, który teraz jest zasypany. Jest to jedna z nielicznych pozostałości z 70r. Po 1967r. teren ten został  udostępniony dla zwiedzających.  Następnie uliczkami Starego Miasta idziemy w kierunku hotelu. Po kolacji wybraliśmy się do sklepu z diamentami i wyrobami ze złota i srebra. Podziwiamy piękne wyroby. Ale tylko niektórzy dokonują, zakupów. Ci biedniejsi zadowolają się kawą, herbata czy Pepsi-Colą, która częstuje nas właściciel sklepu.

^ w górę ^

Dzień piąty - 31.10.92r. (sobota)

Program: 

Cezarea Nadmorska - Haifa - Karmel(Stella Maris)  - Kana Galilejska - Nazaret(Msza św.) - Tyberiada (razem ca 230 km).

 

Po śniadaniu o godz.7.40 wyjeżdżamy z Jerozolimy, zabierając z sobą bagaż potrzebny na przenocowanie w Tyberiadzie. Droga po opuszczeniu miasta biegnie najpierw w dół. Mijamy położone na poboczach osiedla i ruiny rzymskich twierdz i dróg. Potem droga wznosi się pod górę. Z lewej strony mamy piękny widok na miasteczko Ain Karem, miejsce nawiedzenia św. Elżbiety przez NMP, które będziemy zwiedzać po powrocie z Tyberiady. Po prawej mijamy zniszczone osiedle, o które toczyły się zacięte walki w 1948r. Tutaj w dniu naszego przyjazdu do Jerozolimy odbywały się uroczystości rocznicowe. Przejeżdżamy przez miejscowość Abu Ghosz. Jego obecna nazwa pochodzi od nazwiska herszta bandy rozbójników z początku XIX w. Do niej w czasach biblijnych przeniesiono Arkę Przymierza po powrocie z niewoli filistyńskiej. Dopiero Dawid przeniósł ją na Syjon. Bizantyjczycy wybudowali tu sanktuarium w Vw ku czci Matki Bożej Arki Przymierza, na fundamentach którego w 1942r. odbudowano Kościół pod tą samą nazwą. Następnie mijamy wąwóz Bab-el-Wad. Jest to punkt strategiczny, skąd biegnie szlak łączący wybrzeże Morza Śródziemnego z Jerozolimą. Toczyły się tu ciężkie walki w latach 1947-49. Stąd wjeżdżamy w Dolinę Nadmorską, którą rozciąga się między wybrzeżem Morza Śródziemnego a łańcuchem wzgórz Judei i Samarii. Dolinę tę przedziela obfitujący w wodę potok Jarkon. Część północna ciągnie się do Gór Karmelu i byłą to biblijna dolina Szaron, która za czasów rzymskich miała duże znaczenie. Tutaj miał siedzibę namiestnik rzymski. Część południowa ciągnie się aż do pustyni Negew i była to bibilijna Dolina Szefela. Przez tę dolinę szedł w starożytności trakt "Via Maris". Cała ta dolina jest bogata w plantacje pomarańczowo -cytrusowo - bananowe. Jest także silnie uprzemysłowiona. Przejeżdżamy przez miasto Amwas, które niektórzy uważają za Emaus. W wyniku prac wykopaliskowych odkryto tutaj ruiny bazyliki bizantyjskiej i świątyni Krzyżowców. Dalej jedziemy przez Ramię dawną stolicę Palestyny arabskiej utożsamianą przez niektórych z Arymateą. Stąd pochodził Józef, który zajął się pogrzebem Pana Jezusa. Następnie mijamy Lod znane w Testamencie jako Lidda. Była tu wspólnota chrześcijańska, którą odwiedził św.Piotr i uzdrowił sparaliżowanego. Obecnie miejscowość ta jest znana z międzynarodowego lotniska im. Ben Guriona w pobliżu Tel-Avivu. Dalej mijamy jedno z pierwszych osiedli imigrantów żydowskich - Petah Tikwa tj. Brama Nadziei. Na boku pozostawiamy Tel-Aviv i Jaffę. Teraz stanowią one jedno miasto liczące ponad 700 tys. mieszkańców. Tel-Aviv powstał w 1909r. W 1948r. Ben Gurion proklamował tu powstanie państwa Izrael. Tu była jego pierwsza stolica. W mieście sa liczne hotele, teatry, uniwersytet oraz znana szlifiernia diamentów. Miasto otoczone jest zielenią pięknych sadów. Jaffa natomiast ma kilka tysięcy lat historii. W tutejszym kościele Franciszkanów św. Piotra znajduje się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, ufundowany przez żołnierzy polskich w czasie II wojny światowej. Św. Piotr dokonał tutaj wskrzeszenia Tabity, która była wielką jałmużnicą. Pokazywany jest tu jej grób. Opowieść związana z jej osobą przedstawia św. Łukasz w Dziejach Apostolskich. Tutaj też św. Piotr miał widzenie w domu grabarza Szymona. Bóg dał mu do zrozumienia, że pogan należy przyjmować na równi z Żydami do rodzącego się Kościoła. Jadąc dalej mijamy dawny port bibilijny Tel Qasile. Stąd transportowano do Jerozolimy drzewo cedrowe z Libanu na budowę świątyni. Dalej mijamy osiedle Herzlija. Założone ono zostało w 1924r. i nazwane na cześć twórcy syjonizmu Teodora Herzla. Jest to ważny ośrodek rolniczo -przemysłowy. Dalej, dojeżdżamy do miasta Natania założonego w 1928r. Jest to ośrodek przemysłowy (urządzenia elektryczne) i popularne kąpielisko z licznymi hotelami i pensjonatami. Skręcamy nad morze i docieramy do ruin Cezarei Nadmorskiej. Było to małe portowe miasto fenickie, które Herod Wielki w 25r. przed Chr. przekształcił w ogromny i ruchliwy port i nazwał Cezareą na cześć Cezara Augusta. Gdy Judea stała się prowincją rzymską namiestnicy rzymscy mieli tu swoją siedzibę. Miasto miało forum, teatr, port, hippodrom, biblioteki, łaźnie, akwedukt i świątynie. Z Cezareą związana jest też historia pierwotnego Kościoła. Tu diakon Filip jako pierwszy opowiadał Ewangelię. Tu nawrócił się rzymski oficer Korneliusz, który wraz z całą rodziną przyjął chrzest z rąk Piotra. Św. Paweł kończył tu II i III podróż misyjną i przebywał tu dwa lata w więzieniu. Stąd po apelacji do cesarza odpłynął do Rzymu. Tu odbył się synod w 195r. na którym ustalono jako obowiązujące obchodzenie Wielkanocy w niedzielę. Tu działał teolog i  egzegeta  Orygenes, którego uczeń Panfil ufundował bibliotekę  z której korzystali historycy Kościoła. Za czasów bizantyjskich była tu stolica  biskupia. Mimo ufortyfikowania w czasach Krzyżowców została zdobyta i całkowicie zniszczona w 1291r. Piaski pokryły jej ruiny i dopiero wykopaliska prowadzone w latach 1950 - 64r. wydobyły ślady jej dawnej  świetności.  Zwiedzamy zrekonstruowany amfiteatr  rzymsko bizantyjski, resztki  murów miejskich, portu, hippodromu i akwedukt. Robimy tu fotografie.  Niedaleko portu odkryto wielki dziedziniec z marmurowa posadzka, kolumnami, mozaikami i inskrypcjami greckimi. Na skraju dziedzińca stoją dwie rzeźby z czerwonego i białego marmuru, bez głów i przedramion. Jedna przedstawia mężczyznę w tunice i todze, druga siedzącego  mężczyznę  w  sandałach.  Tu  także  robiliśmy  zdjęcia. Znaleziony na proscenium teatru blok marmuru zawierał  inskrypcje: imiona  Cezara  Tyberiusza  i  prokuratora  Judei  Piłata.  Po  małym odpoczynku w pobliskiej kawiarni wyruszamy w dalszą drogę. Widoczne sa zbocza gór Karmelu, ciągnące się na przestrzeni ok. 25km aż do Haify (szer.6km, wys.550m). Najwyższy szczyt wznosi się nad urodzajna równina Ezdrelon. Karmel znaczy po hebrajsku "Ogród Boży" lub winnica Boża i uważany był tak przez Żydów jak i Muzułmanów za górę świętą taka. jak Tabor, Garizim czy Góra Oliwna. Wysławiany w Pieśni nad pieśniami, sławę swa zawdzięcza głównie prorokowi Eliaszowi, który odniósł tu zwycięstwo nad 450 prorokami Baala podczas składania ofiar z młodych cielców (Pierwsza Księga Królewska 18,19-40). Król izraelski Achab polecił zgromadzić się wszystkim Izraelitom i prorokom Baala na górze Karmel, do których przemówił Eliasz wzywając ich aby opowiedzieli się za prawdziwym Bogiem, to jest tym który wysłucha wezwań i odpowie ogniem. Najprzód złożyli ofiarę wyznawcy Baala i wzywali jego imiona od rana do południa, ale nie było odpowiedzi. Potem Eliasz ułożył ołtarz z 12-tu kamieni wg.liczby pokoleń potomków Jakuba. Nałożył drwa a na nich porąbanego cielca i kazał oblać ołtarz trzy razy woda. Potem modlił się i wzywał Boga Abrahama, Izaaka i Izraela, aby wysłuchał jego modlitwy "aby ten lud zrozumiał, że Ty jesteś Bogiem i Ty nawróciłeś ich serca". Wówczas spadł ogień i strawił cały stos. Gdy lud to ujrzał, padł na kolana i uwierzył, że Jahwe naprawdę jest Bogiem. Potem Eliasz rozkazał schwytać proroków Baala i wytracił ich w pobliskim potoku. Ta scena miała miejsce we wschodniej części Góry Karmel. Na zachodnim krańcu góry Eliasz uprosił u Boga deszcz po trzech latach suszy. Biblia wspomina, że przebywał tu także prorok Elizeusz. Również poganie przyznawali Górze Karmel charakter sakralny, o czym wspomina Swetoniusz. W czasach chrześcijańskich Karmel był ośrodkiem życia pustelniczego i zakonnego. W czasie wypraw krzyżowych w XIII w., biskup miasta Vercelli a potem patriarcha Jerozolimy Albert ufundował zakon Karmelitów, który obrał sobie za patrona proroka Eliasza. Nabożeństwo Szkaplerza, którego widzenie miał jeden z przełożonych Zakonu, bardzo się rozpowszechniło w świecie chrześcijańskim i zakon rozrastał się w Europie. Po pokonaniu Krzyżowców klasztor został zburzony a zakonnicy wycięci. Wrócili dopiero w XVII w. i ponownie zbudowali klasztor. W XVIII w. Karmelici zbudowali tu sanktuarium "Stella Maris" uznając grotę, która znajduję się pod prezbiterium za grotę Eliasza. Napoleon podczas wyprawy przeciw Akko utworzył tu szpital. Po jego wycofaniu się Turcy zniszczyli klasztor i wymordowali zakonników oraz rannych żołnierzy. Dla uczczenia ich pamięci wystawiono przed sanktuarium pomnik - obelisk. Karmelici wrócili tu w połowie XIX w. i odbudowali klasztor oraz kościół w stylu barokowym na planie krzyża greckiego, zwieńczony kopuła. Pod prezbiterium znajduje się grota Eliasza, w ołtarzu głównym rzeźba Matki Boskiej Szkaplerznej. Malowidła na ścianach i w kopule przedstawiają historię proroka Eliasza oraz zakonu. Piękny jest ołtarz Matki Boskiej Szkaplerznej. Obok sanktuarium zwiedziliśmy muzeum, w którym są eksponaty z wykopalisk przeprowadzonych na miejscu i w okolicy oraz piękna szopka. Obok klasztoru na ruinach dawnego pałacu wzniesiono hospicium "Stella Maris". Przed wejściem do niego znajduje się figura Niepokalanej. Z klasztoru podziwiamy piękny widok na Haifę oraz zatokę, aż po miasto Akko. Po zwiedzeniu klasztoru mamy przerwę na zjedzenie drugiego śniadania i przechadzkę po górnym mieście. Miasto jest położone na trzech poziomach: na górze, na jej zboczach i nad zatoką. Idziemy do punktu widokowego główną ulicą górnego miasta. Na zboczach Karmelu, wśród pięknych ogrodów widzimy złotą kopułę wzniesionego przez sektę bahaistów "sanktuarium perskiego". Sekta ta liczy kilka milionów wyznawców, głównie w Stanach Zjednoczonych. W Haifie i Akko jest ich zaledwie kilkuset. Powstała jako synteza religii perskiej, hinduizmu, islamu, chrześcijaństwa i judaizmu. Głosi równość wszystkich ras, dąży do powszechnego pokoju i zjednoczenia wszystkich religii. Z punktu widokowego oglądamy piękną panoramę miasta nad zatoką, gdzie znajduje się port, banki, urzędy, zakłady przemysłowe, stacja kolejowa i górujący nad całą dzielnicą silos zbożowy. Z tego punktu do miasta nad zatokę można zjechać kolejką linową, gondolami w formie kul szklannych. Haifa liczy około 300 tys. mieszkańców i odgrywa ważną rolę w życiu gospodarczym i strategicznym Izraela. Miasto rozwinęło się dopiero w tym wieku. Port zbudowany w 1936r jest jednym z największych na Bliskim Wschodzie. W czasie II wojny światowej na redzie tego portu długo stał statek z polskimi dziećmi, czekając na przyjęcie przez jakiś kraj. Zrobiła to dopiero Nowa Zelandia. Haifa jest również dużym ośrodkiem kultury i sztuki. Jest tu politechnika, uniwersytet, muzea i biblioteki. Są tu liczne instytucje katolickie. Jest również ośrodek duszpasterstwa Polaków przy parafii rzymsko-katolickiej. Tu przez przeoczenie godziny odjazdu naszego autobusu zostałem w mieście i zabrałem się z inną grupą naszej pielgrzymki. Do naszej grupy "C" dołączyłem w Kanie Galilejskiej, do której jechaliśmy przez wzgórza Dolnej Galilei. Mijaliśmy stare i nowe osiedla żydowskie, których osadnicy zajmują się uprawą urodzajnej ziemi. Jest tu też dużo sadów. 0 godz.15.00 dojeżdżamy do Kany Galilejskiej, miasteczka liczącego ok. 8000 mieszkańców z czego 2/3 to chrześcijanie różnych wyznań i obrządków (łaciński, melchicki, bizantyjsko - grecki). Każdy z nich posiada swój kościół. Dla upamiętnienia pierwszego cudu Jezusa przemienienia wody w wino na przyjęciu weselnym , bizantyjczycy wystawili tu w Vw kościół. Jego ruiny nabyli pod koniec ubiegłego wieku Franciszkanie i wznieśli na nich świątynię. W jej fasadzie są kolumny o prostych kapitelach z poprzedniej budowli. Przed ołtarzem głównym jest krypta ze śladami zabudowań gospodarczych z I/IIw. W niej można oglądać stągwie (autentyczne i kopie) oraz misę wykutą w skale służąca do obmyć rytualnych (mikwa). Przy niej znajduje się stągiew do wody. Obok zejścia do krypty jest fragment mozaiki z inskrypcja aramejską z III w. : "Błogosławiona niech będzie pamięć Józefa i jego synów, którzy tę tablicę sprawili". Ołtarz główny z obrazem Matki Bożej Opiekunki młodych małżeństw konsekrował w 1906r. arcybiskup Bergamo Tedeschi, późniejszy papież Jan XXIII. Po zwiedzeniu kościoła wstąpiliśmy do sklepu, gdzie niektórzy zakupili wino. Wszystkich nas poczęstowano kieliszkiem czerwonego wina. Naprzeciw kościoła franciszkańskiego jest świątynia grecko-prawosławna, gdzie przechowywane są dwie stągwie. Użyte były rzekomo w czasie wesela, ale faktycznie używane były przy udzielaniu chrztu.  Na wzgórzu za miastem odkryto ruiny żydowskiej synagogi, co świadczy o tym, że podobnie jak w Nazarecie egzystowały tutaj dwie wspólnoty: żydowska i żydowsko- chrześcijańska. Następnie jedziemy do Nazaretu.  Jest to miasto 50 tysięczne zamieszkałe  przez  żydów,  muzułmanów  i  chrześcijan.  Białe  domy, wybudowane sa rzędami wzdłuż wzgórza,  na przemian z pasmami drzew oliwkowych, migdałowców i fig. Stąd nazwa miasta oznacza "latorośl", "pączek", "kwiat Galilei". Działa tu 18 zakonów m.in. franciszkanie, salezjanie, bracia szkolni, sercanie, bonifratrzy, siostry z Nazaretu, siostry  św. Józefa,  szarytki, klaryski i franciszkanki. Rezyduje tu biskup obrządku łacińskiego,  który jest wikariuszem   patriarchatu jerozolimskiego. Olbrzymi, zresztą już od wieków napływ pielgrzymów, przyjmują domy zakonne i hotele. Mimo, że ślady pobytu człowieka w Nazarecie datują się od III tysiąclecia przed Chrystusem (dzięki źródłu wody,  które  bije do dziś), nie był on znany w Starym Testamencie. Nazaret kojarzy nam się przede wszystkim ze sceną Zwiastowania NMP i ukrytym życiem Jezusa oraz początkiem Jego publicznej działalności. Pierwsze wystąpienie Jezusa w miejscowej synogodze wywołało zgorszenie, gdyż  mówił  o  powszechności  zbawienia,  które  nie  jest  wyłącznie zarezerwowane dla Narodu Wybranego (Łuk.4,16-30). "Wtedy porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili Go na stok góry, aby Go strącić". Góra  Strącenia znajduję się ok. 2km od miasta, a w połowie drogi jest Kaplica Trwogi NMP.  Wg.  tradycji Maria usłyszawszy,  że mieszkańcy  Nazaretu  mają złe  zamiary  wobec  Jej  syna,  wybiegła przestraszona z domu i z tego miejsca ujrzała tłum prowadzący Jezusa. Zaczęło się spełniać proroctwo starca Symeona:  "Twoją duszę miecz przeniknie". Opatrzność przygotowywała ją tu już na Kalwarię. Nauczanie Jezusa zjednało Mu natomiast wyznawców wśród krewnych NMP i św. Józefa. Ich domy, pierwszy związany z pamięcią Marii i Zwiastowaniem i drugi z pamięcią św. Józefa i lat młodzieńczych Jezusa istnieją do dziś. Przy domku Marii natrafiono na ślady żydo - chrześcijańskiej synagogi z II w. Fragment tynku z napisem; "Chaire Maria" -Zdrowaś Mario świadczy o tym, że obok Żydów żyli tu chrześcijanie. W Vw wybudowano na tym miejscu bazylikę bizantyjską.  Dochowały się fundamenty i fragmenty mozaik. Zburzyli  ją  Persowie  w  VII w.  Następnie  Krzyżowcy  wznieśli  tu najwspanialszą katedrę ówczesnej Europy, którą zniszczyli Arabowie w XIII w. Dopiero w XVII w. Franciszkanie otrzymali pozwolenie na zakup gruzów bazyliki i po stu latach wybudowali nowe sanktuarium. Później rozebrano je i dopiero w latach 1960-69 dzięki ofiarom katolików z licznych krajów m.in. Polaków, zbudowano nowe, wspaniałe sanktuarium wg. projektu architekta Muzio. Jest ono najpiękniejsza świątynią katolicką na Bliskim Wschodzie. W niej papież Paweł VI w 1964r. ogłosił Matkę Bożą - Matką Kościoła. Na frontonie świątyni widnieje postać Zbawiciela wykonana z brązu, poniżej scena Zwiastowania oraz czterej Ewangeliści. Bazylikę okala plac otoczony wysokim murem z portalami od strony wewnętrznej. Na ścianie południowej bazyliki umieszczony jest tekst "Salve Regina". Sanktuarium Zwiastowania składa się z dwóch kościołów, położonych jeden nad drugim: dolnego czyli krypty na poziomie dawnych bazylik oraz górnego. Kościół dolny jest hołdem dla pokory i posłuszeństwa Marii. Tajemnica Zwiastowania i Wcielenia czczona jest w grocie wykutej w skale. Kościół dolny ma trzy absydy: centralną dedykowaną Tajemnicy Wcielenia, prawą Archaniołowi Gabrielowi i lewą rodzicom Marii- Annie i Joachimowi. Uwaga wchodzącego koncentruje się na grocie pełnej mistycznego nastroju. W gwieździstym sklepieniu jest ośmioboczny otwór, przez który przenika światło z kopuły górnego Kościoła. Całość jest prosta i surowa. W przedniej części, przed grotą znajduję się ołtarz otoczony ławkami, wsparty na bizantyjskich kolumienkach przy którym nasi księża odprawili Mszę św. Za ołtarzem jest skała groty z marmurowym ołtarzem na którym widnieje napis: "Verbum caro hic factum est" (Tu słowo stało się ciałem). W tyle groty widoczne są fragmenty absydy i ściany dawnej bazyliki. Kolejno wchodzimy do groty i klęcząc przed ołtarzem przeżywamy ogromne wzruszenie. Wychodząc z groty Zwiastowania przechodzimy koło groty diakona Konona z IVw, fundatora pierwszej bazyliki wystawionej na miejscu żydowsko - chrześcijańskiej synagogi. Tu znaleziono mozaikę z jego imieniem. Kościół górny w przeciwieństwie do dolnego poprzez przepych wystroju, liczne dzieła sztuki i wspaniałe mozaiki jest hymnem dla tajemnicy wywyższenia Marii jako Bożej Rodzicielki. Mozaika za ołtarzem głównym przedstawia lud Boży. Po prawej jest kaplica Najświętszego Sakramentu, a po lewej Kustodii Ziemi Św. Witraż na tylnej ścianie przedstawia scenę Zesłania Ducha Św. Witraże w górnych oknach są symbolami wezwań z Litanii Loretańskiej, a w Kopule przedstawiają symbole Apostołów i sceny z życia Marii. Kopuła w kształcie odwróconego kielicha lilii ma 40m wysokości i 18m średnicy Kościół górny ma 45m długości i 27m szerokości. Wnętrze świątyni zawdzięcza swój podniosły nastrój swej formie architektonicznej i grze świateł.  Widoczna jest żelbetonowa konstrukcja dźwigająca.  Ściany zbudowane są z regularnych brył kamiennych. Na ścianach bocznych, jak i pod portykami na placu przed kościołem widzimy obrazy Matki Bożej. Sa to najczęściej mozaiki, będące darami rożnych narodów. Polski obraz z ceramiki, znajduje się w prawej nawie górnego kościoła i przedstawia Matkę Boską Częstochowską, Mieszka I z Dąbrówką, biskupa Jordana oraz żołnierzy w strojach historycznych. Na zewnątrz kościoła jest ośmioboczna kapliczka - baptysterium. W niedalekiej odległości od bazyliki znajduję się kościół św Józefa Żywiciela ("Ecclesia Nutritionis") o wym. 29m x 15m. Wzniesiony został na ruinach kościoła Krzyżowców, na miejscu dawnego domu św. Józefa. Poświęcony jest ukrytemu życiu Jezusa (do 30 lat). W absydach trójnawowego kościoła są freski. W środkowej poświęcone św. Rodzinie, a w bocznych przedstawiają sen św. Józefa i jego śmierć. Witraże ilustrują litanię do św. Józefa. W podziemiu - krypcie jest basen chrzcielny i zbiorniki na ziarno. W sieni stojącego obok konwentu 00 Franciszkanów widzieliśmy tablicę pamiątkową żołnierzy II Korpusu, którzy kwaterowali w Nazarecie. Wyobraża ona Matkę Boską, patronkę walczących o Polskę żołnierzy. W odległości paruset metrów od bazyliki jest jedyne źródło w Nazarecie, do którego Maria przychodziła czerpać wodę. Tu, wg. tradycji średniowiecznej po raz pierwszy ukazał się Marii Archanioł Gabriel by Ją uprzedzić o Jej posłannictwie. Maria strwożona poszła do domu, gdzie Anioł Gabriel ukazał się Jej po raz drugi. Nad źródłem jest kościół, którym opiekują się Grecy prawosławni. Na pokrywie studni, do której prowadzą schody z kościoła, wypisane są słowa wypowiedziane przez Gabriela "Ave Maria" - "Bądź pozdrowiona Mario". Po Mszy św. i zwiedzaniu Bazyliki jedziemy do Tyberiady, gdzie zakwaterowaliśmy się na jedna noc w luksusowym "Hotelu Galilee". Otrzymaliśmy z p. Modzelewskim dwupokojowy apartament z kolorowym telewizorem. Po kąpieli i męczących trudach tego dnia zasnęliśmy szybko "snem sprawiedliwych". Tyberiada położona 210m poniżej poziomu morza jest największym miastem w Galilei. Liczy ok.30 tys. mieszkańców.

 

^ w górę ^

Dzień szósty - l.XI.92r. (niedziela)

Program dnia:

rejs statkiem po Jeziorze Genezaret, Góra Błogosławieństw, Tabha - kościół Rozmnożenia Chleba i Ryb, kościół Prymatu św. Piotra, Kafarnaum, kąpiel w jeziorze, Góra Tabor (Msza św. godz.16.00).

 

Wstajemy o godz.6.30. Po śniadaniu o godz. 7.10 wyjeżdżamy do przystani nad Jeziorem Tyberiadzkim. Jezioro to ma różne nazwy: Galilejskie od nazwy regionu, Genezaret od nazwy równiny przylegającej do jeziora, hebrajskie Jam Kinneret (kinnor - cytra, harfa, której kształt przypomina jezioro), Tyberiadzkie od miasta Tyberiady, najznaczniejszego miasta nad jego brzegiem. Jezioro liczy ono 21km2 długości, 12km szerokości i 48m głębokości: powierzchnia 144km , obwód 65km. Jezioro leży 210m poniżej poziomu Morza Śródziemnego. Posiada wody słodkie nadające się do picia i bogate w ryby. Jezioro otaczają, z wszystkich stron wzgórza za wyjątkiem miejsc gdzie wpływa i wypływa Jordan. Uświęcił je swą obecnością Pan Jezus, wędrując wzdłuż brzegów, z jednego brzegu na drugi oraz głosząc tłumom Słowo Boże. Na jego wodach dokonał licznych cudów: cudowny połów ryb (Łk. 5,4-11), uciszenie burzy (Mk 4,35-41, Mt,Łk), chodzenie po wodzie i zwątpienie św. Piotra (Mt 14,22-23). Wiejące od Libanu silne wiatry stykające się z depresją jeziora powodują wysokie fale, dochodzące do 2-3m wysokości. Jezioro posiada bardzo bogatą faunę i florę. Popularna jest ryba św. Piotra. Samczyk przetrzymuje ikrę w pyszczku aż do wylęgu i wylęgłe osobniki wypycha kamyczkiem lub innym przedmiotem, który przedtem połknął. Stąd Ewangelia wspomina o pieniążku, który posłużył na zapłacenie podatku za Jezusa i Piotra. Rejs po jeziorze był wspaniałym przeżyciem. Razem z nami podróżowała wycieczka amerykańska i z niektórymi uczestnikami nawiązaliśmy kontakty towarzyskie. Statek płynął z Tyberiady wzdłuż zachodniego brzegu jeziora, mijając liczne miejsca przypominające ewangeliczne wydarzenia. Mijamy Magdali, miejscowość Marii Magdaleny należącej do grupy niewiast towarzyszących i usługujących Jezusowi w czasie Jego działalności i męki (stała pod krzyżem). Ona pierwsza zobaczyła Jezusa Zmartwychwstałego i rozmawiała z Nim. Tradycja utożsamia ją z nawróconą grzesznicą, która obmyła łzami stopy Jezusa. Po Jego śmierci zakupiła wonności i wraz z Marią, siostrą Łazarza namaściła Jego Ciało. Płyniemy wzdłuż urodzajnej równiny Genezaret. Ziemia jest czerwona "adama" co znaczy ulepiony człowiek. Obecnie widoczne są tylko ruiny starożytnego miasta Magdala oraz nowy żydowski kibuc z plantacjami bananów i pomarańcz. Dalej przed nami wznosi się Góra Błogosławieństw, gdzie Jezus ogłosił prawa nowego życia. Nad jeziorem leży Tabha, gdzie miało miejsce cudowne rozmnożenie chleba i ryb oraz gdzie Piotr otrzymał prymat nad całym Kościołem. W tej okolicy P.Jezus powołał pierwszych uczniów: Szymona oraz jego brata Andrzeja. Tu nauczał liczne tłumy. Dalej rozciągają się ruiny Kafarnaum zwanego w Ewangelii Jego miastem. Tam gdzie Jordan wpływa do jeziora, na wschodnim jego brzegu istniało miasto Betsaida, skąd pochodzili Szymon, Piotr, Andrzej oraz Filip i gdzie Chrystus uzdrowił niewidomego. W tej okolicy dokonało się najwięcej cudów Zbawiciela, ale mimo to mieszkańcy nie nawrócili się. Stąd słowa Chrystusa: "Biada tobie Betsaido" (Mt 11,21). Płynąc dalej mijamy ruiny miasta Kursi. Tutaj Jezus uzdrowił opętanych, pozwalając złym duchom wejść w trzodę świń, które rzuciły się z urwistego brzegu do jeziora (Mt.8, 28-34). Statek wraca stąd środkiem jeziora na drugi brzeg. Wycieczka statkiem po jeziorze będzie przez nas zawsze mile wspominana. Wysiadamy i autobusem dojeżdżamy do Tabhy, miejscowości znanej jako miejsce 7-u 2ródeł - Heptagenon. Nad bibilijnymi źródłami wzniesiono nowoczesną ośmioboczną konstrukcję. Tradycja chrześcijańska umiejscowiła przy tych źródłach cud rozmnożenia 5-ciu chlebów i 2-ch ryb. Wykopaliska prowadzone w 1932r odkryły ruiny trzynawowej bazyliki. Dzisiejszy kościół wzniesiony został na planie kościoła bizantyjskiego i zawiera resztki tej świątyni oraz fragmenty pięknych mozaik z tamtych czasów. U stóp ołtarza Kościoła Cudownego Rozmnożenia Chleba i Ryb znajduje się mozaika przedstawiająca symbole cudu Jezusa. Są to kosz z chlebami i dwie ryby, którymi nakarmił blisko 5 tys. mężczyzn nie licząc kobiet . Pierwsze rozmnożenie chleba przy Heptagenon po którym pozostało 12 koszy ułomków było wg. tradycji przeznaczone dla 12 pokoleń Izraela jako pierwszych powołanych do Kościoła Jezusowego. Drugie rozmnożenie chleba miało miejsce na wschodnim brzegu jeziora w Betsaidzie. Na wzgórzu znajduje się kamień pamiątkowy (7 koszów zebranych ułomków przypomina siedem pasterskich ludów). Następnie zwiedzamy Kościół Prymatu św. Piotra, zbudowany na skale. Przypomina on wybór Piotra na głowę Kościoła i słowa Chrystusa: "Paś owce moje, paś baranki moje" (J 21,15-19). Ten skromny kościółek został zbudowany w 1938r na ruinach budowli z IVw, obok starożytnych schodów prowadzących w kierunku Jeziora Galilejskiego. Wnętrze kościoła jest bardzo surowe. W części centralnej znajduje się skała, znana jako "Mensa Christi" tzn. Stół Pański. Przechodzi ona częściowo na zewnątrz kościoła. Tutaj Jezus przebywając nad jeziorem miał spożyć posiłek razem z uczniami. Papież Paweł VI nawiedził Tabhę w 1964 r jako pierwszy z papieży. W parku otaczającym kościół, na ołtarzu wokół schodów odprawiana jest Msza Św.. Nieopodal znajduję się piękna rzeźba wyobrażająca scenę klęczącego Piotra oraz Jezusa z wyciągniętą ręką udzielającego prymatu Piotrowi. W jeziorze, w zatoczce przed kościołem moczyliśmy nogi i odpoczywaliśmy w cieniu drzew. Góra Błogosławieństw - jest to wzgórze wznoszące się ok. 150m nad poziom jeziora. Na szczycie wzgórza usytuowane jest piękne Sanktuarium Błogosławieństw. Kościół wzniesiono w 1937r wg. projektu architekta Barluzziego. Wzniesiony jest na planie ośmiokąta w nawiązaniu do liczby błogosławieństw. Zwieńczony jest kopułą, a wewnątrz pokryty złotą mozaiką. W ośmiu oknach pod kopułą znajdują się teksty błogosławieństw z Kazania na Górze. Wewnątrz kościoła jest obejście z filarami i łukami otwartymi na ołtarz centralny. Nad ołtarzem o podwójnej mensie wznosi się łuk z alabastru, oparty na czterech kolumienkach z brązu. Tabernakulum ozdabiają płaskorzeźby ze złoconego brązu. Na posadzce wokół ołtarza ułożone są mozaiki przedstawiające symbole trzech cnót teologicznych i czterech kardynalnych. Z krużganków okalających świątynię mamy wspaniały widok na Jezioro Galilejskie. Z Tabhy drogą biegnącą wzdłuż brzegu jeziora dojeżdżamy do Kafarnaum. Za czasów Jezusa była to osada o dużym znaczeniu handlowym i politycznym ze względu na swe położenie przy drodze północ - południe. Był tu urząd celny i posterunek wojskowy. Tu osiedlił się Piotr i jego brat Andrzej, pochodzący z Betsaidy. Między mieszkańcami a władzami rzymskimi panowały dobre stosunki. Dowodem tego było wstawienie się Żydów za setnikiem, "któremu sługa zachorował a który umiłował ich naród i wystawił synagogę " ( Łk 7,5). Jezus po niepowodzeniach jakie miały miejsce w Nazarecie przeniósł się do Kafarnaum, które stało się "Jego miastem" (Mt 9,1 i 4-13). Mieszkał zapewne w domu Piotra i tu nauczał w synagodze. Tu wypędził ducha nieczystego, wskrzesił córkę Jaira, uzdrowił teściową Piotra oraz wielu opętanych i dotkniętych chorobami. Tu także uzdrowił paralityka, którego spuszczono z łożem przez otwór w dachu, bo wejście przez drzwi do domu było niemożliwe z uwagi na zgromadzony tłum (MT 1-8). Pomimo uczynienia tak wielu cudów i znaków Jezus spotkał się tutaj z jawnym brakiem wiary, podobnie jak w pobliskim Korozain i Betsaidzie. Dlatego miasta te ściągnęły na siebie surowy sąd Jezusa ("biada" Mt 11,20-24). Kulminacyjnym punktem nauczania było kazanie wygłoszone w synagodze o "chlebie który z nieba zstąpił" (J 6,24-29). Jego słowa wydały się Żydom "twardą mową" i wielu uczniów opuściło Go. Pozostało przy nim jedynie dwunastu ("Panie, do kogóż  pójdziemy, Ty masz słowa, które  są życiem wiecznym"). Z Kafarnaum, które za życia Jezusa przeżywało rozkwit, pozostały ruiny w  następstwie  trzęsień  ziemi w VI w. i najazdu Persów w VII w. Miasto odkrywane było stopniowo przez archeologów  odkąd Kustodia Ziemi i Świętej wykupiła ten teren. Owocem tych kampanii  wykopaliskowych prowadzonych w latach 1905, 1921-26 i 1968r. było odkrycie i rekonstrukcja synagogi z IV w., jednej z najbogatszych w Galilei. Była ona zbudowana ze szlachetnego białego piaskowca (24m xl8m) w stylu grecko - rzymskim, o trzech nawach z balkonem dla kobiet oraz atrium, które służyło jako szkoła. Odkryto bogate dekoracje drzwi i fasady okien z motywami winogron, gałązki oliwnej oraz  symbolami judaistycznymi. Można zobaczyć gwiazdę pięcioramienna czyli pieczęć Salomona i sześcioramienną czyli tarczę Dawida, oraz menorę świecznik siedmioramienny i pojazd na kołach służący do przewożenia Arki Przymierza. Wokół synagogi odkryto zabudowania mieszkalne ,  kamienie młyńskie, prasę do tłoczenia oliwek na światło do lamp oraz ruiny kościoła ośmiobocznego z V w. W jego centrum była "sala otoczona czcią" tj. dom św. Piotra (domus ecclesia). Świadczy to o tym, że istniała tu gmina chrześcijańska. W ruinach tej sali znaleziono monety oraz 136 sztuk   graffitti z II i IV w. Zawierały one inskrypcję greckie, aramejskie, syryjskie i łacińskie, które wyrażały wyznanie  wiary oraz wezwanie  imion Jezusa i Piotra. Zrekonstruowane  częściowo  ruiny ośmiobocznej świątyni z V w., z domem św. Piotra obudowano konstrukcją w formie bolidu. Zwiedzenie tych wykopalisk dało nam wyobrażenie w jakiej scenerii toczyło się życie w dawnym Kafarnaum. Po zwiedzeniu Kafarnaum jedziemy do przystani Ginosar, gdzie jemy obiad, na który podają nam rybę.  W pyszczku niektórych ryb jest moneta, ci co otrzymają taka porcję mają wg. księdza Andrzeja stawiać lody. Widziałem sąsiada, który otrzymawszy taką porcję szybko ukrył monetę. Po obiedzie idziemy na kąpiel  w  jeziorze. W niektórych  miejscach wyznaczonego kąpieliska wejście do jeziora jest bardzo  strome. Tu  zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Współmieszkaniec mojego pokoju kol. Władysław Modzelewski, dobry zresztą pływak, potknął się na głazie przy wejściu do wody i uderzył głową o podwodne kamienie. Strasznie się potłukł (rany na głowie i ręce). Gdy wyszedł z wody krew spływała mu po całej twarzy. Wezwana karetka pogotowia zjawiła się po kilku minutach i po założeniu prowizorycznym  opatrunku  przewiozła  go  do  szpitala.   Tam  go prześwietlono i nałożono opatrunek. Na szczęście nie stwierdzono ani wstrząsu mózgu ani złamania podstawy czaszki.  Trwało to ze dwie godziny. Grupa nasza w tym czasie opalała się nad jeziorem. Po odebraniu kol. Modzelewskiego ze szpitala udaliśmy się na Górę Tabor, gdzie wysłuchaliśmy Mszę św. o godz.16.00. Jadąc drogą w kierunku Afuli dojeżdżamy do miejscowości Dabburija, gdzie zaczyna się wjazd na Górę Tabor. Tu P.Jezus wziąwszy ze sobą Piotra, Jana i Jakuba kazał czekać pozostałym Apostołom do ich powrotu. Tu Jezus uleczył chłopca epileptyka wypędzając z niego ducha niemego (Mt 9,14-29). Są tu jeszcze ruiny kościoła wzniesionego dla upamiętnienia tego cudu. Droga na górę licząca 8km pełna jest wąskich i urwistych zakrętów. Przebywamy ją taksówkami . w których mieści się po 7 osób. Góra wysokości ok. 600m wygląda bardzo majestatycznie. Szczyt jest jednak spłaszczony i stanowi małą równinę o wymiarach 1200m x 400m. Otoczony jest murami twierdzy saraceńskiej z XIIIw. Na plac przed sanktuarium wchodzimy przez średniowieczną Bramę Wiatrów. Kilkaset metrów za bramą jest mała kaplica "Descedentibus illis" tzn. gdy schodzili. Przypomina upomnienie P.Jezusa, aby uczniowie, świadkowie Jego przemienienia nikomu o tym nie mówili do czasu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie. Bazylika Przemienienia odbudowana została w 1924r na ruinach poprzednich kościołów bizantyjskiego i krzyżowców. Jest w stylu syroromańskim wg. projektu architekta Barluzziego. Przed bazyliką jest popiersie papieża Pawła VI, na pamiątkę jego wizyty w 1964r. Nad wejściem do bazyliki wznosi się rzeźbiony łuk, opierający się o dwie wieże poświęcone Mojżeszowi i Eliaszowi. Ponad arkadami widoczny jest gzyms pokryty mozaiką. W środku nawy głównej schody prowadzą do Krypty Przemienienia w której widzimy starożytne mury i ołtarz postawiony przez krzyżowców. Za nim wspaniałe witraże przedstawiające pawie - symbol nieśmiertelności. Po bokach na łukowym sklepieniu widoczne są wspaniałe mozaiki przedstawiające Narodzenie Chrystusa, Eucharystię, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa. Pod kryptą znajduje się pomieszczenie, w którym odkryto ślady kultu bożka ziemi Baala, co świadczy o tym, że od dawna góra ta była uznawana za świętą. Z naw bocznych bazyliki wchodzi się po schodach do prezbiterium, które wznosi się ponad kryptą. Nad ołtarzem głównym w absydzie, znajduje się wspaniała mozaika Misterium Przemienienia: Chrystus w otoczeniu Mojżesza i Eliasza, nieco niżej Piotr, Jan i Jakub jako świadkowie Przemienienia. Kaplice w nawach bocznych poświęcone są Niepokalanej i św. Franciszkowi. W wieżach są kaplice Mojżesza i Eliasza. Obok bazyliki znajduje się Konwent Franciszkanów oraz ruiny klasztoru  Bernardynów i wieża należąca do twierdzy saraceńskiej. Szczyt Gdry Tabor podzielony jest murem na dwie części. Część południowa należy do franciszkanów, północna do Greków, którzy maja tu kościół pod wezwaniem św. Eliasza. Widok z Góry Tabor jest niezapomniany. Po wysłuchaniu Mszy.św. schodząc wieczorem z góry widzimy wspaniale oświetlone miasta:  Nazaret, Kanę,  Tyberiadę i inne.  Przy świetle dziennym widać stąd równinę Ezdrelon, aż po łańcuch Karmelu, szczyt Wielkiego Hermonu i góry na wschodzie. Z góry zjeżdżamy znowu taksówkami do miasta Dabburija, gdzie wsiadamy do autobusu i wracamy późnym wieczorem do Jerozolimy,  do Hotelu Strand. Czekała na nas kolacja.

^ w górę ^

Dzień siódmy - 2.XI.92r. (poniedziałek)

Program dnia:

Msza św. na Kalwarii (Bazylika Grobu Pańskiego) - Mur Płaczu - Teren Świątynny (meczet Al Aksa i meczet Skały) - Kościół św. Anny - Sadzawka Bethezda - Ain Karem.

 

Po śniadaniu o godz. 7.15 wyjeżdżamy do Bazyliki Grobu Pańskiego. Wysiadamy przy Bramie Gnojnej (Murgrabinów) i dalej idziemy pieszo. Mieliśmy mieć Mszę św. w Kaplicy Grobu, ale byłą zajęta przez inna pielgrzymkę, więc wysłuchaliśmy jej w Kaplicy Kalwarii przy prawym i środkowym ołtarzu. We wszystkich Mszach św. biorą udział zawsze wszystkie trzy grupy naszej pielgrzymki. Do tego Sanktuarium Ukrzyżowania i Śmierci Jezusa wchodzi się po schodach kierując się na prawo po wejściu do Bazyliki. Jest ono usytuowane 5m ponad posadzka bazyliki na planie prostokąta (llm x 9m). Dwa filary dzielą kaplicę na dwie części. Prawa mniejsza należy do Franciszkanów i jest Kaplicą Przybicia do Krzyża (stacja X i XI) oraz Zdjęcia z Krzyża (stacja XIII). W Kaplicy Przybicia do Krzyża znajduje się ołtarz z posrebrzanego brązu, a za nim na ścianie piękna mozaika przedstawiająca scenę przybicia Jezusa do krzyża oraz Matkę Boską, bolejące niewiasty i Jana kontemplujących w bólu Urzyżowanie. Mozaika na ścianie bocznej przedstawia ofiarę Izaaka, a na sklepieniu postać Zbawiciela. Stację XIII stanowi mały ołtarz znajdujący się między dwiema kaplicami i poświęcony Matce Bożej Bolesnej. Należy ona również do Franciszkanów. Podstawę ołtarza stanowi ozdobna krata z emblematami Męki i wyrytymi słowami Jezusa na Krzyżu. W gablocie nad tym ołtarzem jest figura Matki Bolesnej oraz wota m.in. ryngraf gen. Sikorskiego. Ta część kaplicy została odnowiona w 1937r przez aren.Barluzziego, który pokrył ściany marmurami i mozaikami. Większa, lewa część kaplicy należy do Greków i jest kaplicą Ukrzyżowania i Śmierci Jezusa (stacja XII). Wznosi się ona na tej samej skale, w którą zatknięte były krzyże. Jest to więc dokładnie to miejsce, na którym Jezus umarł. Wystrój kaplicy pochodzi z XVII w. kiedy objęli ją Grecy dzięki wpływom u Turków. Między kolumienkami, na których opiera się ołtarz, widoczna jest okrągła, srebrna płyta z otworem w środku. Otwór oznacza miejsce, w którym zatknięty był krzyż. Dwie okrągłe płytki z czarnego marmuru po obu stronach ołtarza oznaczają miejsca, w które zatknięte były krzyże obu łotrów. Koło ołtarza widoczna jest szczelina w skale, powstała w chwili śmierci Jezusa. Wkładaliśmy ręce do otworu i dotykając skały gorąco modliliśmy się do Ukrzyżowanego. Pod Kalwaria, na poziomie posadzki bazyliki znajduje się Kaplica Adama. W niej widać dalszy ciąg pęknięcia skały, które widzieliśmy w Kaplicy Ukrzyżowania i Śmierci. Wg. teologii żydowsko-chrześcijańskiej Chrystus umarł nad miejscem, gdzie kiedyś pochowany był Adam, aby krew Chrystusa spłynęła na czaszkę tego, przez którego grzech śmierć przyszła na świat. Stad pochodzi zwyczaj przedstawiania u stóp Ukrzyżowanego czaszki Adama jako symbolu ludzkości. W czasie odprawiania przez naszych księży Mszy św. przy obu ołtarzach w prawej kaplicy gorąco modliliśmy się, kontemplując Ukrzyżowanie i Śmierć Chrystusa. Po Mszy św. idziemy przez Stare Miasto w kierunku placu świątynnego. Zatrzymujemy się przy Murze Płaczu, który jest częścią muru zachodniej świątyni. Stanowi on dla Żydów szczególną świętość, zastępując im zburzoną świątynię. Po jej zburzeniu Żydzi przychodzili tu do muru każdego 6 sierpnia opłakiwać narodową tragedię. Obecnie Żydzi zbierają się o zachodzie słońca na modlitwy i lamentacje, zwłaszcza w wigilię szabatu i dni świąteczne. Po zjednoczeniu Jerozolimy Izrael wyburzył przed murem wiele domów. Duży obecnie plac sięgający aż do Bramy Murgrabinów, pozwala na organizowanie religijnych i narodowych manifestacji. Robimy tu pamiątkowe zdjęcia. Przez Bramę Gnojną lub' inaczej zwaną Murgrabinów, udajemy się w kierunku Placu Świątyni nazwanego przez Arabów "czcigodnym dziedzinicem". Ma on kształt nieregularnego trapezu o wym. 490m x460m x 320m x 280m. Zwiedzanie rozpoczynamy od meczetu Al Aqsa, który zajmuje południową część placu świątynnego. Przed wejściem zdejmujemy obuwie. Wg. tradycji muzułmańskiej Jerozolima była celem pielgrzymki Mahometa, stąd nazwa meczetu Al-Aqsa - "oddalony" Był to najdalszy punkt od Mekki, do którego Mahomet w cudowny sposób został przeniesiony na czarnym rumaku. Zbudowany w VIIIw, był kilkakrotnie niszczony przez trzęsienia ziemi i przebudowywany. Ostatni raz prace wykonano w latach 1927-43 dzięki pomocy Mussoliniego, który podarował kolumny z marmuru kararyjskiego i króla egipskiego Faruka, który sfinansował złocony strop z drzewa cedrowego. Front meczetu ozdabia portyk z siedmioma arkadami, odpowiadającymi 7 bramom. Wnętrze - 90m długości, 60m szerokości i 18m wysokości ma wygląd bazyliki o 7 nawach. Na skrzyżowaniu nawy głównej i nawy poprzecznej czyli transeptu jest kopuła wyłożona mozaika. Strop kasetonowy wykonany jest z drzewa cedrowego i złocony. Kolorowe okna to witraże, których jest 136. Ściany wyłożone sa mozaika o motywach roślinnych i geometrycznych. W przedniej części meczetu znajduje się nisza modlitewna czyli mihrab, otoczona kolumienkami i zdobiona mozaikami oraz kazalnica Saladyna czyli minbar z drzewa hebanowego inkrustowanego kością słoniową i masa. perłową. Lewe skrzydło meczetu nazywane też jest meczetem Omara od imienia zdobywcy Jerozolimy, prawe meczetem kobiet. Na progu meczetu w 1951r. został zastrzelony król Jordanii Abdullah. Idąc przez plac świątynny w kierunku drugiego Meczetu Skały mijamy rodzaj ambony z białego marmuru (minbar) oraz fontannę-okrągły basen służącą do obmyć rytualnych poprzedzających modlitwę mahometan. Podobnych fontann jest na terenie placu świątynnego kilka. Po obu stronach przejścia między meczetami sa podwyższenia do modlitwy, a w niektórych z nich są mihraby (nisze do modlitwy). Na tej drodze robimy zdjęcia. Mniej więcej w centrum placu świątynnego wznosi się czworoboczna platforma o wym. 125m i 3 x 150m. Jest ona położona 4-6m wyżej od placu, na którą w 8 punktach można wejść po schodach. Wejścia ozdobione są arkadami, które wspierają się na kilku kolumnach. Muzułmanie nazywają je "Mawazin" tzn. "wagi". Wg. legendy w czasie sądu ostatecznego zawieszone będą na nich wagi do ważenia dusz. Meczet Kopuły Skały zbudowany został w końcu VIIw na planie podwójnego ośmiokąta z rotundą w środku, zwieńczoną złotą kopułą. Jest to jeden z najpiękniejszych meczetów Bliskiego Wschodu. Był kilkakrotnie restaurowany. Wnętrze składa się z dwóch części. Zewnętrznego ośmiokąta rozdzielonego rzędem 8 filarów i 16 kolumn oraz wewnętrznej rotundy o 4 filarach i 12 kolumnach. To przeplatanie filarów i kolumn sprawia, że wnętrze meczetu wydaje się lekkie oraz bogate i dostojne.  Ściany pokryte są w dolnej części kolorowymi marmurami, a w górnej majolikami zdobionymi arabeskami na lazurowym tle. Wnętrze mimo panującego półmroku mieni się różnorodnością kolorów. Cały wystrój jest efektowny, błękitno-zielony. W ścianach jest 56 kolorowych okien -witraży. Kopuła ma 20m średnicy i 35m wysokości. Wyłożona jest złoto-czerwonymi mozaikami o motywach geometrycznych i roślinnych z napisami cytatów z Koranu. Rotunda i kopuła wznoszą się nad nagą skałą, która dla zabezpieczenia przed profanacją jest otoczone drewnianą balustradą. Skała jest niekształtna o wymiarach 17m x 13m. Znajduje się ona 1.5m ponad posadzką meczetu. Skałę tę tradycja żydowska i chrześcijańska utożsamiają ze szczytem góry Moria, na której Abraham miał ofiarować swego syna Izaaka, a za czasów Salomona na niej miał się wznosić ołtarz całopalenia. Wg. Żydów skała ta miała być środkiem świata, stąd jej hebrajska nazwa kamień węgielny. Tutaj stała Arka Przymierza w czasach Pierwszej Świątyni. Wg. legendy muzułmańskiej na skale wyciśnięte są ślady stóp Mahometa i Eliasza oraz ręki Gabriela. Mahomet miał przybyć z Mekki na wspaniałym czarnym rumaku Al Burak podarowanym mu przez archanioła Gabriela, by modlić się przy tej skale przed wyruszeniem w drogę do nieba. Gdy zaczął wznosić się do góry, skała również podniosła się i Gabriel zatrzymał ją, zostawiając ślad dłoni. Skała ta w dniu Sądu Ostatecznego odegra kluczową rolę. Przyjdzie do niej czarny Kamień z Mekki - Kaaba. Gabriel stanie na nim by ogłosić nastanie Sądu Ostatecznego, a Bóg umieści tu swój tron. Przy jednym narożniku balustrady otaczającej skałę jest duży relikwiarz, w którym przechowywany jest jak głosi podanie, włos z brody Mahometa. Można włożyć rękę do otworu. Pod skałą jest grota, w której rzekomo modlił się Abraham z Izaakiem, Dawid, Salomon, Eliasz i Mahomet. Służyła też ona jako zaplecze przy ofiarach. Przez otwór w stropie spływała do groty krew ofiarowanych zwierząt, która razem z wodą odpływała otworem w skale. Pod kryptą znajduje się również wg.legendy tzw. "studnia dusz", gdzie duchy zmarłych gromadzą się dwa razy w tygodniu na modlitwę. Wiara islamu opiera się na 5 zasadach: 1). nie ma Boga prócz Allaha, a Mahomet jest jego prorokiem, który spisał objawienia przekazane mu przez Boga w świętej księdze islamu -Koranie; składa się on z 114 sur czyli rozdziałów i 6226 wersetów. 2). modlitwa - 5 razy dziennie, składa się z pokłonów i recytacji wersetów Koranu 3). post Ramadan bez picia i palenia, z ograniczeniem jedzenia przez 40 dni. 4). jałmużna zwana zakat, jest  to obowiązek wsparcia potrzebującego. 5). pielgrzymka raz w życiu do Mekki (warunkowo). Wracając przechodzimy obok Bramy Złotej nazywanej też Piękną, przy której św. Piotr uzdrowił chromego od urodzenia. Z tą bramą łączono triumfalny wjazd Jezusa w Niedzielę Palmową. Muzułmanie zamurowali ją i uważają, że zostanie ona otwarta dopiero w chwili powtórnego przyjścia Jezusa. Dwa przejścia w tej bramie mają nazwę Bramy Miłosierdzia i Bramy Pokuty. Nazwy te wiążą się z Sądem Ostatecznym, który ma odbyć się w Dolinie Józefata. Z krużganku biegnącego szczytem muru można zobaczyć Dolinę Józefata oraz narożnik Świątyni, znany z kuszenia Chrystusa i męczeństwa Jakuba biskupa Jerozolimy. W narożniku placu Świątyni są tzw. stajnie Salomona. Są to rozległe podziemia zajmujące ok. 500m2 i wsparte na 88 filarch w dwunastu rzędach. Pochodzą z czasów Heroda, a służyły jako stajnie królów Jerozolimy i Templariuszy. W filarach widoczne są jeszcze otwory do przywiązywania koni. Po opuszczeniu Placu Świątyni udajemy się na zwiedzanie kościoła św. Anny, który znajduje się w pobliżu Bramy św. Szczepana. Jest to bazylika zbudowana przez Krzyżowców i jako jedna z nielicznych budowli z tego okresu zachowała się w dobrym stanie. Upamiętnia miejsce narodzin Matki Bożej i Jej dom rodzinny. Zbudowana jest z kamienia. Gotyckie filary i łuki sklepienia, przy braku dekoracji, stwarzają wrażenie surowej prostoty. Posiada wspaniałą akustykę. We wnętrzu panuje półmrok. Kościół ma trzy nawy zakończone absydami. Pod kopułą znajduje się ołtarz główny z płaskorzeźbami związanymi z życiem NMP. Z prawej nawy bocznej jest zejście do Groty Narodzenia, która znajduje się pod prezbiterium. Wg. tradycji był tu dom Joachima i Anny, rodziców Marii i miejsce Jej urodzenia. W czasach gdy kościół był zamieniony na szkołę Koranu - madrasę Franciszkanie z kustodii Ziemi Świętej uzyskali w XV w. prawo dostępu do groty w dniu 8 września - narodziny NMP. Ponieważ schody były zamknięte musieli spuszczać się z okna po sznurze. W krypcie obok ołtarza jest tablica podchorążych Armii Polskiej polecającej się opiece NMP (z 1944r) Obecnie cały obiekt mają Biali Ojcowie. W kościele odmówiliśmy różaniec za naszych najbliższych zmarłych. Wypominki uprzednio wręczyliśmy ks. Andrzejowi. Ja za zmarłych z rodziny Wierzchosławskich i Bełtowskich. W pobliżu kościoła św. Anny znajdują się ruiny sadzawki Betesda, zwanej też Owczą. Tu P. Jezus dokonał cudu uzdrowienia paralityka. Składała się ona z dwóch zbiorników otoczonych portykami, pod którymi leżeli chorzy i kalecy. Anioł raz do roku poruszał wodę i kto wszedł pierwszy, był uzdrowiony. Prowadzone wykopaliska wydobyły ruiny starożytnej sadzawki i Sanktuarium Paralityka. Weszliśmy po schodach aż do poziomu wody w sadzawce. Po zwiedzeniu sadzawki pojechaliśmy do hotelu zjeść obiad. 0 godz.14.00 wyruszyliśmy do Ain Karem (hebr."źródło winnicy"), która identyfikowana jest z ewangelicznym "miastem w górach Judei". Mieszkali tu Zachariasz i Elżbieta, krewni Marii. Miejscowość jest oddalona o 8km od Jerozolimy. Po drodze wysiedliśmy niedaleko parlamentu Knesetu, zbudowanego w nowoczesnym stylu, przed którym płonie wieczny ogień. W parku naprzeciwko Knesetu stoi siedmioramienny świecznik z brązu  Menorah- o wysokości 5m i 4.5m szerokości. Jest to godło państwowe Izraela, a pomnik jest podarunkiem Anglików. Na ramionach świecznika są płaskorzeźby obrazujące historię Żydów. Gwiazda sześcioramienna jest symbolem religii żydowskiej i ona jest na fladze państwowej. Obok pomnika w parku odbywała się manifestacja Żydów i Arabów w sprawie jakiejś uchwały Knesetu. Następnie zwiedzamy Park i Instytut Pamięci Narodowej "Yad Vashem", gdzie czczona jest pamięć o pomordowanych Żydach, ofiarach nazizmu. Do Mauzoleum Męczeństwa prowadzi "Aleja Sprawiedliwych pośród narodów świata". Po bokach alei odznaczeni medalem "Sprawiedliwy wśród narodów świata" mają swoje drzewka, pod którymi umieszczone są tabliczki z ich nazwiskami. Medale takie z napisem "Kto ratuje jedno życie - cały świat ratuje" przyznawane są ludziom, którzy z narażeniem własnego życia ratowali Żydów. Więcej niż połowa tabliczek była z polskimi nazwiskami. Przechodzimy obok Pomnika Pomordowanych Żydów, który jest kopią pomnika z Ghetta Warszawskiego. W Muzeum Męczeństwa jest archiwum z dokumentacją dotyczącą prześladowania Żydów. Przechodzimy obok Synagogi Wiecznego Ognia z płonącym zniczem oraz pomnika, który przedstawia wizję wysuszonych kości. Następnie zwiedzamy mauzoleum Children Memoriał poświęcone pamięci 1.500.000 pomordowanych dzieci w czasie Holocaustu. Ufundowało je małżeństwo Spiegel z Kanady, rodzice zamordowanego w Oświęcimiu w 1944r syna Uziela. Wnętrze mauzoleum jest ciemnią, oświetloną tylko 5 świecami zawieszonymi w próżni i odbijającymi się w 20 lustrach. Chodzi się korytarzami trzymając się jedną ręką balustrady. Po zwiedzeniu Instytutu wsiadamy do autobusu i jedziemy do Ain Karen, gdzie zwiedzamy dwa sanktuaria: Nawiedzenia św. Elżbiety przez NMP i Narodzenia św.Jana. Wysiadamy przy kapliczce przy źródle, gdzie miały się spotkać Maria i Elżbieta. Stąd idziemy do Sanktuarium Nawiedzenia zbudowanego w 1939r. na wzgórzu wg. projektu Barluzziego. Składa się ono z dwóch kościołów: a).dolnego - krypty, która robi wrażenie domu z przejściem na górne piętro. Sklepienie krypty i trzy lunety pokryte są freskami przedstawiającymi kapłaństwo Zachariasza, spotkanie Marii z Elżbietą i rzeź niewiniątek. Pod tą ostatnią lunetą jest nisza z kamieniem, który miał się otworzyć by ukryć św.Jana. Widać ślad leżącego dziecka ("ukryła go w kamieniu"). Za ołtarzem jest mozaika z ptakami, kwiatami i gwiazdami. b).górnego- zamkniętego absydą, w której malowidło przedstawia NMP, otoczoną w niebie przez aniołów wyśpiewujących chwałę Bożą a na ziemi przez modlących się czcicieli. Na ścianach podziwiamy freski przedstawiające 5 tytułów Marii: Bogurodzica, Niepokalane Poczęcie, Pośredniczka Łask, Wspomożenie Wiernych i Ucieczka Grzesznych. Między obrazami znajdują się wersety Magnificat. Cały wystrój wyraża chwałę Marii. Na posadzce ułożone sa mozaiki. Mozaika na frontonie kościoła przedstawia Marię udającą się w góry Judei do swej krewnej. Na dziedzińcu, na niewielkim murze umieszczone są tablice majolikowe z tekstem Magnificat w ponad 40 językach, także polskim. Jest to dar Polaków z okazji 100-lecia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. Dzwony są także darem Polaków. Z placu przed świątynią roztacza się wspaniały widok na dalekie wzgórza, doliny i nowe kolonie żydowskie. W centrum osiedla zwiedzamy Sanktuarium św. Jana Chrzciciela, okazały kościół trzynawowy z wysoką wieżą. Ołtarz główny poświęcony jest św.Janowi, boczny św. Elżbiecie. Jedna nawa zakończona jest schodami, które prowadzą do groty, która miała stanowić część domu Zachariasza i gdzie się narodził św. Jan. Jest tu napis "hic precursor Domini natus est". Ołtarz stojący przy ścianie ozdobiony jest płaskorzeźbami z życia św. Jana. W kościele znajdują się obrazy przedstawiające św. Jana jako dziecko na pustyni, męczeństwo świętego oraz jego ojca Zachariasza, który odzyskawszy mowę po obrzezaniu i nadaniu imienia dziecku, śpiewał hymn kantyk "Banedictus". Niedaleko, 5km od Ain Karem znajduje się pustkowie św. Jana. Jest tam grota, gdzie mieszkał, przekształcona w kaplicę. Obok jest źródło z którego pił wodę. Wracamy do Jerozolimy.

 

^ w górę ^

Dzień ósmy - 3.XI.92r. (wtorek)

Program dnia:

Msza św. na górze Syjon w Bazylice Zaśnięcia NMP, Betfage -Betania, Klasztor Kosiba, Jerycho - Góra Kuszenia, Qumran, Morze Martwe, Plaża En Geddi, Twierdza Masada, Jerozolima (11Okm)

 

Po śniadaniu wyjeżdżamy o godz.7.30 do Bazyliki Zaśnięcia NMP na Syjonie. Jest  to  trzeci  kościół wybudowany na tym miejscu. Pierwszy Hagia Sion zbudowany w IVw, zburzony został przez Persów. Krzyżowcy wznieśli tu świątynie pod wezwaniem Świętej Marii na Górnym Syjonie, w której czczono zaśnięcie NMP. Obecną ufundowaną przez cesarza Wilhelma II, konsekrowano w 1910r, a opiekują się nią 00 Benedyktyni. Stylem przypomina budowle romańskie. Potężna wieża, rotunda o stożkowym dachu nadaje jej wygląd średniowiecznej twierdzy. Wzniesienie świątyni obok Wieczernika wiąże się z tradycją. W nim Maria znalazła gościnę u tego samego ucznia Jezusa,  który przyjął Mistrza w Wielki Czwartek,  a później udzielał schronienia Apostołom i tworzącemu się Kościołowi. Bazylika składa się z Kościoła Górnego i Dolnego. Absydy, posadzka i boczne kaplice Kościoła Górnego zdobione są mozaikami i dekoracjami z brązu. Mozaika w absydzie w kaplicy św. Benedykta przedstawia Marię z Dzieciątkiem a w prezbiterium i centrum kościoła symbole Trójcy Św. , symbole zodiaku i miesięcy. Centralna partia świątyni wyraża pewną symbolikę. Znak koła jako symbol Marii, przechodzi w kopułę symbol nieba,  do którego została wzięta po zaśnięciu.  W Górnym Kościele mieliśmy Msze św. celebrowaną przez sześciu naszych księży. Do krypty Kościoła Dolnego prowadzą schody z Kościoła Górnego. Krypta pogrążona jest  w półmroku.  W środku przed ołtarzem znajduję się drewniany "sarkofag Marii"  zapadającej  w sen,  a wokół  są kaplice.  Przed sarkofagiem modliliśmy się i zapaliliśmy świeczki. Po Mszy św. ruszamy wzdłuż doliny Józefata, mijamy narożnik świątyni o wysokości 180m, gdzie szatan kusił Jezusa, następnie Górę Oliwną i jedziemy w kierunku na Betanię. Zatrzymujemy się w Betfage tzn.domu fig. Jest to wieś na Górze Oliwnej, dokąd P.Jezus wysłał uczniów, by przyprowadzili osiołka, na którym dokonał wjazdu do Jerozolimy. Od tego miejsca rozpoczyna się w Niedzielę Palmową procesja,  a kończy się w kościele św.  Anny. Franciszkanie wznieśli tu kaplicę na ruinach starego sanktuarium. Zachował się kamień na którym Jezus oparł stopę wsiadając na osiołka. Pokryty jest on napisami łacińskimi i malowidłami przedstawiającymi grupę ludzi z palmami i wskrzeszenie Łazarza. Tu wg. tradycji nastąpiło spotkanie Marii i Marty z Jezusem, które wyszły Mu naprzeciw, gdy zbliżał się do ich wioski Betanii. Z Betfage docieramy do Betanii tzn. "domu  ubogiego".  Jezus  tu  chętnie  przebywał,  gdyż  mieszkało  tu rodzeństwo Łazarz, Marta i Maria. W Betanii mieszkał też Szymon zwany Trędowatym, który zaprosił Jezusa i u którego miała miejsce scena namaszczenia. W Betanii Jezus dokonał cudu wskrzeszenia Łazarza czym przypieczętował wyrok na Swe życie. Zwiedzamy kościół św. Łazarza, zbudowany w latach 1952-53r. wg. projektu Barluzziego. Wznosi się on na ruinach poprzednich kościołów z IV i XII w., na planie krzyża greckiego, przykryty jest kopułą. Przypomina rzymski grobowiec. Nie ma okien a światło sączy się przez latarnię w kopule. W łukach ścian kościoła mozaiki przedstawiają sceny z Ewangelii: wskrzeszenie Łazarza, rozmowę Jezusa z Marta i Marią oraz namaszczenie Jezusa olejkiem przez Marię w domu Szymona Trędowatego. Na dziedzińcu kościoła można oglądać filary i fragmenty mozaik ze starego kościoła oraz popiersie papieża Pawła VI. W pobliżu znajduje się klasztor Franciszkanów. Po wyjściu z kościoła zwiedzamy grób Łazarza, do którego prowadzą 24 stopnie. Z przedsionka wchodzi się po schodach do komory grobowej. Jego wejście kiedyś zamykał kamień. Po wyjeździe z Betanii wjeżdżamy na krętą drogę do Jerycha w kierunku Pustyni Judzkiej. Krajobraz zmienia się. Okolice stają się bezludne. Gołe zbocza górskie są skąpo porośnięte roślinnością. Pustynia Judzka rozpoczyna się za Betanią oraz Betlejem i schodzi aż do Morza Martwego. Na pustyni żyje teraz kilka szczepów Beduinów. Była ona świadkiem wielu wydarzeń. Tu Dawid uciekał przed Saulem i przed Absalonem. Była terenem walk i rozbojów. Była też terenem działalności Jana Chrzciciela. Jezus też tu przebywał przez 40 dni. W okresie bizantyjskim panował tu ożywiony ruch pustelniczy. W pewnym okresie było tu ok. 10.000 pustelników, naśladujących Chrystusa, którzy zakładali tzw. laury tzn. wąska droga. Działali tu św. Chariton, św. Eutymiusz, św. Saba i św. Teodozjusz. W kulcie bibilijnym i chrześcijańskim pustynia jest symbolem życia duchowego i oczyszczenia wewnętrznego ( 40-letni pobyt Ludu Wybranego na pustyni Synaj). Szosa gwałtownie schodzi w dół. Z wysokości 800m n.p.m. na której leży Jerozolima zjeżdżamy do depresji - poniżej poziomu Morza Śródziemnomorskiego. Mijamy ruiny zamku Krzyżowców, który strzegł drogi z Jerozolimy do Jerycha oraz opuszczony karawanseraj. Tutaj wg. tradycji miała się znajdować gospoda Miłosiernego Samarytanina, który umieścił w niej człowieka zranionego przez zbójców. Dojeżdżamy do głębokiego wąwozu, na którego dnie przepływa potok. Na to pustkowie miał się udać św. Joachim i pościł tu przez 40 dni, żaląc się nad bezpłodnością swej żony Anny. Tutaj ukazał mu się anioł zwiastujący narodzenie Najśw. Marii Panny. W związku z tą tradycją w V w. wykuto w skale grecki klasztor, związany z imieniem Mar Koziby, mnicha pochodzącego z Egiptu. Klasztor został odbudowany w końcu XIX w. Zaopatrzony jest obficie w wodę z przepływającego potoku, która nawadnia zielone ogrody mnichów. Po zrobieniu zdjęć i małym spacerze ruszamy w dalsza, drogę. Mijamy tablicę z napisem "Sea Level" - poziom Morza Martwego. Szosa rozwidla się. Na prawo wiedzie do miejscowości Aba Musa, w której znajduje się klasztor muzułmański, wzniesiony na miejscu uważanym za grób Mojżesza. Droga na wprost można dojechać nad Morze Martwe, a na lewo do Jerycha i Tyberiady. Jerycho było pierwszym miastem, które Izraelici pod wodzą Jozuego zdobyli w Ziemi Kanaan po przekroczeniu Jordanu. Wg. Biblii mury miejskie rozpadły się na głos trąb kapłanów. Wykopaliska prowadzone na przestrzeni 40 lat bieżącego wieku przyniosły nowe uzupełnienia faktów znanych ze Starego Testamentu. Stwierdziły one, że Jerycho jest najstarszym, znanym dotąd miastem świata z ok.8000r przed Chrystusem. Badania archeologiczne stwierdziły, że Jerycho w chwili gdy Izraelici przechodzili na zachodni brzeg Jordanu tj. ok. 1150r przed Ch. było od 300 lat opuszczonym rumowiskiem wskutek niewyjaśnionego kataklizmu. Miasto było wiele razy niszczone i trzy razy odbudowywane ale w nieco innych miejscach. Kwitła tu szkoła proroków odwiedzana przez Eliasza i Elizeusza. Marek Antoniusz podarował Jerycho Kleopatrze, która sprzedała je Herodowi Wielkiemu. Za jego czasów miasto osiągnęło szczyt swojego rozwoju. Herod zbudował tu hipodrom, amfiteatr, dwa pałace, twierdzę, liczne ogrody i akwedukt. Urządził tu swoją rezydencję zimową. Gdy został królem Judei kazał utopić swego szwagra arcykapłana i wydał wyrok śmierci na swoich dwóch synów. Umarł w Jerycho wśród straszliwych cierpień. Jerycho słynęło kiedyś z róż a dzisiaj z plantacji owoców cytrusowych i bananów. W latach 1949 - 67 były tu obozy uchodźców palestyńskich liczące 80 tys. Dziś widać opuszczone domy. Nad miastem dominuje widoczny z daleka szczyt. Jest to Góra Kuszenia. W połowie drogi na szczyt jest monastyr grecki z końca XIXw. Mnisi pokazują grotę w której Jezus odbył 40-dniowy post. Tradycja upatruje w Górze Kuszenia szczyt z którego szatan pokazał Jezusowi po 40-dniowym poście, piękno i bogactwo ziemi, którą chciał Mu ofiarować w zamian za oddanie pokłonu. Robimy tu mały spacer i przy okazji zdjęcia. Jezus uzdrowił przy wejściu do Jerycha człowieka ociemniałego, a w mieście spotkał się z Zacheuszem przełożonym celników ("Zacheuszu, zejdź prędko z sykomory albowiem dziś muszę zatrzymać się w twoim domu"). Niedaleko Jerycha jest źródło Elizeusza, którego gorzkie wody prorok cudownie oczyścił. Nad Jordanem miało miejsce wniebowzięcie proroka Eliasza na ognistym wozie. Wracamy na drogę do Jerozolimy i skręcamy w kierunku Morza Martwego, które nazywane jest też Jeziorem Słonym,  Asfaltowym lub Jeziorem Lota. Jezioro zajmuje 1020km2 . Ma ono 76km długości, do 16km szerokości i 400m głębokości w części północnej. Jest to największa na świecie depresja. Podzielone jest na dwie części przez półwysep Lisan tzn. język. Część  południowa jest solnym stawem o głębokości 6 - 8m. Zasolenie wynosi 24 - 26%. Ciężar właściwy wynosi 1. 1 g/cm , stąd ciało ludzkie nie tonie. W wodzie prócz soli są inne związki /(magnezu i sodu] stąd gorzki smak i piękny kolor wody. W wodzie nie ma żadnej flory ani fauny. Ryby giną gdy zapuszczą się zbyt daleko. Najważniejszymi dopływami sa Jordan, który dostarcza morzu 6 milionów m3 wody na dobę oraz podziemne potoki o wodzie zimnej i gorącej. Na skutek silnego parowania lustro wody nie podnosi się. Temp. wody wynosi 23-45°C. Są tu też gorące źródła. Na wschodnim brzegu jest 2ródło Callirhoe, gdzie leczył się Herod a na zachodnim En Geddi. Morze to jest zbiornikiem soli mineralnych, co wykorzystuje tak Izrael jak i Jordania, czerpiąc zyski z eksportu odparowanych minerałów. Morze Martwe wiąże się też z grzesznymi miastami Sodomą i Gomorą oraz historią Lota i śmiercią Mojżesza na Górze Nebo. Po prawej stronie drogi, którą jedziemy widoczne są groty w potężnej skale. Sa to sławne groty Qumran. W 1946r, w jednej z nich pewien młody beduin pasący tu swe trzody znalazł dobrze zachowane dzbany gliniane. W jednym z nich były skórzane zwoje z tekstami bibilijnymi i manuskryptami hebrajskimi. Były to księgi Izajasza i. reguła wspólnoty Qumran. Dalsze poszukiwania spowodowały odnalezienie w 1949r dalszych 70 dzieł . W 1951r rozpoczęto prace wykopaliskowe i odkryto kompleks zabudowań, które należały do wspólnoty esseńczyków. Była to sekta religijna, o bardzo surowej regule, która w IIw przed Chr. udała się na pustynię, na znak protestu przeciw korupcji kapłanów. Uważała się za synów światłości, sprawiedliwych, oczekiwała nadejścia Mesjasza i Dnia Sądu. Była samowystarczalna w zakresie wyżywienia i zaplecza gospodarczego. Posiadała też warsztaty tkackie, garncarskie i farbiarnię. Wodę sprowadzali akweduktem i zabezpieczali w cysternach. Studiowali Torę i przepisywali teksty bibilijne. Ogółem w 11 grotach odkryto ok.600 rękopisów, które obecnie znajdują się w Muzeum Izraela w Jerozolimie. Przed nadejściem Rzymian w 68r, mnisi ukryli święte zwoje, tekst reguły zgromadzenia i inne rękopisy w glinianych naczyniach, które dotrwały do 1946r. Grot nie zwiedzaliśmy były bowiem oddalone o ok. 0.5km od drogi. Jadać wzdłuż Morza Martwego dojeżdżamy do miasta En Gedi (Engaddi), znanego kąpieliska. Tu też znajduje się kibuc żydowski tj. kolonia rolna. Tu mamy 1.5godz. kąpiel w morzu. Lekko się pływa, ale fala jest dość duża, trzeba uważać, aby woda nie zapryskała oczu, bo jest bardzo słona. Pod nadbrzeżnym piaskiem "odkrywamy" fioletowe błoto, podobno lecznicze, którym smarujemy nasze ciała, a potem obmywamy się w morzu. Robimy sobie pamiątkowe zdjęcia. Ostatnim etapem dzisiejszej podróży jest Masada. Ten pałac -forteca, wzniesiony przez Heroda Wielkiego w latach 36-30 p. Ch. na górze o wys. 300m, 600m długości i 200m szerokości, na miejscu warowni wzniesionej przez Jonatana Machabeusza w IIw. Wykopaliska archeologiczne prowadzone w latach 1963 - 65, odkryły ruiny dwóch wspaniałych pałaców Heroda, wielkich cystern i magazynów służących do przechowywania wody i żywności. Odsłonięto także wał oblężniczy, obóz rzymski, pozostałości synagogi zelotów oraz kaplicy bizantyjskiej i monasteru z mozaikami, kolumnami i freskami. Znaleziono też monety - 17 srebrnych sykli wybitych w czasie pierwszej wojny żydowskiej oraz 4 dokumenty napisane na papirusie po łacinie i rękopisy hebrajskie. Znajdują się one obecnie w Muzeum Izraela w Jerozolimie. Po śmierci Heroda Masadę zajęli Rzymianie i uczynili z niej strażnicę graniczną. W czasie I wojny żydowskiej w 66r przeciw Rzymianom, zeloci i sykaryjczycy zajęli podstępem twierdzę i pozostawali tu do 73r. Wtedy to Rzymianie pod wodzą Flawiusza Silwy po trzyletnim oblężeniu zdobyli twierdzę usypując od zachodu wał oblężniczy dla machin. Gdy oblężeni stracili nadzieję na dalszy opór, ich przywódca Eleazar Ben Yair i 960 zelotów woleli odebrać sobie życie aniżeli się poddać, dając tym wyraz swemu umiłowaniu wolności. Gdy Rzymianie 16 kwietnia 73r weszli po trzyletnim oblężeniu do twierdzy, zastali stygnące popioły i 960 ciał bez życia. Wyznaczonych 10 zelotów zabiło 950 swych towarzyszy, a z tych 10 jeden zabił 9 i popełnił samobójstwo. Ocalały dwie staruszki i pięcioro dzieci ukryte w zapomnianej cysternie. Ich relacje o tym wydarzeniu opisał Józef Flawiusz w "Wojnie żydowskiej". Zdobycie Masady, ostatniego bastionu wojny żydowskiej, położyło kres niepodległości Żydów. Dla Izraelczyków Masada jest symbolem heroizmu narodowego i pogardy dla śmierci. "Masada" - była hasłem izraelskiego wojska w latach 1948-49. Dzisiaj jest miejscem przysięgi młodych żołnierzy. U stóp twierdzy jest napis " Masada nie może drugi raz upaść". Na szczyt Masady wjechaliśmy kolejką linowa. (5min.), można też wejść ścieżkami od wschodu lub zachodu po rzymskiej rampie. Pionowa ściana od wschodu ma 300m wysokości i robi wrażenie niezdobytej twierdzy. Z lotu ptaka Masada przypomina łódź o 600m długości i 200m szerokości. Od górnej stacji kolejki trzeba przejść jeszcze kilkadziesiąt metrów stromą ścieżką. Na prawo od wejścia jest wieża, z której można oglądnąć cały obiekt. Przechodzimy obok zrekonstruowanych magazynów, za nimi termy, dalej ruiny trzy - kondygnacyjnego pałacu Heroda. Po stronie północnej obok ruin synagogi, znaleziono fragmenty Starego testamentu oraz umocnienia obronne. Są to fragmenty wież których było 34. W części zachodniej mijamy ruiny reprezentacyjnego, zachodniego pałacu Heroda. Zachowały się fragmenty mozaik. Przy południowej skarpie znajdują się kwatery mieszkalne, ogromna cysterna do której schodzimy po schodach i piekarnia. W centrum oglądamy ruiny kaplicy bizantyjskiej oraz cysterny i studzienki do obmyć rytualnych. Z twierdzy podziwiamy wspaniałą panoramę góry Moabu po stronie jordanskiej Morza Martwego, a u stóp twierdzy ślady rzymskich obozowisk oraz resztki muru, którym Rzymianie otoczyli Masadę, aby oblężonym uniemożliwić ucieczkę lub udzielenie pomocy. Po zwiedzeniu Masady wracamy tą samą drogą do Jerozolimy.

^ w górę ^

 

Dzień dziewiąty - 4.XI.92r. (środa)

Program dnia: 

Msza św.  w Bazylice Grobu - Kaplicy Najświętszego Sakramentu i Drogi Krzyżowej, Zwiedzanie Bazyliki, wyjazd na półwysep Synaj trasą: Morze Martwe, Qumran, Engeddi, Masada, Sodoma, Wadi Araba, Eilat  ( Zatoka Akaba)  - Akwarium Morskie - przekroczenia granicy egipskiej - Tabah Border, Nuweiba - Wadi Nasib - Morgen Land

 

Pobudka o godz. 4.30, śniadanie o 5.30 i wyjazd o godz.6.15. Mszę św. koncelebrowaną o godz.7.00 odprawili nasi księża w Kaplicy Najśw. Sakramentu' (Drogi Krzyżowej) w Bazylice Grobu Pańskiego. Piękne przemówienie po zakończeniu Mszy Św. wygłosił Pallotyn Ks. Roman Tkacz SAC, szef Biura Pielgrzymkowego przy Sekretariacie d/s Apostolstwa. Dziękujemy Bogu - powiedział m.in.- za możliwość odbycia pielgrzymki do Ziemi Świętej. Niech to pielgrzymowanie ożywi i pogłębi nasze przeżycia religijne.  Oznajmił nam,  że Kustodia Ziemi Świętej w Jerozolimie ofiarowuje wszystkim uczestnikom tej pielgrzymki na pamiątkę jej odbycia Krzyż Jerozolimski oraz imienny certyfikat Kustodii potwierdzający odbycie pielgrzymki. Po Mszy Św, ks. Roman oprowadzał nas jeszcze po Bazylice. Zaczynamy od Rotundy czyli Anastasis tzn. zmartwychwstanie. W jej centrum jest Kaplica Grobu Pańskiego, o której pokrótce już poprzednio pisałem. Kształt Rotundy nie zmienił się od czasów pierwszego budowniczego Bazyliki Konstantyna Wielkiego, jedynie kopuła zmieniła swa sylwetkę. Pierwotnie była otwarta jako symbol życia wiecznego z Chrystusem; 6 filarów przeplata się z 12 kolumnami. Filary mają podwójna wysokość kolumn, chociaż pierwotnie były tych samych wymiarów, gdyż w połowie ich wysokości zbudowano dwie galerie. Umieszczono tu organy. W centrum Rotundy wznosi się Grób Chrystusa. Jest to XIV stacja Drogi Krzyżowej. Choć swym wyglądem świątynia raczej odraża, to jednak zachwyt budzi myśl, że tu miało miejsce Zmartwychwstanie naszego Zbawiciela. Kaplica Grobu ma kształt prostokąta o wymiarach 8.30m długości i 5.80m szerokości. Jej wysokość wynosi też 5.80m. Ściany od zewnątrz ozdobione są 16 pilastrami i zakończone balustradą z kolumienkami. Nad nia wznosi się niewielka kopuła w stylu rosyjskim. Fasada przed wejściem ozdobiona jest licznymi srebrnymi lampami. Nad wejściem wiszą trzy obrazy Zmartwychwstania pod którymi palą się lampki.' Pierwszy należy do Łacinników, drugi do Greków a trzeci do Ormian. Złocono-drewniana bramka o dwóch skrzydłach jest zawsze otwarta, za wyjątkiem gdy celebrans grecki wzgl. ormiański jest sam w zamknięciu. Kaplica Grobu jest podzielona na dwie części: przedsionek o wym. 3.4m x 3.9m, zwany Kaplicą Anioła, gdzie Anioł siedząc na odwalonym kamieniu ogłosił niewiastom radosną wieść o Zmartwychwstaniu Chrystusa. Fragment tego kamienia jest w cokole pod płytą w tym przedsionku. Przez ciasne i niskie wejście wchodzi się do właściwej komory o wymiarach 2m x 1.9m. Po prawej stronie znajduje się skała pokryta płytą marmurową, miejsce pośmiertnego spoczynku Jezusa. Liturgie sprawują tu wszystkie trzy wyznania tzn. Grecy, Ormianie i Łacinnicy - Franciszkanie. Obrazy, lampy i świeczniki należą do tych trzech wyznań. Trzy obrazy nad nisza grobową przedstawiają Zmartwychwstanie Pańskie w trzech różnych stylach: łacińskim, greckim i armeńskim. Bazylika Grobu Pańskiego jest pierwszym obiektem sakralnym w Jerozolimie. Jej budowę rozpoczęto po Soborze Nicejskim w 325r na polecenie  cesarza Konstantyna.  Składa się  ona z  trzech części: Anastazis - mauzoleum pustego grobu w kształcie rotundy, ze skały Kalwarii i ogrodów Józefa z Armatei oraz z Martyrion - obszernej świątyni na liturgię. Uszkodzona została w czasie najazdu Persów w 614r. i za czasów kalifa Hakima w 1009r. Obecna bazylika pochodzi z czasów Krzyżowców i łączy w jednym obiekcie Grób Jezusa i wierzchołek Kalwarii. Msza św. w Bazylice Grobu Pańskiego była naszym pożegnaniem z Jerozolima i Ziemia Święta. Chodząc śladami Jezusa Chrystusa odwiedziliśmy większość miejsc ewangelicznych związanych z życiem i misja naszego Zbawiciela. Były to miasta Nazaret i Betlejem, gdzie zaczęło się Jego ziemskie życie, Kana związana z początkiem Jego działalności. Oglądaliśmy Jezioro Tyberiackie i pola Galilei, gdzie słuchano Jego nauk i ujrzano święte znaki potwierdzające Jego misję. Wreszcie Jerozolimę, która odwiedzał w czasie świąt żydowskich i która była miejscem Jego Męki, śmierci i zmartwychwstania. Widzieliśmy Górę Oliwną, z której wstąpił do nieba po triumfalnym Zmartwychwstaniu. Podziękowawszy Bogu za możliwość odbycia tej pielgrzymki i związane z nią przeżycia religijne, wsiadamy do autobusu i wyruszamy w kierunku półwyspu Synaj. Początkowo jedziemy tą samą drogą, którą odbyliśmy wczoraj, a więc wzdłuż brzegów Morza Martwego przez Qumran, Engeddi, Masadę i Ejlat. Nad Morzem Martwym była mgła, kolor wody był więc stalowy. W południowej części tego morza rozbudowany jest przemysł, przerabiający sole mineralne z niego wydobywane. Na brzegu widoczne są hałdy. Od Sodomy położonej na końcu Morza Martwego, jedziemy obrzeżem Pustyni Negeb. W przeciwieństwie do Pustyni Judzkiej, która była biała, ta jest czarna, żużlowa. Masywy górskie są bogato rzeźbione przez wodę i powietrze. Przejeżdżamy obok sławnych kopalni króla Salomona zwanych Michrot Timna, gdzie znajdowały się huty żelaza i miedzi. Tu robimy sobie półgodzinną przerwę w podróży. Dojeżdżamy do Zatoki Eilat lub inaczej zwanej Akaba. Izrael ma tylko lOkm wybrzeża tej zatoki, resztę ma Jordania, Arabia Saudyjska i Egipt. W starożytności Eilat był dużym ośrodkiem handlowym. Wywożono stąd minerały z Negebu. Gdy przeszedł w ręce arabskie nastąpił jego upadek. Po 1967r. buduje się tu nowoczesny port a w mieście hotele. Powstają duże przedsiębiorstwa handlu samochodami. Miasto rozkwita na skutek napływu turystów, czemu sprzyja piękno natury, piękna pogoda w całym roku, rozwój sportów wodnych i zaplecza hotelowego. Duża atrakcją jest znajdujące się tu akwarium morskie. Można tu zobaczyć w pięknych basenach i akwenach całą faunę i florę Morza Czerwonego. Można też przejechać się mini statkiem podwodnym. Wchodzimy do obiektu muzealnego, gdzie w restauracji jemy smaczny obiad. Następnie zwiedzamy akwarium i baseny oraz podziwiamy piękna panoramę zatoki z tarasu na dachu akwarium. 0 godz. 14.35 przekraczamy granicę izraelsko - egipska.. Najprzód odprawa żydowska w Eilacie, a potem egipska w Tabach Border, kilka kilometrów za Eilatem. Wsiadamy do autobusów egipskich. Jedziemy ok.lOOkm wzdłuż zatoki, której woda ma piękny, szmaragdowy kolor. Potem skręcamy na zachód by poprzez przełęcz Sahl ar Rahah dotrzeć do wioski Morgen Land w Dolinie Wypoczynku. Jest to nowo wybudowana, jeszcze niedokończona baza turystyczna na pustyni w rozległej dolinie. Składa się z kilkunastu murowanych domków pięcio i ośmioosobowych z sanitariatami, duża jadalnia oraz namiotem, pod którym jutro mamy piec barana. Jemy kolację i potem idziemy na mały spacer. 0 godz. 23.00 część uczestników naszej pielgrzymki wyruszyła na górę Mojżesza. Z naszej grupy "C" na 48 osób było 9 chętnych. Była to bardzo trudna wyprawa - 3 godz. marszu w jedna stronę, w nocy z latarkami w ręku. Na szczyt Góry Mojżesza, która nazywa się też Dżabal Musa, Góra Horeb lub Góra Synaj i która ma 2285m wysokości prowadza dwie drogi. Jedna trudniejsza schodami o 4000 stopniach i druga łagodniejsza, ale dłuższa idzie w głąb wąwozu i po zboczu wchodzi się na tył Góry Rash-es-Safsatah o wysokości 2054m. Stamtąd dochodzi się do Doliny Eliasza i schodami na szczyt Góry Horeb. Na szczyt należy wyjść przed świtem, aby z jednej strony uniknąć upału, a z drugiej, aby ujrzeć wspaniały wschód słońca. Widok ten wynagradza cały trud wspinaczki. Miałem wielka ochotę wybrać się tę wyprawę, ale p.doktor z naszej grupy odradziła mi, bo miałem ciśnienie 180/80. Ci co wybrali się na tę górę wrócili bardzo zmęczeni. Półwysep Synajski, a zwłaszcza jego południowa część, wchodzi w skład Ziemi Świętej, gdyż miało tu miejsce wyjście Żydów z Egiptu, przejście przez Morze Czerwone, 40-letni ich pobyt na pustyni i nadanie przykazań na Górze Synaj. Południową część Synaju zajmuje granitowy masyw górski, w którym najwyższym szczytem jest Góra św. Katarzyny o wys. 2644m, a drugim z kolei Góra Mojżesza o wys. 2285m. Sa tu głębokie wąwozy i różnobarwne skały. Fosforyzujące powietrze za dnia i granat nieba w nocy,  usianego  gwiazdami  oraz  głęboka  cisza   dają  nam niewypowiedziane, wprost mistyczne przeżycia.

^ w górę ^

 

Dzień dziesiąty - 5.XI.92r. (czwartek)

Program dnia:

pobyt na pustyni, zwiedzanie klasztoru św. Katarzyny, przechadzka w kierunku Góry Mojżesza, Msza Św. na pustyni, pieczenie barana i tańce.

 

Wstajemy o godz.7.00 i po porannych oblucjach wielu wybiera się na dalszy spacer po okolicy, aby nazbierać charakterystycznych dla pustyni różnokolorowych kamyczków i roślin. Z względu na odbytą przez niektórych uczestników naszej pielgrzymki wyprawę nocną na Górę Mojżesza - śniadanie wyznaczono na godz.9.00. Po smacznym posiłku i dobrej kawie wyjeżdżamy autobusami do klasztoru św. Katarzyny, położonego na wys. 1500m. Dość długo czekamy, bo jeden autobus późno przyjechał z bazy. Dolina, w której się znajdujemy była wg. tradycji obozowiskiem Izraelitów pod Synajem.  Dolina ta stopniowo przechodzi w wąwóz, w którego głębi za zasłoną zieleni znajduje się klasztor św. Katarzyny, w pobliże  którego  dojeżdżamy.Jest to najbardziej znany monastyr prawosławny i jest od dawna celem pielgrzymek.  Zbudował go cesarz Justynian w 557r. na miejscu gdzie Mojżesz miał widzenie płonącego krzewu. Poświęcony był Dziewiczemu Macierzyństwu Marii. Wg. tradycji chrześcijańskiej,  dziewictwo Marii  upatrywano w płonącym a niespalającym się krzewie. Od XIVw  z klasztorem związano imię św. Katarzyny Aleksandryjskiej męczennicy z czasów Dioklecjana,  której relikwie miano znaleźć na szczycie góry jej imienia.  Stąd mnisi przenieśli relikwie do klasztoru. Justynian otoczył monastyr potężnym murem obronnym,  gdyż miał on bronić południowych kresów imperium bizantyjskiego i dawać schronienie okolicznym anachoretom. Na czele wspólnoty 20 greckich mnichów prawosławnych stoi igumen,  który ma godność arcybiskupa. Podlega mu 50 innych monastyrów w Egipcie, Grecji, Syrii i Turcji. Klasztor otrzymał liczne przywileje od panujących, które chroniły go przed rabunkami i dewastacjami. Zwiedzamy klasztor, który wygląda jak forteca. Wchodzimy przez niską warowną bramę. Dawniej wciągano turystów i towary w koszach przez otwory w murach.  Przy wejściu jest studnia z której Mojżesz miał napoić trzody swego teścia. Wnętrze klasztoru jest labiryntem uliczek, korytarzy i schodów. Dla zwiedzających udostępniona jest  tylko  Bazylika św. Katarzyny oraz Kaplica Płonącego Krzewu. Na terenie klasztoru jest meczet oraz biblioteka z bezcennymi rękopisami greckimi, syryjskimi, arabskimi a także słowiańskimi pochodzącymi ze starożytności i średniowiecza. Tu uczony niemiecki Tischendorf odkrył w 1844r. słynny Codex Sinaiticus z IV w. Jest to jeden z najstarszych Kodeksów Nowego Testamentu. Uratował go od zniszczenia wymuszając podarowanie go carowi, za co car podarował dzwonnice oraz kunsztownie rzeźbione drzwi. W bazylice objaśnień udziela mnich w języku niemieckim a nam tłumaczy ks. Andrzej. Na 12 kolumnach rozwieszone sa tablice i znaki z relikwiami świętych. Podziwiamy bezcenna, kolekcje ikon, z których najstarsza pochodzi z VI w., mozaiki w absydzie kościoła, bogato złocony ikonostas i plafon oraz wspomniane drzwi cedrowe z VI w. Następnie idziemy do Kaplicy Płonącego Krzewu. Tu wg. tradycji Bóg objawił się w płonącym krzaku. Krzew wyrasta przypuszczalnie z tych samych korzeni, co ten biblijny. Ks. Andrzej objaśnia nam, że wydziela on olejki eteryczne, które zamieniają się w opary i w gorącym słońcu płoną nie spalając krzewu. Po zwiedzeniu monastyru idziemy w głąb wąwozu, dalej serpentynami po łagodnym zboczu zamykającym wąwóz dochodzimy do Doliny Eliasza. Po drodze mijamy sylwetkę białej kapliczki na niewielkim wzniesieniu, którą wiąże się ze "złotym cielcem". W dolinie Eliasza robimy pamiątkowe zdjęcia. Stąd schodami można dojść na szczyt Góry Mojżesza, gdzie Mojżesz często się udawał, aby przebywać z Bogiem. Po 40 dniach czekania otrzymał Dekalog.  Na szczycie stoi prawosławna kaplica i meczet.  Wracając tą samą drogą,  podziwiamy piękne bloki skalne o fantastycznych kształtach,  które wzbudzają podziw i lęk. U stóp monastyru koczują Arabowie z wielbłądami. Mają piękne kilimy, które kupują  niektórzy  uczestnicy  naszej  pielgrzymki.   Trasą, którą przeszliśmy była dla mnie ciężka, musiałem kilka razy odpoczywać. Wracamy do bazy, spożywamy obiad, po którym mamy czas wolny. Odbywamy dłuższe spacery po najbliższej okolicy. 0 godz. 21.00 mamy Mszę św.. Koncelebrują nasi księżą przy ołtarzu usytuowanym na skale w panoramie wznoszących się po bokach gór. Ołtarz oświetlony jest świeczkami. Po Mszy św. mamy piknik w namiocie. Gospodarze przygotowali trzy barany upieczone na rożnie oraz na przekąskę  orzeszki ziemne i winogrona. Towarzyszyła nam muzyka i śpiewki arabskie. Wspólna zabawa z Arabami i wspólne tańce trwały do późnej nocy.

^ w górę ^

 

Dzień jedenasty - 6.XI.92r. (piątek)

Program dnia:

Msza Św., przejazd do Zatoki Sueskiej, przejazd tunelem pod Kanałem Sueskim i przez Pustynię wschodnia do Kairu.

 

Pobudka o godz.6.00. Po rannej toalecie idziemy na Mszę Św., którą na dziedzińcu naszej wioski koncelebruje sześciu naszych księży. Piękną homilię wygłosił przewodnik naszej pielgrzymki ks. Roman Tkacz, o sztuce poznawania siebie i o nauce samego siebie. Na zakończenie uroczystości odmawiamy Dekalog, na pamiątkę otrzymania go od Boga przez Mojżesza. Jemy śniadanie i otrzymujemy suchy prowiant na drogę ponieważ nie będzie obiadu. Ruszamy tą samą trasą, którą kiedyś przybyli do tej doliny odpoczynku Ar Rana, Izraelici z Egiptu pod wodzą Mojżesza i gdzie obozowali. Krajobraz się zmienia, okolica jest bardziej piaszczysta, droga kręta i biegnie serpentynami po zboczach. Docieramy do oazy Firan (Fejran), która jest największą w południowym Synaju. Nazywają ją "Perłą Synaju" lub "Rajem Beduinów", których na tym półwyspie koczuje sześć plemion. Tu mamy kontrolę paszportów. Dalej droga prowadzi wąwozem otoczonym wysokimi górami. Gdzieniegdzie widzimy osiedla domków i pasące się jednogarbne wielbłądy ą na pustyni same osły. Po godzinie wjeżdżamy w inny krajobraz. Kończą się góry a po bokach widać piaskowe wydmy. Widać już Zatokę Sueską, odnogę Morza Czerwonego. Zbliżamy się do miasta portowego Abu Rudeis. Dalej jedziemy wzdłuż zatoki, mijamy ruiny starożytnego portu i obiekty wojskowe oraz platformy wiertnicze na morzu i rafinerię ropy. Przed miastem Abu Zuneima mijamy znajdujące się na szczycie góry ruiny świątyni egipskiej z czasów faraonów. Poświęcona była bogini Hator patronki turkusa, kamienia tu wydobywanego. Potem droga biegnie wśród wzgórz i dolin, którymi płyną małe strumyki. 0 godz.12.00 odmawiamy Anioł Pański. Witają nas przedstawiciele egipskiego biura turystycznego, które będzie się nami opiekować. Morze jest piękne, szmaragdowe. Zatrzymujemy się w miejscowości letniskowej i zażywamy przez 2.5 godz. kąpieli. Morze jest płytkie, brzeg piaszczysty a miejscami widać głazy obrośnięte wodorostami. Woda jest ciepła i czysta. Uczę pływania ks.Alojzego Czarnotę emeryta z Lublina, który jest z tego bardzo zadowolony i robi szybkie postępy. Po kąpieli wybrałem się na spacer wzdłuż brzegu, aby poszukać muszli i koralowców, ale najładniejsze były już wybrane przez innych. Zbierając muszelki i koralowce nagle pośliznąłem się na oślizgłym głazie i upadłem.  Zabolała mnie lewa stopa. Zacząłem trochę kuleć, ale dało się chodzić więc nie przejąłem się tym zbytnio. Jak się okazało później w Krakowie na Pogotowiu, złamałem sobie kość w stopie i nogę wsadzili mi do gipsu na 6 tygodni. Po wspaniałej kąpieli w Morzu Czerwonym, którą napewno zapamiętam na resztę życia ruszamy w dalszą drogę. Krajobraz jest pustynny, widać ślady działań wojennych (rowy strzeleckie). Mijamy osiedle Ras as Suder, które powstało po odkryciu tu złóż ropy oraz oazę "Ujun Musa" tj.źródło Mojżesza i dojeżdżamy do wschodniej części portu sueskiego Tawfik. Tu z punktu widokowego obserwujemy ruch statków na kanale. Kanał Sueski ma 42km długości, 400m szerokości i 40m głębokości. Statki płyną przez 12 godzin w jedną stronę i przez drugie 12 godzin w powrotną stronę. Przejeżdżamy przez tunel pod kanałem, który w 1981r. wybudowali Egipcjanie. Za przejazd autokarem płaci się dwa funty egipskie. Potem jedziemy autostrada przez Pustynię Wschodnią pełną wydm do Kairu. Późnym wieczorem jesteśmy w Kairze i lokujemy się w tym samym pokoju nr 605 z kol. Modzelewskim, w hotelu "Rehab". Po kolacji idziemy w miłym towarzystwie na spacer po okolicznych ulicach i sklepach.

^ w górę ^

 

Dzień dwunasty - 7.XI.92r. (sobota)

Program dnia:

Msza św. u ss. Franciszkanek, zwiedzanie Aleksandrii, Kolumna Pompejusza, katakumby, ogrody króla Faruka.

 

Wstajemy o godz.6.00, śniadanie jemy o godz. 7.00 i o 7.30 wyjeżdżamy na Mszę św. do SS. Franciszkanek. Po Mszy św. o godz. 9.00 jedziemy do Aleksandrii, położonej w odległości 225km od Kairu. Założona w 332r przez Aleksandra Wielkiego jest największym miastem śródziemnomorskim liczącym ok. 3mln mieszkańców. Jest ośrodkiem kulturalnym (Muzeum i Biblioteka Aleksandryjska) oraz wielkim ośrodkiem handlowym i przemysłowym (przemysł spożywczy, chemiczny, włókienniczo -odzieżowy, metalowo - maszynowy, skórzany, materiałów budowlanych; jest tu stocznia i montownia samochodów). Równocześnie jest ośrodkiem turystycznym i wypoczynkowym (kąpielisko). Rozciąga się wzdłuż 30km brzegu morza. Wyjeżdżamy z parkingu pod Muzeum Egipskim i przejeżdżamy przez centrum współczesnego Kairu. Plac Al-Tahrir czyli wyzwolenia, zabudowany jest budynkami o różnej wysokości i wystroju architektonicznym.  Najokazalszą budowlą jest  14  piętrowy  budynek rządowy - półkolem obejmujący plac, ze skrzydłami bocznymi wysuniętymi do przodu. Kilka wytwornych hoteli zlokalizowanych jest w tym rejonie nad Nilem (Shepheard, Semiramis, Nil-Hilton, Sheraton).  W otoczeniu tego placu widzimy nowoczesne domy z zaokrąglonymi loggiami, wielkie sklepy, restauracje i kina. Wszędzie pełno reklam, wieczorem pięknie oświetlonych. Wielkie mosty łączą centrum z wyspą Al Zamalik, którą odwiedziliśmy na początku naszej pielgrzymki. Na wyspie znajdują się parki, muzea, kluby sportowe, wielkie akwarium oraz  wiele  ambasad (także polska) i konsulatów. Jest tu Cairo Tower - wieża zbudowana w kształcie kwiatu  lotosu,  z  której  podziwialiśmy panoramę  Kairu. Mieszkańcy  tego  miasta  lubią  spacery  bulwarami  wzdłuż  Nilu. Przejeżdżamy przez Heliopolis, który dziś jest przedmieściem Kairu. Jest to starożytne miasto. Nazwę dali mu Grecy na cześć boga Heliosa. Jest to ulubione miejsce zamieszkania bogatych Egipcjan oraz wypoczynku gości zagranicznych. Z Kairem łączy je autostrada oraz odchodzący z dworca pociąg elektryczny. Ulice są puste, niektóre bardzo szerokie ponad 100m,  po bokach domy przeważnie dwukondygnacyjne,  ozdobione majolikami i flizami, a wokół nich cieniste ogrody. Jest tu wiele hoteli. Największy z nich to 500-pokojowy Heliopolis. Wyjeżdżamy za miasto. Wzdłuż szosy ciągną się pola uprawne z kanałami nawadniającymi oraz ładne domy i budowle z małymi otworami - gołębniki. Widać także składy maszyn,  rafinerię  i  stacje do odsalania wody morskiej.  W Aleksandrii zwiedzamy tylko trzy obiekty: 1). Kolumnę Pompejusza - 27m wysoką z różowego granitu z rzymskim kapitelem. Aby ją objąć 22 osoby muszą połączyć się rękami. Zbudowana za czasów Dioklecjana z resztek głazów ze świątyń faraonów. Obok są trzy sfinksy w tym jeden czarny bez głowy. 2). katakumby rzymskie z I w. przed i po Chr. w których są resztki sarkofagów i nagrobków. Jest kilka poziomów w tych katakumbach.  My zwiedzamy tylko pierwszy, reszta jest zalana wodą. Przed każdym grobem była nisza, pokój dla odwiedzających. Przynosili  oni  jedzenie, które tu konsumowali, na znak, że umarli żyją z żywymi, a naczynia tłuczono, aby zapomnieć o tym co było pod ziemią. Było to dowodem wiary w życie pozagrobowe,  że człowiek nie ginie po śmierci  i jego dalszy byt przypomina życie ludzkie. Chowano też zwierzęta. Oglądaliśmy szkielet "konia Caracalli". W katakumbach zachowały się grobowce z relefiami rzymskimi i faraońskimi symbolami Chorusa - Ptaka. 3). ogrody króla Faruka - obejmują powierzchnię 50ha i są pięknie zagospodarowane. Była to letnia rezydencja króla Faruka, który został zdetronizowany w 1952r. w wyniku przewrotu dokonanego przez organizację Wolnych Oficerów. Podziwiamy tu piękne aleje, altany, klomby, kwietniki, palmy, anemony. Na końcu parku znajduje się pałac królewski o pięknej fasadzie z 365 pokojami (tyle ile było nocy w roku). Był on niestety zamknięty z powodu remontu. Na spacerze w ogrodach robimy pamiątkowe zdjęcia. Następnie wsiadamy do autokaru i jedziemy ulicami wzdłuż morza do pięknie położonej nad zatoką restauracji, gdzie konsumujemy smaczny obiad. Na morzu jest duża fala, więc nie było widać plażowiczów. Wracając do Kairu podziwiamy jeszcze piękne wysokie budynki. Są to przeważnie hotele. Po drodze wstępujemy do turystycznej restauracji.

^ w górę ^

 

Dzień trzynasty - 8.XI.92r. (niedziela)

Program dnia:

Msza św. u ss. Franciszkanek, Memphis, Sakkara, Giza - Instytut Papirusów - obiad - Wielkie Piramidy, Wielki Sfinks, fabryka pachnideł

 

Po śniadaniu wyjeżdżamy o godz.8.00 do SS. Franciszkanek na Mszę św. Po niej wyjeżdżamy do Memphis, najstarszej stolicy państwa egipskiego z 4000r przed Chr., która leży 25km od Kairu. Tu rozwinął się system religijno - filozoficzny starożytnego Egiptu oparty o kult boga Ptaha. Przejeżdżamy na zachodni brzeg Nilu, obok Ogrodu Zoologicznego, największego w Afryce Płn. W tej dzielnicy mieszkają bogaci Egipcjanie, w domach otoczonych ogrodami. Wzdłuż Nilu ciągną się liczne parki. Tu znajdują się także uczelnie, wśród nich Uniwewrsytet Kairski, gdzie kształci się nowa elita intelektualna Egiptu (lekarze, ekonomiści, prawnicy, inżynierowie, historycy sztuki). Przejeżdżamy obok dzielnicy Giza. Wszędzie widać budynki w budowie. Buduje się je bez dźwigów stosując tylko windy i podnośniki. Domy - wille są nowoczesne, ale zachowana jest arabska tradycja stosowania krat. Dawniej stosowano kraty drewniane a obecnie betonowe, które zatrzymują promienie słoneczne, stąd w pomieszczeniach nie odczuwa się upału. Stosuje się też wgłębione balkony, loggie, które występowały w starych domach arabskich. Kończą się wielkomiejskie zabudowania, mijamy ciepłownie, cukrownie, hutę i pola tytoniowe. Na ulicy osiołek ciągnie wózek z trzciną cukrową. Dojeżdżamy do miejscowości Mit Rahina. Jest to starożytne Memphis, które zbudowane z drewna i suszonej cegły nie przetrwało do dziś. Zachowały się tylko ruiny świątyni Ptaha, pałacu królewskiego, posąg Ramzesa II oraz Sfinks. Te ostatnie znajdują się w muzeum prowizorycznie ogrodzonym do którego wstęp kosztuje 7 funtów egipskich. Posąg Sfinksa - lwa z twarzą człowieka, który się uśmiecha, nie ma tzw. kartusza tj. elipsowatej tabliczki z napisem kogo przedstawia. Marmur ma 8m długości i waży 80 ton. Pochodzi z XIV dynastii. Lew był symbolem męstwa i dostojeństwa. Posąg Ramzesa II to ogromny kolos z długą brodą. Na głowie ma koronę Górnego Egiptu. Lewa noga wysunięta do przodu to jest w ruchu, • znak, że osoba żyje. Był on najwybitniejszym władcą XIV dynastii panującej w latach 1290 - 1225 przed Chr. Prowadził duże prace budowlane. Wprowadził prace przymusowe i podatki. Uważany był za faraona ucisku (z okresu wyjścia Izraelitów z Egiptu). Po zwiedzeniu Memphis jedziemy do Sakkary. Po drodze widzimy system nawadniania poletek. Osiołek obraca kierat, który pompuje wodę z Nilu. Monumentalna sylwetka piramidy Dżesera z III dynastii, widoczna jest z daleka. Sakkara jest najstarszą nekropolią egipską. Zachowały się tutaj: wielki zespół grobowy Dżesera z piramidą schodkową oraz mastaby ("ławy") królów i dostojników I i II dynastii oraz piramidy niektórych władców III, V, VI, VII i XIII dynastii. Zwiedzamy zespół sepulkralny faraona Dżesera z okresu Starego Królestwa (2700 - 2200 p.Chr.), obejmujący piramidę, resztki budowli kulturowych i pałacowych, oraz cmentarzysko świętych byków Apisów. Majestatyczny jest portal i potężne mury. Piramida ma 60m wysokości i składa się z 5 mastab kwadratowych czyli ław, zmniejszających się schodkowo ku górze oraz właściwego grobowca znajdującego się pod piramidą. Prowadzi do niego szyb o głębokości 28m. Idąc musieliśmy się schylać. Na końcu szybu jest komora wyłożona granitem, gdzie znaleziono resztki szkieletu faraona. Następnie zwiedzamy pomieszczenia, które otaczały komorę grobową i poświęcone były kultowi zmarłych. Ściany pokryte są alabastrowymi płytami oraz fajansowymi kafelkami z wzorami plecionkowymi. Różnokolorowe freski (czerwone, czarne, zielone, czarne) przedstawiają sceny z życia codziennego, które sławiły zmarłego (łowienie ryb, polowanie - ryby w Nilu - krokodyle, hipopotamy). Ostatnia krypta przedstawia sprawowanie ofiary - zabijanie zwierząt, dzbany na wodę. Piramida znajduje się na środku ogromnego zespołu, który tworzy usypany taras o powierzchni 550m x 278m i otoczony lOm murem, w którym są występy i nisze wyobrażające drzwi. Po obu stronach piramidy były dziedzińce ozdobione portykami i kolumnami o 16m wysokości, między którymi usytuowane były posagi faraonów. Prace wykopaliskowe w Sakkarze są nadal prowadzone i odkrywane są nowe grobowce, mastaby i katakumby. Następnie jedziemy do Gizy oddalonej o 15km od Sakkary. Po drodze zwiedzamy fabrykę papirusów - Cleopatra Papyros Institute.  Papirus znany był już ok. 3000 lat przed Chr. Jest to materiał pisarski, wyrabiany z włókien rośliny cibory papirusowej, która rośnie w dolinie Nilu. Włókna tej rośliny rozcina się, układa w dwie krzyżujące się warstwy,  nawilża wodą i ubija. Na papirusie pisano specjalnym atramentem i  piórem calamus,  głównie teksty prawne  i  dokumenty. Kierownik tej placówki zapoznaje nas z metodami produkcji i zachęca do kupna papirusów, których cena jest zróżnicowana od jednego do setek dolarów.  Na ścianach wiszą  papirusy o pięknych i różnorakich kompozycjach. Mimo nakłaniania nie kupuję,  bo nie mam zbyt  dużo pieniędzy. 0 godz.14.30 jemy obiad w dużej restauracji w Gizie. Następnie jedziemy zwiedzać jeden z cudów świata: Wielkie Piramidy i Wielkiego Sfinksa w Gizie. Wznoszą się one na tle bezkresnego obszaru pustyni. Najstarsza i najbardziej majestatyczna jest piramida Cheopsa, pochodzi z trzeciego tysiąclecia przed naszą erą. Budowana była przez 100.000 robotników przez 30 lat przez 3 miesiące w każdym roku. Składa się z 2.300.000 bloków wapiennych, dokładnie ociosanych i ściśle przylegających do siebie. Ciekawostką jest, że nie stosowano żadnego spoiwa do ich złączenia. Bloki ważą od 2.5 - 30 ton każdy. Sama piramida to ostrosłup zbudowany na planie kwadratu o boku podstawy 233m. Jej wysokość pierwotna wynosiła 146m, a obecnie na skutek zwietrzenia obniżyła się do 137m. W północnej ścianie jest wejście do komory grobowej. Jej ściany są granitowe. Tu znajdował się sarkofag. Wnętrze ma pięć pięter. Druga piramida Chefrena ma 136m wysokości i długość boku postawy 215m. Pierwotnie jej wysokość wynosiła 143m.Obok znajdują się resztki świątyni grobowej faraona. Schodzi się 32m poniżej poziomu, gdzie była komora grobowa i sarkofag. Piramida ta jest również zbudowana z ogromnych bloków wapiennych licowanych różowym granitem. W jej centrum znajduje się sala z granitowymi filarami i posągami faraona siedzącego na tronie. Trzecia piramida Mykerinosa jednego z ostatnich faraonów IV dynastii ma tylko 62m wysokości. Pierwotnie jej wysokość wynosiła 66m. Jest ona najmniejesza ze wszystkich piramid gdyż finanse państwa w tym czasie zmniejszały się i narastało niezadowolenie ludności z tytułu nadmiernych podatków. Obok są trzy małe piramidy żony i dwóch córek faraona. Obok piramidy Chefrena stoi wykuty w skale Wielki Sfinks. Jego wysokość wynosi 20m a długość 57m. Przedstawia lwa z twarzą człowieka-faraona Chefrena - symbolizując potęgę faraona i trwałość władzy. Obok piramid i sfinksa są jeszcze świątynie grobowe i budowle sepuklarne, otoczone mastabami oraz święte łodzie Cheopsa. Jedna łódź mająca ok.30m długości po odrestaurowaniu jest eksponowana w specjalnie zbudowanym pomieszczeniu - muzeum przy piramidzie Cheopsa. Zespół piramid w Gizie budzi zachwyt turystów z całego świata. Panuje  tu ogromny zgiełk,  gdyż  wszystkie  wycieczki  zwiedzają te obiekty. Przebrani  Beduini  dosiadają  swych ozdobnie  osiodłanych wielbłądów i koni, zachęcając turystów do robienie zdjęć. Przekupnie zachwalają swe towary oferując widokówki,  naszyjniki,  statuetki, skarabeusze  i  papierosy. Za niewielką opłatą młodzi  Arabowie błyskawicznie wspinają się na szczyt  piramidy i błyskawicznie opuszczają się w dół.  Rezygnuję  z dosiadania wielbłąda i kupna pamiątek. Są dla mnie za drogie. Zespół piramid w Gizie przez swą monumentalność wywołuje niebywałe wrażenie, które będziemy do końca życia wspominać. Robimy pamiątkowe zdjęcia. Wracając do Kairu zwiedzamy jeszcze fabrykę pachnideł w Gizie. Do wnętrza zaprasza nas napis: "The thousand and one night flower extract. Pałace Maharabi welcome". Kierownik objaśnia nam proces produkcyjny; wyciskanie  płatków kwiatów, destylację i ekstrakcję. Esencje perfum fabryka otrzymuje z całego świata a eksportuje esencje do Francji, Niemiec, Włoch i Stanów Zjednoczonych. Kierownik daje nam do wąchania ekstrakty kwiatu lotosu,  opium,  Szeherezada,  Omar Sharif (męski), Farenhait (męski).

Recepta na rozcieńczanie ekstraktu: perfuma = 1 część ekstraktu + 9 części spirytusu, woda kolońska = 1 część ekstraktu + 10 części spirytusu + 10 części wody

Ceny: 11 ekstraktu kosztuje 1000$, 150ml - 100$, można kupić flaszeczki po 10,20,50 i 100$; kupuję 1/2 flaszeczki ekstraktu kwiatu lotosu za 10$.

W Kairze odwiedzamy jeszcze sklep z wyrobami skórzanymi. Można tu kupić ładne płaszcze, kurtki, ale nie ma chętnych na kupno. Wracamy do hotelu, gdzie spożywamy kolację, a po niej robimy krotki spacer po sklepach najbliższej okolicy.

^ w górę ^

 

Dzień czternasty - 9. XI  92r. (poniedziałek)

Program dnia:

Msza św.u ss. Franciszkanek, Muzeum Egipskie, Cytadela - alabastrowy meczet Mahmeda Ali , obiad na statku, stary Kair, Kościół Podwieszony, Muzeum Koptyjskie, bazar Khan-al Khalili.

 

Po śniadaniu jedziemy do SS. Franciszkanek, gdzie nasi księża koncelebrują Mszę św. Potem idziemy na Plac Al-Tahrir, przy którym znajduje się Muzeum Egipskie. Zbudowane zostało w 1902r w stylu pseudoklasycznym. Zwieńczone jest kopuła. Na frontonie budynku widnieje napis: "Monumenta prioris aevi his sedibus collocavit Abbas Hilmi Princeps". Muzeum ma ponad 100 sal i liczne magazyny. Starożytności egipskie znajdują, się w wielu muzeach świata - w Luwrze, Metropolitan Museum w Nowym Jorku, British Museum, w Muzeum Berlińskim czy Moskwie, ale tylko w Kairze znajduje się pełna ekspozycja sztuki egipskiej. Szczególnie szeroko sa eksponowane zabytki z epoki predynastycznej tj. V - IV - III tysiąclecia p.n.e. Zwiedzanie rozpoczynamy od II - piętra tj. od grobowca i skarbca Tutenchamona. Był on zięciem i następca faraona Amonhatopa IV Echnatona (1358 p.n.e.). Zabity został przez kapłanów i w chwili śmierci liczył 20 lat. W 1922r. angielski archeolog wspólnie z lordem Carnaryonem, finansującym prace archeologoczne w Dolinie Królów, niedaleko Teb, odkryli prawie nietknięty grobowiec z przebogatym wyposażeniem, przedmiotami codziennego użytku i zbytku. Był to jedyny grób w całości odnaleziony i nie obrabowany. W trzynastu salach muzeum wystawione są skarby znalezione w tym niewielkim, skalnym grobowcu: posągi i tron faraona, broń, rydwany bojowe, modele statków, meble, naczynia, skrzynie szkatułki i naczynia na pachnidła. Przedmioty pochodzące z tego grobowca wzbogaciły wiedzę o sztuce i rzemiośle artystycznym z okresu Nowego Królestwa. U wejścia do odkrytej komory grobowej stały dwa hebanowe, bogato rzeźbione posagi Tutenchamona. W komorze znajdowała się pozłacana .drewniana skrzynia - kaplica, a w niej dalsze trzy, mieszczące się jedna w drugiej. Ostatnia mieściła sarkofag z kwarcytu, a w jego wnętrzu drugi o kształcie ludzkiej postaci z berłem w formie haka i bicza. Twarz mumii zakrywała kuta złota maska o rysach faraona. Wszystkie skrzynie - kaplice i dwa sarkofagi przewieziono do muzeum w Kairze a jeden kamienny pozostał w Luksorze. Statuetki faraona przedstawione są raz w Koronie Południowego, innym razem Północnego Egiptu. Można go także oglądać w postaci boga Ozyrysa z berłem w kształcie haka i bicza, albo stojącego na czarnej panterze małego chłopca (mała, polichromowana główka z drewna na podstawie zrobionej z kwiatu lotosu). Z mebli znaleziono trzy pogrzebowe łoża, wsparte na figurach lwów, lub hipopotamów i krów. Są także łóżka, fotele i taborety z nogami w kształcie kaczych główek. Wielką różnorodnością odznaczają się znalezione skrzynie i szkatułki z drzewa cedrowego, inkrustowane kością słoniową lub alabastrowe. Najbardziej interesująca jest polichromowana skrzynka - kuferek z malowidłami przedstawiającymi faraona na polowaniu i scenami batalistycznymi. Bogato rzeźbiony jest drewniany tron, pokryty złotą folią, dekorowany fajansem i kamieniami. Nogi tronu mają kształt lwich głów i łap. Oparcie pokryte jest złotą folią, na której wygrawerowane są postacie króla i królowej. Na parę królewską spływają promienie słońca. Rydwany bojowe są również wspaniale zdobione. Drewniane części pokryte złotą folią i inkrustacja z kości słoniowej, białego kamienia i kolorowych past. Zewnętrzną stronę jednego z rydwanów zdobi ornament z kartuszy Tutenchamona, wzoru roślinnego i spirali. Wewnętrzną zaś zdobi obraz faraona w postaci sfinksa atakującego wrogów, przy czym twarze przedstawiono bardzo ekspresyjnie. Piękna jest drewniana, pozłacana skrzynia kaplica na kanopy czyli wyjęte z ciała organy: serce, wątrobę, nerki, płuca. W grobowcu znajdowało się też kilka modeli drewnianych statków -barek pogrzebowych, ozdobionych kwiatami lotosu oraz jedna alabastrowa z baldachimem. Znalezione alabastrowe naczynia na pachnidła mają wieczka z wyobrażeniem lwa. Inne przedstawiają gniazda, w których wśród jajek siedzi wyklute kaczątko z rozwiniętymi skrzydłami, lub sylwetkę psa wyobrażającą boga Anubisa patrona sztuki balsamowania. Wśród znalezionej w grobowcu broni jest wiele sztyletów, mieczy i dzid. Szczególnie piękny jest sztylet, z rękojeścią i pochwą pokrytymi pięknymi ornamentami oraz inny z żelaza mający złotą pochwę. Jest to rzadkość, gdyż Egipcjanie w tym czasie nie wytapiali żelaza. Biżuterię znaleziona w grobowcu cechuje duży artyzm. Są tu bransolety, pierścienie, naszyjniki czy pektorały noszone na piersi. Piękny jest pektorał z motywem uskrzydlonego skarabeusza lub żuka z przeźroczystego kamienia. Inny pektorał przedstawia Tutenchamona na paradnym rydwanie zaprzężonym w dwa konie, nakryte kapami lśniącymi klejnotami i tratujące Libijczyka. Rzemieślnicy stosowali efektowne połączenie lazurytu, turkusa i krwawnika. W grobowcu znaleziono też 365 figurek robotników wykonujących pracę za faraona,  maski  kobiet  i mężczyzn oraz lusterka, wazy alabastrowe i fajansowe. Męczące było chodzenie po 13 salach, gdzie oprowadzano nas pokazując skarby z grobowca tego faraona, który w historii swego kraju niczym szczególnym się nie odznaczył. Następnie,  już indywidualnie zwiedzamy   pozostałe ekspozycje, ułożone wg. poszczególnych okresów historycznych Egiptu. Z epoki  predynastycznej (V - VI  tysiąclecie  p.n.e.)  -  pochodzą przedstawione  tu najstarsze  kamienne  narzędzia,  lepione  naczynia gliniane, które wykonano bez użycia koła garncarskiego, wazy i czary zdobione malowidłami w kolorze białym i czarnym, wyroby z kości. Z końca IV tysiąclecia  (I  dynastia)  pochodzi  słynna paleta  króla Narmera. 63cm wysoka, która potwierdza zjednoczenia Górnego i Dolnego Egiptu. Zawieszono ją w szklanym kloszu, co pozwala na oglądanie obu stron.  Relief  na  jednej  stronie  płyty, wykonanej z szarogłazu, przedstawia króla w Koronie Południowego Egiptu, zabijającego maczugą jeńca z północy. Nad nim bóg Horus w postaci sokoła trzyma sznur z uwiązanym za głowę innym jeńcem. Za królem dostojnik niosący królewskie sandały. Na drugiej stronie palety król Narmer już w koronie podbitego Dolnego Egiptu, ogląda trupy nieprzyjaciół z odciętymi głowami.  W dolnej części  płyty, król w postaci  byka burzy nieprzyjacielską twierdzę, a w środkowej części relief przedstawia dwie pantery ze splecionymi szyjami wężowymi. Z III tysiąclecia (okres Starego Królestwa) pochodzą rzeźby portretowe. Jedną z nich to posąg faraona Chasechema w pozycji siedzącej z niezbyt plastycznie oddanymi rysami twarzy. Druga to posąg faraona Dżesera, którego twarz wyrzeźbiona jest już plastycznie z zarysowanymi kościami policzkowymi i ustami. Drewniane reliefy przedstawiają budowniczego Hesire z przyborami pisarskimi oraz siedzącego przed stołem ofiarnym. Wyraźne są kontury, garbaty nos i wąskie usta. Ze świątyni grobowej Chefrena pochodzi alabastrowy posąg tego faraona siedzącego na tronie. Sokół boga Horusa obejmuje głowę absolutnego władcy. Podobnie monumentalna jest grupa - triada króla Mykerinosa. W środku grupy przedstawiono faraona, a po bokach dwie boginie Hator w pozycji wyprostowanej. Z tego okresu zachowała się też rzeźba metalowa. Jest to posąg faraona Pepi I z miedzianej blachy. Ma on wielkość naturalną. Oglądamy też drewniany posąg dostojnika z dużym brzuchem, grubej szyi i realistycznie wyrzeźbionej twarzy - zwanego "wójtem z Sakkary". Tak nazwali go robotnicy pracujący przy wykopaliskach. Godne uwagi są liczne głowy z białego wapienia odnalezione w Gizie, gdzie były ustawione przy sarkofagu. Noszą nazwę "Głów z Gizy". Posągami polichromowanymi są figury księcia Rahotepa i jego żony Nofrit, wyrażające ducha sztuki tej epoki. Siedzą na wysokich tronach Twarz Rahotepa o migdałowych oczach i delikatnych ustach oraz delikatna twarz Nofrit z oczami z niebieskawego kwarcu, obwiedzionymi czarną linią sprawiają wrażenie, że posągi patrzą na widza. Nofrit ubrana jest w białą szatę i ma naszyjnik z czerwonych, niebiesko-zielonych i granatowych paciorków. Sławne są "gęsi z Medum", które są reliefem, ale równocześnie przez wielu określane malowidłem ściennym. Są to cztery kroczące gęsi z wyciągniętymi szyjami i lśniącymi w słońcu grzbietami. Ze sztuki jubilerskiej tego okresu w muzeum znajduje się przeszło 20 srebrnych, inkrustowanych turkusami bransolet z nieobrabowanego grobowca matki faraona Cheopsa w Gizie. Z okresu Średniego Królestwa (2000 - 1800 przed Chr. ) mamy tu też liczne eksponaty. Jest posąg faraona Mentuhotepa, siedzącego na tronie. Artysta uwydatnił rysy twarzy: wystające kości policzkowe, wypukłości oczu i wystający podbródek charakteryzujące okrucieństwo i bezwzględność władcy. Podobnie 3 metrowy posąg faraona Sezostrisa III, wykuty w czerwonym granicie - poprzez podkreślenie mięśni policzków, ostrego podbródka, głęboko osadzonych oczu z krzaczastymi brwiami oraz prostej linii ust, świadczy o surowym charakterze i silnej woli króla. Jednym z najsłynniejszych posągów tego okresu jest sfinks z Tanis, którego twarz wykazuje podobieństwo z posągiem faraona Amonhatepa II, także znajdującego się w muzeum. Sztuka egipska pokazywała też piękno kobiece. Interesująca jest drobna, drewniana główka nieznanej kobiety w długiej peruce. Jej oczy i brwi inkrustowane są kamieniami i srebrem. Zainteresowanie budzi kamienny relief przedstawiający kobietę w długiej sukni, trzymającej zwierciadło, której ręce, szyję i przeguby rąk zdobią klejnoty. Kobiecie tej, która była królową usługują służebnice. Jedna podaje napój, druga układa włosy. W kilku salach wystawione są różne kompozycje rzeźbiarskie. Rzeźby rodzajowe składają się z wielu polichromowanych figurek drewnianych, przytwierdzonych do deski. Przedstawiają one stada pędzone przez pastuchów, oddziały wojskowe, orkę i młockę, pracownie tkackie, warzelnie piwa, piekarnie, łodzie z wioślarzami. Sztuka Nowego Królestwa (1570 - 1130 p.Ch.) jest tu reprezentowana w najbardziej kompletny sposób. Egipt rozwijał się wtedy szybko. Płynęły daniny z podbitych krajów a na dworze faraonów było dużo cudzoziemców. Artyści tworzyli wtedy wspaniałe dzieła. Z tego okresu pochodzą też przedmioty z grobowca Tutanchamona, które oglądaliśmy. Najwybitniejszym dziełem jest sfinks z żółtego piaskowca przedstawiający królowa Hatszepsut, jedna z nielicznych kobiet, która była faraonem przez wiele lat. Jest to jeden z 200 posagów, które zdobiły świątynię niedaleko Teb, poświęconą jej czci. Królowa wyobrażona jest tu w postaci lwa z subtelna, piękną twarzą kobiety z atrybutami władzy królewskiej nemesem i sztuczną brodą Delikatny owal policzków, zaokrąglony podbródek, migdałowe oczy i maleńkie usta o nabrzmiałych wargach nadające obliczu królowej miękkość, nie odpowiadają groźnemu ciału lwa. Wiele jest posągów następcy tej królowej faraona Tutmesa III: granitowy kolos, sfinks o twarzy króla, statua bazaltowa, posąg z alabastru. Wszystkie przedstawiają te same charakterystyczne rysy twarzy: gruby nos, duże usta, kwadratowy podbródek, które znamionowały twardy charakter tego władcy. Również syn tego faraona Amenhotep II ma piękną statuetkę z zielonego bazaltu, a wnuk Totmes IV przedstawiony jest w grupie rzeźbiarskiej wraz z matką. Sa też posągi dostojników królewskich m.in. posąg burmistrza Teb. Bogato reprezentowana jest sztuka z okresu panowania syna Totmesa IV - Amenhotepa III. Należy ona do najwybitniejszych osiągnięć kultury egipskiej. W atrium muzeum stoi ogromny granitowy posąg tego króla z małżonką. Jest to największa rzeźba wśród eksponatów. Oboje siedzą na tronie. Rzeźba obrazuje ich majestat i postacie sa pełne wyrazu. Inny posąg, przedstawia tego faraona w koronie Dolnego Egiptu z naszyjnikami i bransoletami. Oblicze króla cechuje delikatny owal twarzy, zaostrzony podbródek i zadarty nos. Wiele jest statuetek bogów, reliefów, malowideł i wyrobów rzemiosła artystycznego charakteryzujących się rozmaitością materiału, technik i dekoracji. Jeszcze bogatszą dekoracyjnością i finezją wykazują się dzieła z epoki syna tego faraona Amenhotepa IV -Echnatona. Wśród nich są malowidła zdobiące posadzki w pałacu faraona (kaczki wylatujące z zarośli, rozbrykane cielęta). Najbardziej znany to posąg tego faraona ze świątyni w Karnaku. Przedstawia postać chudą i zgarbioną, z zapadłą piersią, twarzą o wystającym podbródku, dużym nosie i wystającej wardze. W rękach trzyma atrybut władzy hak i bicz. Na głowie nemes. Inna statuetka przedstawia faraona całującego swą małą córeczkę. Jeszcze inna kompozycja przedstawia rodzinę faraona. Echnaton i jego żona Nefretiti siedzą sobie naprzeciw na taboretach. U stop króla stoi starsza córka Meritaton, a dwie inne bawią się na kolanach matki.  Artysta wyraził tu miłość i czułość.  Relief pochodzący ze świątyni przedstawia Echnatona, Nefentiti i ich córkę wyciągających ręce ku wschodzącemu słońcu. W muzeum jest niewielka statuetka o wys. 33cm z piaskowca, główka królowej Nefretiti. Jest ona mniej znana od sławnej berlińskiej głowy tej z białego wapienia, w granatowej tiarze ozdobionej  czarnym  pasem.  Nie  ustępuje  jej  pięknością,  posiada delikatny i uduchowiony wyraz twarzy. Ostatnim przedstawicielem tej dynastii był Tutenchamon, ożeniony z młodszą córką Echnatona. Niczym się nie wyróżnił a znany jest z uwagi na odnalezienie jego grobowca w nienaruszonym stanie. 0 bogactwach tego grobowca była mowa wyżej. Sztukę Okresu Późnego   (postimperialnego -  1100 - 332 p.n.e.) reprezentują znalezione w czasie prac wykopaliskowych w delcie Nilu (Tanisie) sarkofagi, maski portretowe, naczynia i biżuteria wydobyte z sześciu  grobowców.  Sarkofag faraona  Psusennesa,  wykonany  jest  z czystego  srebra,  a/jego  powierzchnię  pokrywają,  motywy  dekoracyjne wykonane z niezwykłą starannością.  Przedstawiają boginię w postaci sępa, bogów z głową sokoła i o baraniej głowie oraz postać faraona z twarzą o delikatnym nosie i wąskich oczach. Maska faraona wykuta jest w czystym złocie i bogato inkrustowana. Pektorał jest również złoty i inkrustowany.  W jego środku znajduje się skarabeusz z kartuszem faraona. W gablotach widzimy piękne alabastrowe naczynia. Są to złote czary,  wazy  i  dzbany  pokryte  dekoracją  oraz  złote  i  srebrne kubki. Szczególnie  piękny  jest  srebrny  kubek  w  kształcie  kwiatu niebieskiego lotosu. Sztukę tego okresu reprezentuje też wiele rzeźb portretowych. Granitowa głowa faraona Taharki z XXV dynastii o grubych rysach twarzy, pełnych ustach,szerokim nosie świadczy, że był on innego niż egipskiego pochodzenia.  Był on Etiopczykiem.  Inne rzeźby,  to granitowy portret burmistrza Teb, przedstawiający starszego człowieka o pooranej twarzy oraz alabastrowy posąg siostry faraona etiopskiego, która przedstawiona jest w całej postaci, odziana w długą szatę. Z okresu dynastii saickiej   (stolicę kraju przeniesiono do Sais w Dolnym Egipcie) zabytki są reprezentowane bardzo bogato w rzeźbie monumentalnej (portrety władców) i wyrobach plastycznych. Okres hellenistyczno - rzymski (332 - 300r. - dynastia Ptolemeuszy). Kolekcja sztuki z tego okresu jest bardzo różnorodna. Są tu stele, reliefy posągi, statuetki, wyroby z brązu, gliny, szkła, biżuteria, sarkofagi, kartonaże mumii, maski pogrzebowe i portrety fajumskie. Maski pogrzebowe z I - III w. przed Chr. zajmują kilka gablot. Wykonywano je z gliny i piasku, pokrywano gipsem i polichromowano. Miały służyć za siedlisko duszy zmarłego. Portrety fajumskie — znaleziono je w rejonie oazy Fajum-pochodzą z I - III w. po Chr.. Malowane są farbami woskowymi, czasem temperowymi na płótnie lub drewnianych deseczkach. Służyły tym samym celom co maski i wyobrażały rysy twarzy zmarłego. Jest tu też wyrzeźbiony w czarnym granicie posąg pisarza Chora, o twarzy surowej, wystających kościach policzkowych, dużym nosie i kwadratowym podbródku. Zmęczeni zwiedzaniem i hałasem panującym w salach, wychodzimy z muzeum. Robimy pamiątkowe zdjęcia i jedziemy zwiedzać cytadelę i alabastrowy meczet. Budowę cytadeli rozpoczął w 1175r. Saladyn z pochodzenia Kurd syryjski, który w 1171r zdetronizował kalifa z dynastii Fatymidów. Ogłosił się sułtanem, dając początek dynastii Ajjubidów. Jego zasługa jest rozbudowa Kairu. Dokończenia budowy cytadeli, która była trzonem stawianych murów obronnych dokonał brat Saladyna. W ciągu siedmiu wieków służyła jako rezydencja władców Egiptu. Przytłacza ona wysokością murów i baszt. Roztacza się stąd wspaniały widok na Kair. Robimy tu zdjęcia. Muhammad Ali, który wystąpił przeciw sułtanowi i ogłosił się paszą egipskim panował tu od 1805r do 1849r. Starał się przywrócić Egiptowi wielkość i sławę. Wznosił pałace, rozwijał budownictwo. On wzniósł na terenie cytadeli Meczet (1830 - 1848) zwany alabastrowym oraz wspaniały pałac. Meczet jest najsłynniejszą budowlą Kairu, a architekturą zbliżony jest do meczetów Stambułu. Ma on plan kwadratu o boku 41m a pokrywa go kopuła o średnicy 21m i wysokości 52m, którą otaczają cztery półkopuły. Mihrab wykonany z drewna usytuowany we wschodniej części meczetu również pokrywa półkopuła. Dwa minarety mają 84m wysokości. Mury meczetu są 12m wysokie, wyłożone są białym alabastrem. Ponad murem biegną reliefowe ornamenty złocone i malowane. Wnętrze meczetu ozdobione jest ornamentami geometrycznymi i roślinnymi. Nagrobek Muhammada Aliego jest z marmuru. Do meczetu prowadza trzy wejścia: od północy, południa i zachodu. Centralny dziedziniec otoczony jest gankami, których łuki i kolumny są również wykonane z alabastru. Biel alabastru nadaje meczetowi uroczysty charakter. Na środku dziedzińca jest ośmioboczny basen nakryty kopułą alabastrową. Obok meczetu znajduje się wzniesiony również przez tego samego władcę majestatyczny pałac. Składa się on z sali przyjęć, sali sądowej, haremu i wielu pomieszczeń mieszkalnych i użytkowych. Cechuje go przepych dekoracji ale nie zwiedzaliśmy tego obiektu. Po opuszczeniu cytadeli na pobliskim placu dokonujemy zakupu drobnych pamiątek. Ja kupuję korale. Następnie jedziemy nad Nil i spożywamy obiad na statku - restauracji. Po obiedzie jedziemy do starego Kairu - Fustatu, gdzie zwiedzamy kościół koptyjski, muzeum koptyjskie oraz kościół tzw. "zawieszony". Koptowie sa potomkami Egipcjan, wyznającymi chrześcijaństwo. Wyraz kopt pochodzi od arabskiego Al-Kibt a greckiego Ajgyptos. Chrześcijaństwo zaczęło się szerzyć w Egipcie w Iw najprzód wśród elity intelektualnej w Aleksandrii, a później ogarnęło chłopów i niewolników oraz warstwy panujące. Prześladowanie chrześcijan nasiliło się za rządów Dioklecjana. Rok 284 tj. początek panowania Dioklecjana jest przyjęty przez Koptów jaka wyjściowa data ich rachuby czasu. Od czasów Konstantyna zaczęto budować kościoły i klasztory, które prowadziły warsztaty rzemieślnicze i uprawiały ziemię. W IVw egipskie chrześcijaństwo uzależniło się od Bizancjum. Koptowie uznają tylko boską istotę Chrystusa tj. monofizytyzm, w której odrzucają Jego ludzką istotę. Najstarszym zabytkiem kultury koptyjskiej jest kościół św. Sergiusza z VIw. W kościele jest krypta, w której wg. legendy schroniła się Matka Boska z Jezusem i Józefem w czasie ucieczki z Egiptu. Jest ona zalana wodą, gdyż jest położona lOm poniżej obecnego poziomu ulicy. Jest to kościół trzynawowy. Środkowa nawa jest wyższa, dzięki czemu ma górne oświetlenie. Nawy oddzielone są 12 kolumnami o kapitelach korynckich, przy czym 11 jest z białego marmuru i jedna z czerwonego granitu. Pochodzą ze świątyń rzymskich. Wiele przedmiotów z wyposażenia kościoła przeniesiono do Muzeum Koptyjskiego m.in. ambonę z różowego drzewa intarsjowaną hebanem i kością słoniową. W pobliżu znajduje się kościół Marii Panny zwany "Zawieszony". Jego boczne części wzniesiono na bastionach twierdzy rzymskiej, w związku z czym środkowa część sprawia wrażenie jakby zawieszonej między nimi. Kościół ten ucierpiał w czasie prześladowań chrześcijan egipskich. Następnie zwiedzamy Muzeum Koptyjskie, które zostało założone w 1908r, w następnych latach rozbudowane. Zebrano tu zabytki ze starych koptyjskich kościołów i klasztorów. Jest tu ponad 500 eksponatów. Zabytki kamienne są w pomieszczeniach podziemnych Są to kolumny, rzeźby, kapitele kolumn, fryzy, głowice, ołtarze rzeźbione i stele grobowe. W górnej sali są wyroby z metalu, drewna, kości słoniowej, szkła, ceramiki i tkanin. Jest też malarstwo z Fajum oraz dział starych rękopisów.  Zabytki pochodzą głownie z okresu IV i Xw. Z drewnianych zabytków uwagę naszą zaabsorbowały szczególnie drzwi przeniesione z kościoła św. Barbary, na których wyrzeźbiony jest Chrystus i apostołowie. Duży dział stanowią wyroby z kości: okładziny mebli, ozdoby ksiąg liturgicznych, agrafy, grzebienie. Są tu też wyroby z brązu: kadzielnice, chrzcielnice, lampy i krzyże. Orginalna jest lampka w kształcie męskiej głowy z puklami wijących się włosów i oczami inkrustowanymi białą postą. Bogata jest też kolekcja tkanin zdobionych wzorami,  są tu tuniki z długimi i krótkimi rękawami i bez rękawów, narzuty i zasłony. Tkaniny te cechuje duża różnorodność  wzorów. Są   to motywy geometryczne i roślinne, owoce,  ptaki,  kwiaty,  zwierzęta,  a z późniejszych czasów postacie świętych. Dumą tego muzeum jest zbiór rękopiśmienniczy: modlitewniki, żywoty świętych, najstarsze odpisy Ewangelii i Biblii. Są ilustrowane miniaturowymi rysunkami o bogatych tematach i kolorach. Szczególnie cenna jest apokryficzna ("zakryta" tj.  skierowana do wąskiej grupy ludzi) ewangelia św. Tomasza. Oglądaliśmy tutaj też okno z którego można obserwować samemu nie być widzianym. Zabytki te są niezwykle ważne dla badań nad architekturą i sztuką chrześcijańsko - koptyjską w Egipcie. Jeszcze ok. 7% ludności wyznaje tu religię chrześcijańską, działają kościoły i szkoły koptyjskie ale już z językiem arabskim. Po zwiedzeniu Muzeum Koptyjskiego jedziemy na słynny bazar kairski Khan - al - Kahlili, który znajduje się w centrum Starego Miasta. Ulice są tu wiecznie zatłoczone i pełne zgiełku. Domy od ulicy posiadają ślepe mury, co chroni je przed nasłonecznieniem. Na ulicach pełno dostawców owoców i jarzyn z koszami na głowach oraz sprzedawców przygotowujących na małych piecykach skromne posiłki. Słychać porykiwania osłów, stukot kopyt końskich, pokrzykiwania roznosicieli wody i węgla oraz krzyczące dzieci. Ponad tym całym gwarem rozlega się z minaretu głos muezzina, nawołującego do modlitwy. Na ulicach spotykamy stoiska z przeróżnymi artykułami: stosy tac inkrustowanych masą perłową, dywany, szale zwisające z sufitów sklepów Podłogi tych sklepików zastawione są misami, dzbanami i wyplatanymi koszami. Można też kupić tu haftowane pantofle, torby, kufry, torebki, barwne ubiory, naszyjniki z paciorków, miedziane figurki, brosze, bransolety, wisiorki czy kolczyki. Na bazarze jest wiele warsztatów rzemieślniczych. W pracowniach kaletniczych można kupić zdobione poduszki ze skóry. W garncarskich lepią naczynia i figurki a w szklarskich wydmuchują flakony. W warsztatach rzeźbiarskich na poczekaniu zdobią, ornamentami szkatułki i puzderka. Przechodzimy tylko przez dwie ulice tego zgiełkliwego bazaru. Robimy pamiątkowe zdjęcia z ks. Alojzym Czarnotą z Lublina. Wracamy do autokaru i jedziemy do hotelu. Po kolacji idziemy jeszcze na drobne zakupy do okolicznych sklepów, a po powrocie przygotowujemy się do wyjazdu, pakujemy nasze walizki.

^ w górę ^

 

Dzień piętnasty - 10.XI.1992r. (wtorek)

 

Śniadanie jemy o godz.7.00. Potem kończymy pakowanie walizek i znosimy je do holu. Mamy wolne do godz. 10.00. Łazikujemy po otaczających hotel uliczkach. Ładujemy walizki do autokarów i jedziemy do ss. Franciszkanek, gdzie uczestniczymy w pożegnalnej, koncelebrowanej przez naszych księży Mszy św. Są mowy pożegnalne i podziękowania dla Sióstr. Potem wyjeżdżamy w kierunku lotniska. Tu po odprawie paszportowej robimy jeszcze drobne zakupy w sklepach. Ja kupiłem taśmę magnetofonową z muzyka arabską za 2$. 0 godz.13.45 startujemy i odlatujemy samolotem naszego Lotu do Warszawy. W czasie dwu godzin lotu rozmyślamy o naszych przeżyciach pielgrzymkowych i gawędzimy z sąsiadami. W Warszawie lądujemy o godz. 16.45 wg. czasu miejscowego. Po krótkiej odprawie paszportowo - celnej, gdyż celnicy na ogół nie sprawdzają naszych bagaży, żegnamy się w hallu ze znajomymi i ks. Andrzejem. Mnie zabierają do samochodu Tadkowie Sochowie, gdyż syn ich i córka przyjechali powitać Rodziców. Zapraszają mnie do swego domu, ale mam o godz. 17.45 pociąg do Krakowa. Serdecznie więc im za wszystko dziękuje i wysiadam pod dworcem Centralnym. Pociąg jedzie planowo i do Krakowa przyjeżdżam o godz.2 0.30. Na dworcu wita mnie cała rodzina. W domu wielka radość z mego szczęśliwego pielgrzymowania oraz przekazywanych wrażeń i przeżyć.

 

Antoni Wierzchosławski

 

^ w górę ^

O autorze (skrócona nata biograficzna)

Antoni Wierzchosławski urodził się 13.06.1915 r. - w niedzielę, w dzień św. Antoniego Padewskiego, stąd otrzymał imię na -chrzcie św. - Antoni.  W okresie wojny jego Ojciec był powołany do wojska, więc wychowywał się przy mamie i babci Katarzynie, matce Ojca. Do szkoły powszechnej uczęszczał w Gąsawie w latach 1922-1924. W 1924r przez rok, chodził do pałacu właścicieli majątku ziemskiego w Marcinkowie Górnym, Konstantego Gozimirskiego na lekcje, których udzielał synowi właścicieli Stanisławowi. W 1925 r. został przyjęty do Państwowego Gimnazjum Klasycznego (starego typu) w Bydgoszczy. W latach gimnazjalnych poza nauką interesował się sportem. Uprawiał lekkoatletykę, koszykówkę, piłkę nożną oraz wioślarstwo. Gimnazjum Klasyczne miało własną przystań wioślarską przy Moście Bernardyńskim z kilkoma łodziami wioślarskimi (dwójkami i czwórką) oraz kajakami. Brał też udział w regatach międzyszkolnych. Angażował się również w pracach społecznych. Był członkiem Koła Filomatów, członkiem Sodalicji Mariańskiej (w jednej kadencji był jej sekretarzem i posiada do dziś dyplom przyjęcia do Sodalicji), Koła Abstynentów (był jego prezesem w jednej kadencji), wójtem klasy VII - mej. Był członkiem tajnej działającej w  gimnazjum narodowej organizacji gimnazjalnej ("Noga"). Był także ministrantem, często służył do Mszy św. w kościele Klarysek. Lata szkolne szybko minęły i 17 czerwca 1933 zdał "maturę". Następnie na Uniwersytecie Poznańskim uzyskuje tytuł magistra prawa (lata 1934 - 38). W roku 1936 bierze udział w akademickiej pielgrzymce do Częstochowy. Po uzyskaniu dyplomu zostaje aplikantem w Sądzie Grodzkim w Poznaniu. We wrześniu 1938 roku zostaje powołany do odbycia odroczonej służby wojskowej - kończy kurs podchorążych  i zostaje wcielony do 59 PP w Inowrocławiu. Na początku wojny jego kompania bierze udział w walkach nad Kanałem Noteckim i następnie na rozkaz Naczelnego Dowództwa wycofuje się w kierunku Warszawy. Nad Bzurą bierze udział w walce z Niemcami. 17 września zostaje ranny.   29 września Modlin kapituluje. Pan Antoni dostaje się do przejściowego obozu w Działdowie. Następnie zostaje przewieziony do Inowrocławia. Idzie do Żnina - i po kilku dniach wraca do domu rodzinnego w Marcinkowie k. Gąsawy. Później, wraz z siostra zostaje wywieziony na roboty do Niemiec - Oldenburg. Po II wojnie nie nie wrócił do sądownictwa gdyż jak sam mówi: "w ustroju totalitarno - komunistycznym sędziowie nie mieli samodzielności" - pracuje w administracji handlowej - Kraków, Nowy Sącz. W 1980 r. przechodzi na emeryturę. W 1945 żeni się z Krystyną Bełtowską, z którą wychował cztery córki.

Pan Antoni ma juz przeszło 90 lat, mieszka w Krakowie. Poznałem Go w 2006 roku  osobiście. Wspaniały Starszy Pan o ogromnej wiedzy, pamięci i życzliwości, a także szczerej wiary.

Kilka tych słów o P. Antonim napisał: A. Łaganowski.

^ w górę ^